"Bo to mezalians byłby dla psa". Prezydencki minister wyjaśnił Nitrasa"Bo to mezalians byłby dla psa". Prezydencki minister wyjaśnił Nitrasa
Sławomir Nitras próbował zaatakować prezydenta Karola Nawrockiego sprawą Zondacrypto, przy okazji zaczepiając Marcina Przydacza. Prezydencki minister nie miał zamiaru wchodzić w dyskusję ze skompromitowanym po przegranej Rafała Trzaskowskiego politykiem, dlatego użył cytatu ze znanej fraszki Juliana Tuwima „Na pewnego endeka, co na mnie szczeka”.
Koalicji 13 grudnia ma nowe "argumenty", żeby uderzać w prawicę i prezydenta Karola Nawrockiego. Ekipa Donalda Tuska ma tyle swoich afer, że musi co pewien czas je przykrywać. Tym razem padło na odgrzewany kotlet pod tytułem "afera Zondacrypto".
Zarzuty wobec głowy państwa są oczywiście absurdalne. Środowiska lewicowo-liberalne próbują prezydenta Nawrockiego powiązać z Zondacrypto za sprawą... wydarzenia CPAC, którego sponsorem była upadła firma. Zwierzchnik Sił Zbrojnych po prostu się tam pojawił, ale to wystarczyło, żeby koalicji 13 grudnia przypuściła atak.
"Bo to mezalians byłby dla psa"
Poseł KO Sławomir Nitras postanowił zaczepić szefa Biura Polityki Międzynarodowej w KPRP. Były minister sportu nawiązał do wydarzenia organizowanego w Juracie, gdzie głowa państwa spotka się z młodzieżą.
Panie Marcinie Przydaczu dlaczego campus Nawrockiego nie ma Logo Zondacrypto? #KryptoAferaPiS
- zapytał na portalu X.
Prezydencki minister nie zamierzał wchodzić w dyskusję ze skompromitowanym politykiem (kampania wyborcza Rafała Trzaskowskiego).
Próżnoś repliki się spodziewał, Nie dam ci prztyczka ani klapsa. Nie powiem nawet: "Pies cię …" - Bo to mezalians byłby dla psa.
J. Tuwim
- zacytował Przydacz.
xyz/źr. wPolityce.pl za X
