Bielan o Wypiju: Nie chcę mieć z nim nic wspólnegoTYLKO U NAS. Bielan o Wypiju: Nie wiem jak można w tak krótkim czasie tak radykalnie zmienić poglądy polityczne. Nie chcę mieć z nim nic wspólnego

„Michał Wypij stara się atakować innych za swoją własną zdradę. Został wybrany z list Zjednoczonej Prawicy posługując się na wszystkich plakatach logiem PiS, a w tej chwili przeszedł do totalnej opozycji. Przeszedł wręcz na stronę Platformy Obywatelskiej. Był obecny na Campusie Polska organizowanym przez Rafała Trzaskowskiego”.
„Michał Wypij stara się atakować innych za swoją własną zdradę. Został wybrany z list Zjednoczonej Prawicy posługując się na wszystkich plakatach logiem PiS, a w tej chwili przeszedł do totalnej opozycji. Przeszedł wręcz na stronę Platformy Obywatelskiej. Był obecny na Campusie Polska organizowanym przez Rafała Trzaskowskiego” – powiedział w telewizji wPolsce.pl Adam Bielan, prezes Partii Republikańskiej. Polityk był gościem Rozmowy Porannej Edyty Hołdyńskiej.
Nie wiem jak można w tak krótkim czasie tak radykalnie zmienić swoje poglądy polityczne, ale Wypijowi to się udało. Ja nie chcę mieć z tym człowiekiem już nigdy nic wspólnego. Ludzie, którzy od początku tej kadencji robili wszystko, by rozgrzać konflikt w Zjednoczonej Prawicy, bardzo nam szkodzili. Po odejściu Gowina, Wypija, atmosfera w Zjednoczonej Prawicy bardzo się oczyściła. Wygrywamy nadal wszystkie głosowania
– zaznaczył Adam Bielan. Kiedy sam zorientował się, że z Jarosławem Gowinem nie jest mu po drodze?
To, że jesteśmy z Jarosławem Gowinem po dwóch stronach barykady uświadomiłem sobie w marcu ubiegłego roku. Gowin najpierw blokował przeprowadzenie wyborów klasycznych. Przy czym jego partia, przyszła, bo jest już jedną nogą w PSL-u, chciała zorganizować wybory klasyczne przy znacznie gorszych statystykach covid-owych, niż wówczas, w marcu 2020 r. Potem Gowin zablokował wybory korespondencyjne i robił wszystko, by wprowadzić stan nadzwyczajny, by przedłużyć kampanię wyborczą
– przypomniał.
Dziś już nikt nie ma wątpliwości, że robił to dla swojego politycznego przyjaciela Władysława Kosiniaka-Kamysza. Nowy prezydent, gdyby to był szczególnie gdyby to był Władysław Kosiniak-Kamysz, dawałby mu szansę, by został premierem. Myślę, że to już wtedy było marzenie Jarosława Gowina
– dodał.
Dziś nie ma zagrożenia dla większości parlamentarnej w Sejmie. W związku z tym nie ma konieczności organizowania wcześniejszych wyborów. One odbędą się w konstytucyjnym terminie, czyli za dwa lata
– zapewnił.
Jestem graczem zespołowym. Moje własne ambicje nie mają tutaj większego znaczenia. Kiedy zakończyliśmy negocjacje z PiS, w gronie Partii Republikańskiej podjęliśmy decyzję, że nas będą reprezentować w rządzie Michał Cieślak, minister w KPRM, ale także Kamil Bortniczuk, szef resortu sportu i turystyki, a także inni wiceministrowie, jak Jacek Żalek, który pozostaje sekretarzem stanu w Ministerstwie Funduszy i Rozwoju Regionalnego
– wyliczył.
Dla mnie najważniejsze jest, by Zjednoczona Prawica utrzymała większość. Byłem w ten proces zaangażowany w ostatnich tygodniach. Cieszę się, że sukcesem zakończyliśmy negocjacje nowej umowy koalicyjnej. Jestem patriotą i uważam, że Zjednoczona Prawica to jest najbardziej udany projekt na polskiej prawicy w historii. Byłoby bardzo niedobrze, gdyby w wyniku sporu z Jarosławem Gowinem ta konstrukcja została naruszona
– zapewnił.
