WIDEO

Barbara Mróz-Gorgoń. Polska jest dla niej "complicated"Barbara Mróz-Gorgoń. Polska jest dla niej "complicated"

FacebookTwitter

Dlaczego dla prof. Barbary Mróz-Gorgoń Polska „is complicated”? W związku z aferą wokół raportu fundacji Marka Polska w sieci przypominane są inne „dokonania” i ciekawe wypowiedzi nowej gwiazdy rządu Donalda Tuska.

Nieco niepokojąca rolka z Rafałem Dutkiewiczem – byłym prezesem Pracodawców RP, opowieść o zakompleksionym Polaku czy korponowomowa, ale w języku angielskim i z wplataniem polskich słów. Oto niektóre aspekty dotychczasowej „twórczości” Barbary Mróz-Gorgoń, na które można natrafić w sieci.

"This is complicated"

Barbara Mróz-Gorgoń, odkąd pojawiła się niedawno u boku premiera Donalda Tuska na konferencji prasowej, budziła zainteresowanie, ale w historii tego rządu najprawdopodobniej zapisze się głównie za sprawą kontrowersji i dość kuriozalnego raportu. Choć można było wyłapać w tekście cechy wskazujące na wykorzystanie sztucznej inteligencji, to i w języku mówionym pani profesor pojawia się wiele anglojęzycznych wtrętów i dziwacznej korponowomowy.

W styczniu 2026 r. tak opowiadała o Marce Polska w "Podcaście Biznesowym" (zapisanym jako "Poscast").

Te badania, które przedstawialiśmy, pokazały bardzo dobitnie coś, co nie stało nawet w zdefiniowanych, niesformułowanych hipotezach. Bardzo silnie wyszliśmy poza granicę takiego określania, co psychologowie tutaj zdefiniowali jako imposter syndrom, ale w zbiorowym ujęciu, czyli jesteśmy bardzo pokomplikowani

 - tłumaczyła.

Rzeczywiście z jednej strony, bo to nawet nie to, że same kompleksy, bo same kompleksy to by było easy, to by było łatwe. A tu z jednej strony są kompleksy, z drugiej strony jest takie poczucie, że jestem mądrzejszy, wiem lepiej i umiem więcej. Z trzeciej strony ciężka praca, ale poczucie, że zarabiam mniej niż inni, na mniej mogę sobie pozwolić. Po czwarte taka właściwie niezdolność do chwalenia się, ale poczucia, że to chwalenie jest okej, czyli nas zawstydza chwalenie się

 - przekonywała. 

Przyznała, że komplementów "kompletnie" nie umiemy przyjmować. 

A z drugiej strony bardzo ich potrzebujemy, więc to jest ten fenomen taki, bym powiedziała, gdzie zbieżne są dwa fenomeny w tej jednej postaci, prawda, tego naszego Polaka. z jednej strony bardzo czuje się lepszy, z drugiej strony jest zakompleksiony, bardzo by chciał, żeby chwalili, ale nie umie przyjmować. Więc rzeczywiście o Polsce można by było na razie powiedzieć: this is complicated

 - skwitowała.

 

Pani pełnomocnik "bigosuje" jak b. prezydent Komorowski?

Czy markę Polski można budować na pierogach, bigosie czy kiełbasie? W anglojęzycznym wykładzie Mróz-Gorgoń mogliśmy usłyszeć o tym, jak budować swoją markę chociażby przez narodową kuchnię. O ile do wypowiedzi w języku polskim pani profesor często wplata angielskie wyrażenia rodem z korpo, o tyle do angielskich wystąpień wplata słowa polskie. Czy jednak mówi po angielsku, czy po polsku, i tak trudno zrozumieć, o co tu właściwie chodzi, a poniższy fragment wystąpienia momentami jako żywo przypomina o byłym prezydencie Bronisławie Komorowskim i o tym, jak w 2010 r. opowiadał Amerykanom o "bigosowaniu".

Nie jesteśmy już połączeni z naszym słowem „kombinować”, jesteśmy postrzegani jako kompetencje, realizacja i niezawodność – zdecydowanie w tej właśnie kolejności. Oczywiście, nasz język „W Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie” i zapewne dlatego poproszono mnie, abym mówiła po angielsku. Na pewno możemy znaleźć coś dla siebie, także jedno zdanie, które przekaże nasze wartości główne cechy. Musimy znaleźć nasze wspólne punkty, ale też – czerwone lampki, ale także niektóre elementy, które już istnieją w naszym uniwersum komunikacji. Zdecydowanie mamy na przykład pierogi, mamy kiełbasę, mamy bigos, różne części naszego dziedzictwa, naszej kuchni, które jednak nie są określane jako „kuchnia polska”. Musimy więc stworzyć raz jeszcze, wspólnie, jedną piękną metaforę tego wyrażenia Dlaczego? Ponieważ kuchnia może nam pomóc poznać historię i poznać naród poprzez nasze talerze

 - stwierdziła. 

 

 

Dziwna rolka z Dutkiewiczem

Furorę w sieci robi również rolka z Rafałem Dutkiewiczem, nagrana w czasach, kiedy były prezydent Wrocławia był jeszcze prezesem Pracodawców RP.

Pracodawcy RP. Dobrze tu być

 - mówi z zachwytem nowa gwiazda rządu Tuska. 

Za profesor Gorgoń stoi Dutkiewicz, który głaszcze lub masuje ją po plecach, po czym odpowiada:

Odwzajemniam.

 

 

Jeśli chcielibyśmy podsumować wszystko w stylu pani Gorgoń, powiedzielibyśmy, że odczuwamy lekki "cringe". Normalnie moglibyśmy powiedzieć, że po prostu żenadę.

 

jj/źr. wPolityce.pl, za: X

 

 

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.