B. szef ABW ujawnia! Audyt ws. Pegasusa zmieniany pod dyktando Tuska?B. szef ABW ujawnia! Audyt ws. Pegasusa zmieniany pod dyktando Tuska?
Audyt Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego dotyczący Pegasusa, według b. szefa ABW, miał być aż trzykrotnie poprawiany. Jaki miał być powód? Dokument nie odpowiadał politycznym oczekiwaniom rządu Donalda Tuska. O naciskach na służby piszą europoseł Mariusz Kamiński oraz wspomniany b. szef ABW, a obecnie doradca prezydenta, Krzysztof Wacławek. Do sprawy odniosła się także opozycja.
Poprawki w audycie
Kolejna odsłona politycznej wojny toczy się wokół systemu Pegasus. Mariusz Kamiński powołuje się na informacje od Krzysztofa Wacławka. Twierdzi on, że ABW trzykrotnie nanosiła poprawki do audytu. Pierwotna treść dokumentu miała mieć zasadniczy feler.
Skandaliczna sytuacja! Krzysztof Wacławek @KaWaclawek ujawnia, że audyt ABW dotyczący systemu Pegasus był 3-krotnie poprawiany, bo nie spełniał politycznych oczekiwań Tuska
- napisał na platformie X Mariusz Kamiński.
Były minister koordynator służb specjalnych nie krył oburzenia i wskazał, w jakim celu obecna władza miała posłużyć się przerabianym opracowaniem.
To na tak „przygotowanym” dokumencie #Koalicja13grudnia zbudowała serię ataków na opozycję oraz kierownictwo byłych służb specjalnych. To podważa wiarygodność całej Komisji i rządu
- wskazał Kamiński.
Dokument pod polityczne zamówienie
Do sprawy bezpośrednio odniósł się w mediach społecznościowych Krzysztof Wacławek. Według autora wpisu Tusk wywierał presję na ABW, aby dostosować treść audytu do bieżących potrzeb politycznych obozu rządzącego.
Wacławek twierdzi, że mimo poprawek audyt nie potwierdził, by materiały z kontroli operacyjnych trafiły do izraelskiej firmy NSO lub tamtejszych służb.
Nawet presja premiera Tuska na ABW i konieczność 3-krotnego poprawiania przez tę służbą sporządzonego (na polityczne potrzeby) audytu systemu PEGAZUS – nie wykazała, że jakiekolwiek materiały z kontroli operacyjnych trafiły do innych pomiotów, tj. izraelskiej firmy NSO, czy izraelskich służb specjalnych
- zaznaczył obecny doradca prezydenta we wpisie na platformie X.
Były szef ABW przypomniał także o formalnych podstawach funkcjonowania systemu. Wskazał, że Pegasus nie wymagał specjalnej akredytacji ani certyfikacji. Zastosowanie oprogramowania miało następować po zgodzie prokuratury i na podstawie zarządzenia sądu.
Rząd o "zbrodni stanu"
Rewelacje o trzykrotnym modyfikowaniu audytu rzucają nowe światło na medialną ofensywę obecnej władzy. 12 października 2026 roku Donald Tusk opublikował nagranie, w którym określił sprawę mianem „zbrodni stanu”. Szef rządu oskarżył poprzedników o dopuszczenie do sytuacji, w której zagraniczny producent systemu szpiegowskiego mógł mieć dostęp do informacji zbieranych przez polskie służby. Stwierdził także, że poprzednia władza zapłaciła izraelskiej firmie ponad 30 milionów złotych za system bez pełnej kontroli nad nim.
Tego samego dnia sejmowa komisja śledcza zaprezentowała jawną część raportu. Skierowała też zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa dotyczące 11 osób, w tym Mariusza Kamińskiego. Koalicja powoływała się przy tym na opinie biegłych Biura Badań Kryminalistycznych ABW, wydane w śledztwie Zespołu Śledczego nr 3 Prokuratury Krajowej.
Według ustaleń biegłych ABW Centralne Biuro Antykorupcyjne nie miało pełnej kontroli nad funkcjonowaniem oprogramowania. Biegli wskazali, że producent mógł zyskać dostęp do infrastruktury. Dane miały też opuszczać terytorium kraju. Równocześnie ustalenia biegłych w żaden sposób nie dowodzą, że izraelskie służby pobierały materiały, gromadziły ich kopie lub wykorzystywały je wywiadowczo.
Stanowisko opozycji
Do zarzutów obecnej większości rządzącej odniosła się opozycja. Głos zabrał rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Rafał Bochenek, który zdementował tezy o niekontrolowanym wycieku informacji czy masowej inwigilacji.
Bochenek oświadczył, że dane z systemu Pegasus były w pełni szyfrowane, anonimizowane i zabezpieczone. Podkreślił on również, że system działał wyłącznie za zgodą sądów i służył działaniom operacyjnym wobec osób dopuszczających się bardzo poważnych przestępstw.
źr. wPolityce.pl za X
