Awantura u Gozdyry! Zaczęła krzyczeć na posła Konfederacji
Awantura u Gozdyry! Zaczęła krzyczeć na posła Konfederacji. W tle LGBT

Na antenie Polsat News doszło do mocnego spięcia ws. homo-rodziców. Agnieszka Gozdyra przekonywała Witolda Tumanowicza, że jeżeli osoba pozostająca w homoseksualnym związku ma dziecko i umrze, to dzieckiem powinien zająć się jej partner, chociaż nie jest on rodziną. Warto zauważyć, że to nie działa w ten sposób także przy heteroseksualnych związkach.
Na antenie Polsat News doszło do mocnego spięcia ws. homo-rodziców. Agnieszka Gozdyra przekonywała Witolda Tumanowicza, że jeżeli osoba pozostająca w homoseksualnym związku ma dziecko i umrze, to dzieckiem powinien zająć się jej partner, chociaż nie jest on rodziną. Warto zauważyć, że to nie działa w ten sposób także przy heteroseksualnych związkach.
Agnieszka Gozdyra zapytała posła Konfederacji Witolda Tumanowicza, co powinno się stać, jeżeli umrze biologiczny rodzic dziecka, które jest wychowywane przez parę jednopłciową.
To jest oczywiście, że przykra sytuacja, ale nie zmienia to faktu, dziecko ma jeszcze drugiego rodzica. Jeśli nie ma, jeśli obydwoje rodziców umiera, to trafia do pieczy zastępczej. Niestety taka jest niestety przykra sytuacja i wtedy może trafić się także do adopcji. To jest bardzo przykra sytuacja
— powiedział Tumanowicza.
„Rodzic”
Gozdyra pytała, czy nie takie dziecko nie powinno być wówczas wychowywane przez „tego drugiego rodzica”.
Każdy ma prawo do tego, żeby wejść w związek małżeński
— zauważył polityk.
Dziennikarka nie odpuszczała i pytała, czy należałoby „zabrać dziecko z tej rodziny”
Z tej rodziny? Nie. Po prostu w tym momencie dziecko nie ma rodzica ani dwóch rodziców. Niestety to są bardzo przykre sytuacje
— mówił Tumanowicz.
Gozdyra dalej upierała się przy swojej tezie, że obcy homoseksualny partner jednego z rodziców powinien sprawować opiekę na dzieckiem.
To nie jest jego rodzic
— odpowiedział polityk.
as/X/Polsat News
