Atak nie tylko na TK, ale na... suwerenność? Znana sędzia alarmujeAtak nie tylko na TK, ale na... suwerenność? Znana sędzia alarmuje

Na ciekawy aspekt dzisiejszych wydarzeń w Trybunale Konstytucyjnym zwróciła uwagę sędzia Kamila Borszowska-Moszowska. „Trudno oprzeć się wrażeniu, że wszystkie te działania zmierzają do jednego celu pozbawienia polskiego Trybunału Konstytucyjnego rzeczywistej niezależności w obronie nadrzędności Konstytucji RP i podporządkowania go oczekiwaniom instytucji międzynarodowych” – napisała na platformie X.
Mamy dziś zły dzień dla polskiej praworządności, ale – jak zauważyła sędzia Kamila Borszowska – prawdopodobnie także dla suwerenności. W swoim wpisie na platformie X sędzia nakreśliła dość niepokojący kierunek obecnych zmian w Trybunale Konstytucyjnym i ich znaczenie międzynarodowe.
Zamach na suwerenność?
Jak się okazuje, cała sytuacja może mieć drugie dno i sprowadza się w istocie do tego, co już od dawna próbują robić instytucje unijne w różnych aspektach funkcjonowania naszego państwa.
‼️ Czy celem tej całej farsy nie jest po prostu PODPORZĄDKOWANIE POLSKIEGO TRYBUNAŁU KONSTYTUCYJNEGO ORGANOM MIĘDZYNARODOWYM❓❓❓
- napisała sędzia na platformie X.
Patrząc na kolejne wydarzenia wokół Trybunału Konstytucyjnego, trudno oprzeć się wrażeniu, że wszystkie te działania zmierzają do jednego celu pozbawienia polskiego Trybunału Konstytucyjnego rzeczywistej niezależności w obronie nadrzędności Konstytucji RP i podporządkowania go oczekiwaniom instytucji międzynarodowych
- ocenia Borszowska-Moszowska.
"To jest zasadnicza stawka"
Przypomnijmy, że w swoich orzeczeniach z 2021 r., w szczególności w sprawach P 7/20 i K 3/21, Trybunał Konstytucyjny wyraźnie zaakcentował granice kompetencji przekazanych organizacjom międzynarodowym, nadrzędność polskiej Konstytucji oraz znaczenie suwerenności i tożsamości konstytucyjnej Rzeczypospolitej. Czy właśnie taki Trybunał gotowy powiedzieć europejskim instytucjom, że ich kompetencje również mają swoje granice stał się niewygodny? Powstaje obawa, że w miejsce Trybunału stojącego na straży polskiej Konstytucji ma powstać organ uległy wobec oczekiwań instytucji międzynarodowych, który nie będzie już kwestionował ich ingerencji w polski porządek ustrojowy
- czytamy we wpisie na X.
I to jest zasadnicza stawka całego sporu. Nie tylko obsada personalna Trybunału, lecz to, czy pozostanie on strażnikiem suwerenności konstytucyjnej Rzeczypospolitej, czy stanie się instytucją podporządkowaną zewnętrznym oczekiwaniom. W tym kontekście dzisiejsze wydarzenia trudno traktować jako zwykły spór proceduralny. Wczoraj opinia Komisji Weneckiej. Dzisiaj ślubowanie „wobec Prezydenta”, ale bez Prezydenta. Kolejny akt ustrojowej farsy, który rodzi pytanie, czy na naszych oczach nie próbuje się przebudowywać polskiego porządku konstytucyjnego bez zmiany Konstytucji i ustaw
- wskazała sędzia.
Bo jeżeli opinia organu doradczego ma w praktyce wystarczyć do pominięcia procedury przewidzianej w obowiązującej ustawie, to co pozostaje z zasady legalizmu, hierarchii źródeł prawa i konstytucyjnej pozycji Prezydenta RP❓❓❓
- podsumowała Kamila Borszowska-Moszowska.
jj/źr. wPolityce.pl, za: X
