NASZ WYWIAD

Aresztują prezesa TK?! Prof. Zaleśny wspomniał o Dzierżyńskim Aresztują prezesa TK?! Prof. Zaleśny wspomniał o Dzierżyńskim

FacebookTwitter

Sędzia SN Kamil Zaradkiewicz ujawnił możliwy wstrząsający scenariusz najbliższych dni. Według niego już jutro może dojść do próby aresztowania m.in. prezesa TK Bogdana Święczkowskiego. Zapytaliśmy prof. Jacka Zaleśnego, jakie mogą być konsekwencje takiego działania, które miałoby podjąć Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK. - Zgromadzenie z udziałem takich osób ma podobny walor prawny, co uchwała podjęta przez rząd tymczasowy, który w połowie sierpnia 1920 r. ukonstytuował się na plebanii w Wyszkowie, z udziałem Feliksa Dzierżyńskiego, Juliana Marchlewskiego czy Feliksa Kona - porównał znany politolog w rozmowie z portalem wPolityce.pl.

wPolityce.pl: Sędzia SN Kamil Zaradkiewicz ujawnił, że szykowana jest próba aresztowania prezesa Bogdana Święczkowskiego i najpewniej wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Wszystko to się może się wydarzyć już jutro. Czy coś podobnego pan sobie może wyobrazić i jakie byłyby tego ewentualne konsekwencje?


Prof. Jacek Zaleśny, prawnik, specjalizujący się w prawie konstytucyjnym: W świetle obowiązującej ustawy o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym, zgodę na tymczasowe aresztowanie prezesa Trybunału lub innego sędziego Trybunału może wyrazić wyłącznie Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału. Tylko w tej procedurze jest to możliwe do realizacji. Oczywiście mówimy o Zgromadzeniu, w którego skład wchodzą sędziowie Trybunału, a nie jakieś inne osoby.

Anna Korwin Piotrowska, która obwołała się prezesem TK, liczy właśnie na kworum w zwołanym na jutro posiedzeniu Zgromadzenia.

Jeżeli w posiedzeniu Zgromadzenia biorą udział sędziowie Trybunału Konstytucyjnego, czyli osoby, które wobec Prezydenta złożyły ślubowanie, to tak – taki organ jest kompetentny wyrazić zgodę na uchylenie immunitetu sędziego Trybunału czy na jego tymczasowe aresztowanie.

Zatem takiego kworum nie da się zebrać bez udziału tych sędziów, którzy nie przyjęli realnego ślubowania wobec prezydenta.

Osoby, które nie złożyły ślubowania wobec Prezydenta, nie są sędziami Trybunału. Więc, zgodnie z artykułem 5 ustawy o statusie sędziego Trybunału Konstytucyjnego, nie objęły urzędu sędziego, więc takie osoby jakichkolwiek czynności w charakterze sędziów Trybunału nie mogą wykonywać. Tak, jak pan redaktor nie może brać udziału w tym Zgromadzeniu, jak ja nie mogę brać udziału, podobnie wiele innych osób, nawet jeśli takie jest ich marzenie, też nie mogą. Jeżeli taką czynność podjąłby ktoś, kto nie jest sędzią Trybunału, to jest to czynność prawnie nieważna, żadnych skutków prawnych niewywołująca.

Czyli generalnie konsekwencje takiego ewentualnego postanowienia pod wodzą sędzi elekt Korwin-Piotrowskiej nie będą miały żadnego znaczenia.

Osoba o tym nazwisku nie jest sędzią Trybunału Konstytucyjnego, więc jako taka jakichkolwiek czynności w Trybunale podejmować nie może. Można powiedzieć, że uchwała podjęta przez Zgromadzenie z udziałem takich osób ma podobny walor prawny, co uchwała podjęta przez rząd tymczasowy, który w połowie sierpnia 1920 r. ukonstytuował się na plebanii w Wyszkowie, z udziałem Feliksa Dzierżyńskiego, Juliana Marchlewskiego czy Feliksa Kona. Pomimo ich krytycznej oceny Rady Ministrów, to nie byli członkowie Rady Ministrów, ergo nie mieli kompetencji działać w imieniu rządu. Podobnie jest i w tym przypadku: jeżeli ktoś nie jest sędzią Trybunału, nie może brać udziału w wykonywaniu czynności właściwych dla organów Trybunału, jakim jest Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału.

Jednak piątkowe wydarzenia według strony rządowej mają swoją moc sprawczą. Jeśli zatem doszłoby do aresztowania sędziów TK mimo braku jakichkolwiek podstaw prawnych, jakie mogą być konsekwencje polityczne?

Z bezprawia nie rodzi się prawo (ex iniuria non oritur ius). W demokratycznym państwie prawnym (art. 2 Konstytucji) to nie policyjna pałka przesądza o tym, czy coś jest czy nie jest zgodne z prawem, ale obowiązujące przepisy prawa. Byłyby to kolejne akty bezprawia i jako takie powinny być traktowane. Natomiast działania osób, które dopuszczają się takich czynów, mogą wyczerpywać znamiona czynów prawnie zabronionych, w tym – jeżeli rzecz dotyczy prezesa Trybunału czyli konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej (art. 194 Konstytucji)  – wchodzi w rachubę artykuł 128 Kodeksu karnego: zamach na konstytucyjny organ władzy państwowej.

Jaką karę przewiduje ten artykuł?

Żebyśmy byli precyzyjni, zgodnie z artykułem 128 Kodeksu karnego: kto przemocą lub groźbą bezprawną wywiera wpływ na czynności urzędowe konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10, a kto w celu usunięcia przemocą konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, podejmuje działalność zmierzającą bezpośrednio do urzeczywistnienia tego celu, podlega karze pozbawienia wolności od lat 3 do 20.

źr. wPolityce.pl

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?

Zachęcamy do:

  • dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
  • lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
  • oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
  • mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów

Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.