Apel Manowskiej do prezesa SN Rosji. "Nie mogę milczeć"
Prezes Manowska wezwała Lebedeva do działań na rzecz zakończenia agresji na Ukrainie. "Nie mogę obecnie milczeć wobec agresji"

"Przecież na wojnie tej giną też młodzi Rosjanie" - napisała Małgorzata Manowska.
Pierwsza prezes SN Małgorzata Manowska wezwała prezesa Sądu Najwyższego Federacji Rosyjskiej do zaangażowania się na rzecz zakończenia przez Rosję działań wojennych na Ukrainie oraz podjęcie kroków w celu przywrócenia i utrzymania pokoju.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: RELACJA. 12. dzień inwazji na Ukrainę. Trudna sytuacja pod Kijowem. „Trwają walki, obserwowany jest kryzys humanitarny”
Sąd Najwyższy poinformował w poniedziałek na swojej stronie internetowej, że pierwsza prezes SN Małgorzata Manowska - odpowiadając na apel prezesa Sądu Najwyższego Ukrainy - wystosowała list do prezesa Sądu Najwyższego Federacji Rosyjskiej Vyacheslava Lebedeva, w którym zakwestionowała rosyjską narrację prezentującą agresję na Ukrainę jako rzekomą akcję humanitarną i wezwała adresata do zaangażowania się na rzecz jej zakończenia.
Wolałabym pisać ten list z innego powodu, jednak nie mogę obecnie milczeć wobec agresji Rosji na Ukrainę. Wiem, że władze Federacji Rosyjskiej przedstawiają tę agresję jako wręcz humanitarną akcję, jednak ja byłam na granicy polsko-ukraińskiej i wiem, że żadna prawdziwa interwencja humanitarna nie zmusza setek tysięcy ludzi, do ucieczki przed nią i szukania schronienia za granicą
— podkreśla Manowska w liście.
„Przecież na wojnie tej giną też młodzi Rosjanie”
Relacjonowała, że Ukraińcy, których widziała, uciekali przed rosyjskimi bombardowaniami i ostrzałem artyleryjskimi, które zagrażały ich życiu tam, gdzie dotąd mieszkali i szukali schronienia w Polsce.
A przecież na wojnie tej giną też młodzi Rosjanie, którym kazano dokonać tej inwazji! Panie Prezesie, apeluję do Pana i wszystkich prawników Rosji o podjęcie wszelkich starań w celu zakończenia działań wojennych przez Rosję, która niesie śmierć, zniszczenie i prowadzi do wrogości między narodami. Jako prawnicy i jako sędziowie, mamy obowiązek podjąć wszelkie możliwe kroki w celu przywrócenia i utrzymania pokoju. O podjęcie tych kroków apeluję do Pana
— napisała pierwsza I SN.
aw/PAP
