"Babcia Kasia" dopięła swego. Dostanie tysiące złotych!"Babcia Kasia" dopięła swego. Dostanie tysiące złotych!

Aktywistka "Babcia Kasia" - znana ze szczególnej agresji i zachowania - otrzymała od Roberta Bąkiewicza 10 tys. złotych, które lider ROG miał wypłacić za rzekome naruszenie jej dóbr cielesnych.
W sprawie chodzi o zapadły w początkach listopada 2023 r. prawomocny wyrok wydany przez Sąd Okręgowy w Warszawie. Proces z prywatnego aktu oskarżenia aktywistki Katarzyny Augustynek, znanej jako „Babcia Kasia” dotyczył wydarzeń z października 2020 r.
Tego dnia Babcia Kasia była wśród protestujących po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego wprowadzającym zakaz aborcji z powodu wad letalnych płodu. Przed kościołem św. Krzyża w Warszawie stali działacze Stowarzyszenia Marsz Niepodległości Roberta Bąkiewicza i blokowali wejście do świątyni, szarpali kobiety, a niektóre siłą wynosili
— pisała „Rzeczpospolita”.
Bąkiewicz został skazany przez sąd rejonowy w Warszawie za użycie siły wobec protestujących kobiet na rok prac społecznych w wymiarze 30 godzin miesięcznie i 10 tys. nawiązki dla pokrzywdzonej oraz podanie wyroku do publicznej wiadomości. Wyrok zasadniczo został utrzymany w II instancji.
Prezydent Andrzej Duda częściowo ułaskawił Bąkiewicza w zakresie kary ograniczenia wolności w postaci obowiązku pracy na cele społeczne.
Jak podał portal oko.press, od Bąkiewicza ściągnięto ostatnią część zasądzonej należności. Komornik sądowy w Pruszkowie Magdalena Orlińska przekazała takie informacje mecenasowi Jerzemu Jurkowi, który jest pełnomocnikiem Augustynek.
W maju tego roku pobrano z kont Bąkiewicza 2242,77 zł, co zakończyło proces windykacji. Łącznie ściągnięto od lidera ROG 13 042,26 zł – z czego 900 zł to koszty zastępstwa egzekucji.
xyz/wPolityce/oko.press
