Przewodniczący Rady Powiatu w Jaśle Grzegorz Pers nie zwołał w ustawowym terminie posiedzenia, na którym miał być rozpatrzony wniosek o jego odwołanie. Do wojewody podkarpackiego Teresy Kubas-Hul trafiło już zawiadomienie w tej sprawie oraz wniosek o podjęcie działań nadzorczych. „Chodzi o paraliż Rady Powiatu w Jaśle. Koalicja PO-PSL nie dopełnia obowiązków. Zawiadomiłem także Prokuraturę Rejonową w Jaśle” - mówi portalowi wPolityce.pl Konrad Marek z PiS. Odwołania Persa chce klub radnych powiatu PiS. W ich ocenie działania Persa są podejrzane. Będąc przewodniczącym Rady i jednocześnie kierownikiem SPGZOZ w Nowym Żmigrodzie, pracuje także na zlecenie Szpitala w Jaśle.
Radni PiS domagają się odwołania Grzegorza Persa z funkcji przewodniczącego Rady Powiatu w Jaśle. 25 czerwca przygotowany został wniosek radnych PiS ws. odwołania popieranego przez koalicję KO-PSL Persa. Wniosek zawierał też projekty uchwał i został w imieniu radnych PiS złożony i odczytany na sesji w dniu 29 czerwca 2026 r. przez Adama Pawlusia - byłego starostę. Pod wnioskiem podpisali się radni PiS: Adam Pawluś, Święch Stanisław, Reczek Wiesław, Cecylia Nadymus Piwowar, Stanisław Pankiewicz, Ryszard Lisowski, Jan Muzyka, Irena Baciak i Wojciech Kras.
Dlaczego chcą odowłania Persa
Głównym powodem odwołania są podejrzenia dotyczące próby wpływania na wybór nowego dyrektora powiatowego Szpitala Specjalistycznego w Jaśle, z którym Pers ma podpisaną umowę zlecenia na świadczenie usług lekarskich w ramach nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej. Jednocześnie zastępcą dyrektora ds. administracyjno-ekonomicznych w szpitalu w Jaśle jest Katarzyna Klimczak, prywatnie partnerka życiowa Grzegorza Persa. Szef Rady Powiatu w Jaśle Peres jest też kierownikiem Ośrodka Zdrowia w Nowym Żmigrodzie, gdzie te świadczenia na rzecz jasielskiego szpitala specjalistycznego świadczy.
W uzasadnieniu do wniosku napisaliśmy, że powodem złożenia wniosku o odwołanie przewodniczącego Rady Powiatu Grzegorza Peresa jest utrata zaufania do niego. Ma różne konflikty interesów, które budzą poważne zastrzeżenia. Jego partnerka jest zastępcą dyrektora szpitala w Jaśle i nie można wykluczyć, że wiele spraw jest tu ustalanych po prostu w domu. Pers ma ten kontrakt i jest rozliczany za swoją działalność w tym ośrodku i w szpitalu, bo to jest zmyślnie zrobione. Załóżmy, że SPGZOZ w Nowym Żmigrodzie jest do 18.00 wieczorem, a później pracuje tam dla szpitala w Jaśle, jako lekarz w ramach nocnej i świątecznej opieki. To on, jako kierownik SPGZOZ w Nowym Żmigrodzie zawarł umowę ze szpitalem w Jaśle na wynajęcie im tych pomieszczeń, gdzie świadczy usługi
— mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl Adam Pawluś.
Grzegorz Pers jest jednocześnie orzecznikiem ZUS-u i w ciągu dnia oprócz czynności tych społecznych w Radzie Powiatu jeszcze orzeka jako orzecznik ZUS-u. Lekarze zgłaszają nam, że to jest niezdrowa sytuacja i może dochodzić do przerzucania kosztów, ale to oczywiście trzeba udowodnić
— podkreśla przewodniczący klubu radnych PiS. Radni zwrócili się do NFZ, KAS i NIK z wnioskiem o przeprowadzenie audytów w Ośrodku Zdrowia w Nowym Żmigrodzie oraz szpitalu Specjalistycznym w Jaśle. Niestety odpowiedzi wszystkich tych instytucji były negatywne.
Powinien to sprawdzić odpowiedni oddział NFZ, ale tego nie sprawdzili. Nieoficjalnie wiemy, że Pers miał być z panią poseł Joanną Frydrych z KO i ze starostą jasielskim Tadeuszem Gorgoszem w oddziale NFZ w Rzeszowie i stąd odpowiedź, że oni nie widzą potrzeby takiej kontroli. Czy państwo ma tak funkcjonować?
— ujawnia Pawluś.
Czytaj także
Komisja konkursowa
Kolejną sprawą jest sposób powołania i funkcjonowania komisji konkursowej, która ma wyłonić nowego dyrektora Szpitala Specjalistycznego w Jaśle. Do tej pory był nim Henryk Przybycień, który po niespełna 10 miesiącach złożył wypowiedzenie. Lokalne media piszą, że w tym czasie zadłużenie szpitala urosło do 130 mln zł. W skład komisji konkursowej weszli: szef Rady Powiatu Grzegorz Pers, starosta Jasła Tadeusz Gorgosz jako przedstawiciel Rady Społecznej Szpitala, wicestarosta Jasła Barbara Burbelka, Bogdan Naszkiewicz, Barbara Janina Rogowska, Paweł Nowak oraz przewodniczący komisji Adrian Bochnia.
Komisja jest, a jej przewodniczącym jest pan Adrian Bochnia. Zamówił on opinię prawną, która zajmowała się kwestią bezstronności członkoów tej komisji. Zażądał, żeby wszyscy członkowie komisji złożyli oświadczenia o pozostawaniu w stosunku bezstronności wobec prac tej komisji. Tego oświadczenia miał nie złożyć właśnie Grzegorz Pers i wicestarosta Jasła Barbara Burbelka. To jest żona byłego dyrektora szpitala, który jest kolegą Persa. Oni cały czas dyżurują w Nowym Żmigrodzie. Tu wchodzi w grę także sprawa ustalania harmonogramów dyżurów, a to są olbrzymie pieniądze, co widać w oświadczeniu majątkowym przewodniczącego Rady Powiatu Persa
— mówi nasz rozmówca.
Z tej opinii prawnej wynika, że trzy osoby mają stosunek zależności. Pers, który jest przewodniczącym Rady Powiatu, a jego partnerka pracuje w tym szpitalu, jako zastępca dyrektora. Pani wicestarosta Burbelka, która ma męża, który pracuje w szpitalu oraz lekarz pan Maszkiewicz, który w oświadczeniu napisał, że jego żona jest tam kierownikiem rehabilitacji
— ujawnia Adam Pawluś.
Czytaj także
Zawiadomienie
Zgodnie z art. 15 ust. 7 ustawy o samorządzie powiatu przewodniczący Rady - czyli w tym wypadku Grzegorz Pers - ma obowiązek zwołać sesję do 7 dni od chwili zgłoszenia wniosku o odwołanie.
Ten termin mija dzisiaj i ten obowiązek nie został wykonany
— mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl szef klubu radnych PiS Adam Pawluś.
Zawiadomienie w tej sprawie wysłał już do wojewody podkarpackiego Teresy Kubas-Hul były pracownik powiatu Konrad Marek z PiS. Jako organ nadzoru nad działalnością jednostek samorządu terytorialnego, wojewoda jest zobowiązany do reagowania na przypadki naruszenia prawa i zapewnienia przestrzegania ustaw przez organy powiatu.
Chodzi o paraliż Rady Powiatu w Jaśle w związku ze złożonym wnioskiem o odwołanie przewodniczącego. Koalicja PO-PSL nie dopełnila obowiązków. Zawiadomiłem wojewodę podkarpackiego i Prokuraturę Rejonową w Jaśle. Sam także prowadzę tu takie osobiste śledztwo, ale urzędy na razie milczą choć zwracam się do nich w trybie dostępu do informacji publicznej. Natomiast miałem wczoraj telefon od starosty, który mnie szantażował, żebym wycofywał wszystkie swoje pisma. Bardzo się nieelegancko zachowują, zwłaszca, że wcześniej zostałem zwolniony z pracy jako członek Prawa i Sprawiedliwości
— mówi portalowi wPolityce.pl Konrad Marek, od którego otrzymaliśmu treść zawiadomienia do wojewowdy.
Do dnia 6 lipca 2026 r. w Biuletynie Informacji Publicznej Powiatu Jasielskiego nie została opublikowana żadna informacja o zwołaniu sesji Rady Powiatu, porządku obrad ani zawiadomieniu o terminie jej odbycia. W konsekwencji należy uznać, że ustawowy obowiązek nie został wykonany
— czytamy w zawiadomieniu skierowanym do wojewody.
Wobec powyższego wnoszę o:
1. wszczęcie postępowania nadzorczego wobec Przewodniczącego Rady Powiatu w Jaśle,
2. zbadanie legalności jego działania polegającego na niezwołaniu sesji w ustawowym terminie,
3. stwierdzenie naruszenia art. 15 ust. 7 oraz art. 14 ust. 4 ustawy o samorządzie powiatowym,
4. podjęcie wszelkich środków nadzorczych przewidzianych ustawą o samorządzie powiatowym,
5. zobowiązanie Przewodniczącego Rady Powiatu do niezwłocznego wykonania obowiązków ustawowych,
6. poinformowanie mnie o sposobie rozpatrzenia niniejszego zawiadomienia.
Jednocześnie wskazuję, że zaniechanie wykonania obowiązków ustawowych przez Przewodniczącego Rady Powiatu może prowadzić do dalszego paraliżu prac organu stanowiącego Powiatu Jasielskiego oraz naruszenia praw radnych do wykonywania mandatu zgodnie z przepisami prawa
Jedocześnie zwróciłem się do Prokuratury Rejonowej w Jaśle o zbadanie, czy nie wyczerpuje to znamion czynu zabronionego opisanego w art. 231 K.K
— napisał w zawiadomieniu Marek Konrad z PiS.
Sprawą powinna zająć się prokuratura
Na czym miałoby plegać naruszenie art. 231 par. 1 Kodeksu karnego przez Przewodniczącego Rady Powiatu w Jasłe?
Na niedopełnieniu obowiązków służbowych poprzez niezwołanie sesji Rady Powiatu w ustawowym terminie, czym mogło dojść do działania na szkodę interesu publicznego
Zachowanie to mogło skutkować uniemożliwieniem Radzie Powiatu wykonywania ustawowych kompetencji, ograniczeniem praw radnych wynikających z ustawy o samorządzie powiatowym oraz naruszeniem interesu publicznego polegającego na prawidłowym funkcjonowaniu organów samorządu terytorialnego.
Wnoszę o wszczęcie i przeprowadzenie postępowania przygotowawczego.
• Zabezpieczenie dokumentacji dotyczącej wniosku złożonego podczas sesji Rady Powiatu w Jaśle w dniu 29 czerwca 2026 r.
• Zabezpieczenie korespondencji dotyczącej zwołania sesji.
• Przesłuchanie Przewodniczącego Rady Powiatu w Jaśle.
• Przesłuchanie radnych obecnych podczas sesji.
• Zabezpieczenie dokumentacji z Biuletynu Informacji Publicznej Powiatu Jasielskiego
• Ustalenie, czy zostały spełnione przesłanki określone w art. 15 ust. 7 Ustawy o samorządzie powiatowym oraz czy doszło do niewykonania ustawowego obowiązku
— czytamy w zawiadomieniu do prokuratury.
Sprawa Konrada Marka
Autor zawiadomień do wojewody podkarpackiego i prokuratury rejonowej był kiedyś kierownikiem referatu gospodarki nieruchomościami w jasielskim powiecie. Po 10 latach pracy i zmianie ukłądu sił politycznych został zwolniony - tak to widzi sam zainteresowany.
Pracowałem łącznie w starostwie ponad 10 lat, z czego chyba jakieś cztery lata byłem kierownikiem za starosty Adama Pawlusia. Później życie tak mi się potoczyło, że musiałem iść na chorobowe. W mojej ocenie zostałem zwolniony ze względów politycznych, w czasie kiedy byłem na chorobowym. Przyjechali do mnie do domu pracownicy urzędu i mnie zwolnili, zaraz po tym, kiedy odwołano z funkcji starosty powiatu Adama Pawlusia z PiS. Wysłali zwolnienie e-Pułapem, bo nie zastali mnie w domu. Jestem prawicowym człowiekiem i nikomu nigdy krzywdy nie zrobiłem. Byłem najmłodszym radnym w województwie podkarpackim. Miałem 24 lata jak zostałem radnym.
Wszyscy są w szoku, jak można w ten sposób i tak agresywnie sprawować władzę. W mojej ocenie mamy do czynienia ze swego rodzaju szpitalną mafią i nie ma co tego ukrywać. Przewodniczący rady po prostu kombinuje, żeby trzymać łapę na Szpitalu Specjalistycznym w Jaśle, który dziś jest bankrutem
— mówi nam Konrad Marek.
Przewodniczący Rady Grzegorz Pers jest obecnie zatrudniony w ZUS jako orzecznik i jednocześnie szefuje Zakładowi Opieki Zdrowotnej w Nowym Żmigrodzie. Tam też przyjmuje, bo jest zatrudniony w Szpitalu Specjalistycznym w Jaśle. Jako zwykły obywatel domniemywam, że w takiej sytuacji możemy mieć do czynienia ze zjawiskiem bilokacji i moim zdaniem odpowiednie władze powinny się tym zainteresować. Może ktoś powinien zbadać tę sprawę pod kątem beatyfikacji za życia, skoro mamy tu nadprzyrodzone zdolności. Oczywiście żartuję, ale kiedy ktoś może pracować w czterech miejscach jednocześnie i ze wszystkich miejsc pobierać wynagrodzenie, to to jest wyczyn nie lada
— mówi portalowi wPolityce.pl Konrad Marek z PiS.
koal/wPolityce.pl
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/764379-skandal-w-jasle-kolejna-szpitalna-afera-sa-zawiadomienia
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.