Doszło do awantury pomiędzy lokalnym politykiem Koalicji Obywatelskiej Piotrem Matanem a ukraińskim taksówkarzem-streamerem. W pewnym momencie polityk groził Ukraińcowi konsekwencjami, powołując się na wpływy. Matan w oświadczeniu tłumaczył, że jego adwersarz to patostreamer, który celowo prowokuje.
Sieć obiegło nagranie, na którym widać, jak Piotr Matan, wojewódzki (świętokrzyski) pełnomocnik ds. współpracy z przedstawicielami środowisk lokalnych i sołectwami, radny powiatu jędrzejowskiego oraz asystent posła Koalicji Obywatelskiej, zastrasza ukraińskiego taksówkarza.
Kierowca odmówił wykonania kursu, ponieważ jedna z koleżanek lokalnego polityka KO miała niezapakowanego kebaba i wskazywał, że mężczyzna jest „chamski”. Doszło do awantury. Matan był agresywny, obrażał taksówkarza na tle narodowościowym i straszył go odebraniem licencji, powołując się na wpływy. Dodatkowo zabrał kierowcy klucze, w wyniku czego doszło do szarpaniny.
Kim jestem? Pełnomocnikiem wojewody i asystentem posła
— opowiadał Matan.
Posłuchaj mnie, jesteś w moim kraju, przyjechałeś zarabiać pieniądze w moim kraju
— grzmiał.
Jesteś w moim kraju. Masz gwarancję, że ku…a stracisz tę licencję
— straszył.
Przyjechałeś do obcego kraju i się rzucasz ku…a
Co więcej, w pewnym momencie zabrał kierowcy klucze. Doszło do szarpaniny.
Tłumaczenia
Na sprawę zareagował sam radny KO, który zamieścił oświadczenie, w którym przekonywał, że padł ofiarą ukraińskiego patostreamera.
Drodzy Państwo. Chciałbym odnieść się do sytuacji, która miała miejsce w taksówce w lutym 2026 roku, ponieważ nienawidzę manipulacji. Czekałem, stojąc na mrozie wraz z trzema dziewczynami na kurs kilkadziesiąt minut. Warto zaznaczyć, że jedna z dziewczyn była w ciąży, o czym kierowca został poinformowany. Tymczasem gdy kierowca przyjechał na miejsce, odmówił nam kursu, bo moja dziewczyna miała kebaba, którego chciała schować do torebki
— pisał.
Jak Państwo wiedzą w porze nocnej nie łatwo złapać taksówkę, a kurs został już wcześniej opłacony. Czy byłem zdenerwowany sytuacją? Oczywiście. A kto by nie był? Podczas rozmowy nie użyłem w stosunku do kierowcy epitetów, nie poszarpałem go ani nie uderzyłem. Czy powoływałem się na moją pozycję społeczną? Tak. Ponieważ liczyłem na to, że kierowca wykona kurs, a my bezpiecznie wrócimy do domu. Tylko i wyłącznie na tym mi zależało. Czy wyjąłem kluczyk ze stacyjki? Tak. I zrobiłem to po to, aby dziewczyny mogły bezpiecznie wysiąść. Kluczyk od razu zostawiłem na siedzeniu, na którym siedziałem. Podkreślam. Zarówno ja, jak i dziewczyny byliśmy w 100% trzeźwi. Pomimo nieprzyjemnej sytuacji nie wystawiliśmy temu Panu negatywnej oceny w aplikacji, a ja nie podejmowałem żadnych kroków, aby go gdziekolwiek zgłosić i wygasić mu licencję
— wskazał.
Tak wyglądała CAŁA SYTUACJA z mojej oraz trzech dziewczyn perspektywa. Jednak uważam, że należy napisać jeszcze kilka słów na ten temat. Szanowałem i nadal szanuję ciężko pracujące osoby z Ukrainy. Nie mam co do nich żadnych uprzedzeń, na co dowodem jest między innymi to, że od prawie dwóch lat wynajmuje swoje mieszkanie rodzinie z Ukrainy. Mam również wśród Ukraińców przyjaciół oraz znajomych. Nigdy nie wypowiadałem się na ich temat źle. Współczuję im sytuacji w kraju oraz obarczam winą za konflikt tylko i wyłącznie Putina
— zapewniał.
Jednak należy odróżnić uczciwych Ukraińców od osób, które przyjechały do Polski robić karierę na patostreamingu. Osoba, która mnie nagrywała, prowokuje Polaków, wdaje się z nimi w dyskusje, a następnie wrzuca filmy (tworząc cały kontent) w media społecznościowe próbując się na nich „wybić”. Dodam również, że nikt z nas nie został poinformowany, że jest nagrywany. Warto również zaznaczyć, że owy patostreamer czekał z publikacją materiału kilka miesięcy. Dlaczego? Ponieważ wiedział, że im bardziej zaogni się konflikt na lini Polacy-Ukraińcy, tym większą będzie miał klikalność. Każdy, kto oglądał materiał, o którym mowa widział, że kierowca z Ukrainy przeklina oraz prowokuje mnie pod kontent, zwracając się do mnie chwilę : „co tam Piotrusiu?”. Pomimo iż materiał został pocięty to dokładnie widać, że kierowca nie obawiał się mnie ponieważ jeszcze przez dłuższy czas po tym, jak wysiedliśmy z taksówki, nie odjechał. Zamiast tego otwierał drzwi, prowokował mnie i zbierał materiał do filmu
— napisał.
Reasumując. Czy zachowałem się źle w tej sytuacji? Ocenę zostawiam Wam. Ja uważam, że zachowałem się jak facet który był zdenerwowany i walczył o dobro swojej kobiety oraz jej przyjaciółek. Szczególnie że jedna z nich była w ciąży. Tym oświadczeniem chciałbym zakończyć sprawę, pomimo iż jestem namawiany, aby sytuację nielegalnego nagrywania oraz wykorzystywania mojego wizerunku zgłosić na policję. Apeluję również do wszystkich. Zawsze trafi się „czarna owca”, która będzie nas prowokować lub nam ubliżać. Nie wolno jednak dać się wyprowadzić z równowagi i nie wolno wrzucać wszystkich do jednego worka. Starajmy się nie zaogniać sytuacji. Materiału, o którym mowa nie udostępniam, ponieważ nie chcę robić reklamy patostreamerowi. Do czasu wyjaśnienia sprawy zawieszam swoje członkostwo w partii
— przekazał.
W istocie ukraiński kierowca działa na Tik Toku pod nickiem „horodoboy”, gdzie udostępnia nagrania, jak kłóci się z pasażerami. To oczywiście nie tłumaczy powoływania się na wpływy przez radnego KO.
Odwołanie Matana
Na zdarzenie zareagował Urząd Wojewódzki w Kielcach.
W związku z nieakceptowalnym zachowaniem, wojewoda Józef Bryk z dniem 1 lipca br. odwołał Piotra Matana z funkcji pełnomocnika ds. współpracy z przedstawicielami środowisk lokalnych i sołectwami. Nie ma naszej zgody na powoływanie się na wpływy czy pogardliwe traktowanie innych grup społecznych
— napisano w komunikacie.
Stanowisko starosty
Oświadczenie opublikował także starosta jędrzejowski Paweł Faryna.
W związku z informacjami dotyczącymi zachowania jednego z radnych Powiatu Jędrzejowskiego - Piotra Matana, które pojawiły się w przestrzeni publicznej, pragnę podkreślić, że wszelkie przejawy braku szacunku wobec mieszkańców, zachowania o charakterze pogardliwym lub ksenofobicznym, a także ewentualne powoływanie się na pełnione funkcje publiczne lub wpływy w celu wywierania presji na obywateli są nie do pogodzenia ze standardami, jakich społeczeństwo ma prawo oczekiwać od osób pełniących funkcje publiczne
— stwierdził.
Każdy obywatel niezależnie od wykonywanego zawodu czy statusu społecznego, zasługuje na godne traktowanie i poszanowanie swoich praw. Osoby sprawujące funkcje publiczne powinny być przykładem kultury osobistej, odpowiedzialności i poszanowania prawa. Mandat zaufania publicznego nie może być wykorzystywany do wywierania nacisku ani budowania przewagi nad obywatelami. Jako Starosta Powiatu Jędrzejowskiego podkreślam, że nikt – niezależnie od pełnionej funkcji – nie stoi ponad prawem
— dodał.
as/Facebook/X
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/763958-awantura-radnego-ko-z-ukrainskim-taksowkarzem-wideo
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.