Nieprawidłowości w funkcjonowaniu służb, niewystarczające działania w sytuacjach kryzysowych, nadszarpnięcie zaufania do instytucji państwa - to zarzuty, które formułuje opozycja we wniosku o wotum nieufności wobec szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego. W Sejmie odbywa się dziś debata w tej sprawie. Pod wnioskiem podpisało się 79 posłów PiS. „Ten wniosek to test dla całej koalicji 13 grudnia. Czy rzeczywiście są jeszcze tam ludzie, którym zależy na sprawach bezpieczeństwa wewnętrznego państwa polskiego”- powiedział w Sejmie Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera.
Posłowie PiS negatywnie ocenili podjęte przez Kierwińskiego kroki po powodzi w 2024 r. Wnioskodawcy wskazali na opóźnienia w wypłacie pomocy i przedłużające się procesy odbudowy. Podkreślili, że reakcje państwa były spóźnione i niewystarczające, a system zarządzania kryzysowego nie działał prawidłowo. W dokumencie odniesiono się także do serii fałszywych alarmów dotyczących osób publicznych. Według autorów wniosku sytuacje te ujawniły podatność systemu na prowokacje oraz brak skutecznych mechanizmów weryfikacji zgłoszeń.
Wnioskodawcy wskazali m.in. na interwencje w mieszkaniach dziennikarzy prawicowych mediów oraz skrytykowali sposób komunikowania się ministra, który – według nich – odbiega od standardów neutralności instytucji państwowych.
Kierwiński jest z siebie dumny
Autorzy wniosku wskazują, że Kierwiński nie spełnia standardów wymaganych od szefa resortu odpowiedzialnego za bezpieczeństwo wewnętrzne. Według szefa MSWiA, wniosek PiS jest słabej jakości i zawiera szereg „nieprawdziwych informacji”. Kierwiński przypomniał, że będzie to już drugi wniosek o wyrażenie wobec niego wotum nieufności i drugi złożony przez PiS.
To najlepsza recenzja tego, że dobrze wykonuję swoją pracę. Nie znam takiej sytuacji, żeby ci, którzy są ścigani przez policję, dobrze oceniali policję
— mówił na jednej z konferencji prasowych.
Negatywna opinia komisji
Na dzisiejszym posiedzeniu sejmowej Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych posłowie rozpatrywali poselski wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego, który wpłynął do Sejmu 1 czerwca. Wniosek negatywnie zaopiniowało 19 posłów, a 13 - pozytywnie. Nikt się nie wstrzymał od głosu.
W ocenie opozycji Marcin Kierwiński ponosi pełną polityczną odpowiedzialność za niewydolność państwa w obszarze bezpieczeństwa wewnętrznego oraz brak skutecznego nadzoru nad podległymi służbami i administracją. Jego działania i zaniechania - zdaniem wnioskodawców - miały doprowadzić do osłabienia autorytetu państwa, podważenia wiarygodności służb oraz utraty zaufania obywateli do państwa. Wskazano m.in. na akty dywersji na kolei.
Terroryści przez nikogo nie niepokojeni przekroczyli granice Rzeczypospolitej Polskiej, dokonali aktu sabotażu i bez problemu opuścili nasz kraj. Według publicznych ustaleń osoby podejrzewane o dokonanie tych działań zdążyły opuścić terytorium Rzeczypospolitej Polskiej i przedostać się na Białoruś
— napisano w uzasadnieniu wniosku o wotum nieufności.
Posłowie PiS zarzucają Kierwińskiemu również chaos na granicy zachodniej, co miało doprowadzić do tego, że w wielu miejscach „obywatele uznali, iż muszą sami się zorganizować, aby obserwować i dokumentować sytuację na granicy”. Chodzi o założony przez Roberta Bąkiewicza Ruch Obrony Granic.
We wniosku zwrócono również uwagę m.in. na problemy kadrowe i dużą liczbę wakatów w Policji. Wnioskodawcy wskazali też na niewłaściwe rozłożenie priorytetów szkoleniowych i organizacyjnych w tej formacji.
Policja „w sytuacji agonalnej”?
Odnosząc się do stawianych przez opozycję zarzutów, szef MSWiA próbował tłumaczyć się, że poprzedni rząd zostawił policję „w sytuacji agonalnej”.
Na koniec waszych rządów było 93 tys. funkcjonariuszy najniższych stan etatowy od lat dziewięćdziesiątych i ponad 16 tysięcy wakatów
— powiedział do posłów PiS Marcin Kierwiński, zapominając, że rząd, który współtworzy, miał prawie trzy lata na poprawę sytuacji.
Zwrócił uwagę, że obecnie Policja ma ponad 102 tysiące funkcjonariuszy i tylko 8 tysięcy wakatów, czyli o połowę mniej niż za poprzednich rządów. Dodał, że w 2023 r. było ok. 15 tysięcy chętnych do Policji, tymczasem obecnie jest 35 tys. chętnych. Powiedział, że także Straż Graniczna ma obecnie blisko 17 tys. funkcjonariuszy - o 2 tys. więcej niż za poprzednich rządów.
To największy historycznie stan tej formacji
— powiedział.
Wspomniał, że również w SOP zwiększyła się liczba funkcjonariuszy. Kierwiński zwrócił także uwagę, że na program modernizacji służb podległych MSWiA wydano o 3 mld zł więcej niż za czasów dzisiejszej opozycji. Odnosząc się do zarzutów wobec polityki migracyjnej, minister Kierwiński zwrócił uwagę, że w 2022 r. do powrotu zobowiązano 6,5 tys. cudzoziemców, podczas gdy w 2025 r. było 15 tys. cudzoziemców.
W 2022 r. było 3,5 tys. deportacji a w 2025 r. 9,5 tys., a więc trzy razy więcej
— przytoczył dane szef MSWiA.
Zaznaczył, że „nie ma na świecie państwa w 100 proc. odpornego na akty dywersji i terroru”.
Są państwa, które zwiększają nakłady, budują swoje bezpieczeństwo, rozwijają służby i to właśnie robimy. Reagują bardzo twardo na każdy sygnał
— oświadczył szef MSWiA.
Odnosząc się do aktu dywersji na kolei z listopada ub. roku zwrócił uwagę, że od pierwszych chwil, gdy odkryto przerwę w torach, na miejscu były wszystkie służby.
W ciągu trzech dni ustalono sprawców tego zamachu. Porównajcie to z zamachami w innych krajach, gdzie przez wiele miesięcy sprawcy nie są wykrywani
— zaapelował Kierwiński.
Czarnek: To test dla koalicji 13 grudnia
Ten wniosek to test dla całej koalicji 13 grudnia. Czy rzeczywiście są jeszcze tam ludzie, którym zależy na sprawach bezpieczeństwa wewnętrznego państwa polskiego i w związku z tym, i z ostatnimi wydarzeniami, będą chcieli podjąć decyzję o wymianie urzędnika najważniejszego z punktu widzenia bezpieczeństwa wewnętrznego
— mówił kandydat PiS na premiera, Przemysław Czarnek, podczas konferencji prasowej, która była poświęcona tej sprawie.
Wśród powodów, dla których Kierwiński powinien zostać odwołany, wiceprezes PiS wymienił m.in. zaniedbanie infrastruktury strategicznej, co spowodowało ataki na kolej; brak zabezpieczenia zachodniej granicy kraju, przez co „Niemcy przerzucają nielegalnych migrantów”; zaangażowanie ministra spraw wewnętrznych w transkrypcję „małżeństw” homoseksualnych, „katastrofalne działania służb” polegające m.in. na wejściu służb do mieszkania matki prezydenta Karola Nawrockiego spowodowanym fałszywymi alarmami.
Czarnek dodał, że według niego szanse na powodzenie wniosku o odwołanie Kierwińskiego są „bardzo nikłe, ale to nie znaczy, że opozycja ma nie podnosić wszystkich tych rzeczy”. Jego zdaniem działania MSWiA to „jeden wielki obraz chaosu, chaosu Kierwińskiego, chaosu państwa spóźnionego”.
Chwalenie się przez Kierwińskiego „dokonaniami” i poprawą sytuacji w podległych mu formacjach stoi w sprzeczności z wygłaszanymi niedawno przez polityków koalicji rządzącej tezami o tym, że bez kredytu z SAFE policja i Straż Graniczna nie będą miały podstawowego wyposażenia. Jak w końcu jest: biedne służby mundurowe bez kamizelek kuloodpornych czy policja i SG „uratowana” przez Kierwińskiego?
PAP/oprac. Joanna Jaszczuk
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/762315-kierwinski-pozegna-sie-z-mswia-czarnek-to-jest-test
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.