Jeden z najbardziej agresywnych hejterów na platformie X, „Pan Diabeł Stockton”, zaatakował młodszego brata europosła Patryka Jakiego. Opisał długą historię o rzekomym „biznesie braci Jakich” na Funduszu Sprawiedliwości. Hejter pomylił imię brata Jakiego (i wielokrotnie, w długim wpisie, podawał błędne). Wiceprezes PiS zwrócił ponadto uwagę, że sprawa jest „wyssana z palca”. „Jakby ktoś miał dane tego hejtera proszę info na prive. Spotkamy się w sądzie” - napisał Jaki.
Europoseł i wiceprezes PiS Patryk Jaki ma młodszego brata Filipa. Swego czasu o 28-latku w mediach było głośno częściowo za sprawą tego, czym się zajmuje (próbował swoich sił w hip hopie), jak i zatrzymania za posiadanie marihuany. Polityk PiS podkreślał wówczas, że ma ze swoim młodszym bratem „niewielki kontakt”, a Filip jest dorosłą osobą i sam ponosi konsekwencje swoich czynów. Brat Patryka Jakiego nie jest też osobą publiczną, a polityk, poza młodszym o 14 lat Filipem, nie ma więcej rodzeństwa.
Zmyślona informacja o bracie Jakiego
Te istotne fakty - i możliwość ich zweryfikowania choćby w Google - nie przeszkodziło jednemu z największych hejterów na platformie X zaatakować polityka i jego młodszego brata. Co we wpisie „Pana Diabła Stocktona” się nie zgadza? Wszystko, począwszy od tak podstawowego szczegółu, jak imię rzekomo zamieszanego w „aferę repatriacyjną” krewnego polityka opozycji!
Rodzinny biznes braci Jakich – afera repatriacyjna z Funduszu Sprawiedliwości. Patryk Jaki, eurodeputowany, wiceprezes partii, były wiceminister sprawiedliwości i kandydat na prezydenta Warszawy, pozostaje jedną z twarzy polskiego obozu konserwatywnego. Jego zwolennicy widzą w atakach na niego i rodzinę element zemsty nowej władzy po 2023 roku. Krytycy wskazują na kumoterstwo i nadużycia przy dysponowaniu publicznymi pieniędzmi. Chodzi np. o projekt pomocy repatriantom z Kazachstanu, na który z Funduszu Sprawiedliwości przeznaczono ok. 32 mln zł. Projekt zakładał wsparcie dla Polaków z Kazachstanu wracających do ojczyzny. Środki z Funduszu Sprawiedliwości (pierwotnie przeznaczonego na pomoc ofiarom przestępstw i przeciwdziałanie przestępczości) miały sfinansować m. in. budowę mieszkań i ośrodków adaptacyjnych. Krytycy wskazują, że wykorzystanie funduszu na ten cel wykraczało poza jego statutowe zadania, co wpisuje się w szersze zarzuty nadużyć w FS za czasów ministra Ziobry. Według doniesień medialnych za realizację projektu miał odpowiadać Mariusz Jaki, brat Patryka Jakiego, wieloletni współpracownik Zbigniewa Ziobry. Mariusz Jaki miał nadzorować lub bezpośrednio zarządzać realizacją projektu. Media opisują go jako osobę „stojącą za wszystkim” – od pozyskania dotacji po wykonanie inwestycji. Środki miały pójść na budowę domów dla repatriantów. W efekcie mamy do czynienia z niedokończonymi inwestycjami, ruiną rozpoczętych inwestycji, i bezwartościowymi działkami w szczerym polu. Część pieniędzy trafiła na wynagrodzenia dla członków rodziny, w tym żony Patryka Jakiego – ok. 300 tys. zł, zakup działek i luksusowych aut. Prokuratura w Lublinie postawiła zarzuty wyłudzenia 32 mln zł Mariuszowi Jakiemu i kilku współpracownikom. Patryk Jaki reagował na te informacje, tak jak zawsze, mówiąc o „polowaniu na rodzinę” i zemście politycznej. Sprawa wpisuje się w szersze śledztwo dotyczące nadużyć w Funduszu Sprawiedliwości za czasów ministra Ziobry, funduszu, który pierwotnie miał pomagać ofiarom przestępstw, a według prokuratury stał się „partyjną skarbonką”
— napisał Stockton.
Jaki: Spotkamy się w sądzie
Patryk Jaki zareagował na wpis.
Oczywiście nie mam żadnego brata Mariusza. A cała sprawa jest wyssana z palca. Jakby ktoś miał dane tego hejtera proszę info na prive. Spotkamy się w sądzie
— napisał.
Niektóre znane prawicowe konta na portalu X podawały w komentarzach prawdopodobną tożsamość hejtera. Inna sprawa to, skąd właściwie wziął się Stocktonowi nieistniejący (przynajmniej w takim kontekście) Mariusz Jaki. W mediach próżno szukać informacji o „aferze repatriacyjnej” jak i oficjalnych komunikatów lubelskiej prokuratury.
O „Mariuszu Jakim - bracie polityka PiS” przeczytamy za to na hejterskich stronach i profilach, takich jak Sokzburaka na Facebooku czy platformie X. Wpis Stocktona jest ponadto zilustrowany zdjęciem faktycznego brata polityka PiS - Filipa Jakiego. Rzecz w tym, że pan Filip nie jest osobą publiczną i nie miał żadnych związków z Funduszem Sprawiedliwości.
Publikowanie w takim (nieprawdziwym) kontekście zdjęcia brata uderza więc nie tylko w europosła PiS, ale najprawdopodobniej również w jego krewnego, który najprawdopodobniej nie ma nic wspólnego z polityką - nie jest też osobą publiczną.
X/Joanna Jaszczuk
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/762110-hejter-uderza-w-brata-jakiego-zmyslona-historia-i-zmyslone-imie
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.