Jaki wie, że prawdopodobnie straci immunitetTYLKO U NAS. Jaki wie, że prawdopodobnie straci immunitet. "Niech zatrzymają też mieszkańców Krakowa"

"Ludzie, którzy nielegalnie się awansowali, ścigają tego, który zupełnie legalnie kogoś awansował. To jest jakaś jakiś kabaret. Ja po prostu codziennie wykonywałem swoją pracę" - powiedział w Telewizji wPolsce24 europoseł Patryk Jaki.
„Ludzie, którzy nielegalnie się awansowali, ścigają tego, który zupełnie legalnie kogoś awansował. To jest jakiś kabaret. Ja po prostu codziennie wykonywałem swoją pracę” - powiedział w Telewizji wPolsce24 europoseł Patryk Jaki. Wiceprezes PiS nie ma najmniejszych wątpliwości, że obecna władza próbuje zastraszyć wszystkich tych, którzy nie zgadzają się dziś z jej decyzjami. „Najlepiej byłoby zatrzymać tych wszystkich mieszkańców Krakowa, bo odwołali prezydenta z Platformy” - dodał były wiceminister sprawiedliwości w programie „Wierzbicki i Biedroń mówią jak jest”.
Prokurator Generalny Waldemar Żurek przekazał do Parlamentu Europejskiego wniosek o uchylenie immunitetu Patrykowi Jakiemu (PiS) oraz o wyrażenie zgody na jego zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie. „Żurkowcy” chcą oskarżyć Jakiego o przestępstwo urzędnicze, ale to, co się w tym przypadku kryje za takim określeniem, stawia włosy dęba na głowie niejednego prawnika. Zarzuty nie dotyczą tego, że Patryk Jaki mógł coś ukraść, czy też, że mógł być skorumpowanym, albo mógł sobie coś przywłaszczyć. Żurkowi nie podoba się to, że Jaki będąc wiceministrem sprawiedliwości, któremu podlegała Służba Więzienna, kogoś awansował. Chodzi o wydanie przez niego:
