W Stalowej Woli rusza konwencja programowa PiS pod hasłem „Czas na Bezpieczną Polskę”. Wydarzenie otwiera Mariusz Błaszczak – szef klubu parlamentarnego PiS, były wicepremier i szef MON. „Stalowa wola jest potrzebna do tego, żeby skutecznie zadbać o bezpieczeństwo ojczyzny, ale żeby rzeczywiście być skutecznym, potrzebne są jeszcze kompetencje i program. I to ludzie Prawa i Sprawiedliwości wyróżniają się właśnie tymi trzema cechami” - powiedział były minister w swoim wystąpieniu.
Wśród panelistów są także były minister obrony narodowej Antoni Macierewicz, były szef polskiej dyplomacji Zbigniew Rau oraz prezydent Stalowej Woli Lucjusz Nadbereżny. Prawo i Sprawiedliwość publikuje w sieci grafiki poświęcone problemom polskiej obronności oraz propozycjom ich rozwiązania. W panelach uczestniczą nie tylko politycy, ale również eksperci wojskowi i przedstawiciele przemysłu obronnego.
Dyskusje poświęcone będą m.in. nowoczesnym technologiom w wojsku, kierunkom rozwoju sił zbrojnych czy metodom i źródłom finansowania niezbędnych Polsce projektów i inwestycji. Jeden z paneli eksperckich będzie natomiast poświęcony analizie sytuacji geopolitycznej, rodzących się napięć oraz roli i pozycji Polski w sojuszach. Pod hasłem „Czas na bezpieczną Polskę” PiS prezentuje takze propozycje programowe mające m.in. zapewnić polskiej armii stabilne finansowanie.
Rozpoczęcie konwencji
Konwencję programową prowadzą Mateusz Kurzejewski i Małgorzata Żuk. Wydarzenie rozpoczęło się od spotu programowego.
Mariusz Błaszczak otworzył konwencję
Wystąpieniem Mariusza Błaszczaka, byłego szefa MON, rozpoczęła się konwencja „Czas na bezpieczną Polskę”.
Stalowa wola jest potrzebna do tego, żeby skutecznie zadbać o bezpieczeństwo ojczyzny, ale żeby rzeczywiście być skutecznym, potrzebne są jeszcze kompetencje i program. I to ludzie Prawa i Sprawiedliwości wyróżniają się właśnie tymi trzema cechami. Udowodniliśmy, kiedy rząd wzięło PiS, że nie obawiamy się wyzwań, przełamujemy bariery. Wiele betonu w MON skruszyliśmy po to, aby Wojsko Polskie było silne
— wskazał przewodniczący klubu PiS.
Mamy kompetencje. Tylko ktoś bardzo nieżyczliwy mógłby powiedzieć, że bilans naszych rządów jest negatywny. Za rządów PiS były pieniądze na rozwój również tych naszych ojczyzn lokalnych, takich jak Stalowa Wola, ale też – na modernizację polskiego wojska. Na to, żeby powstawały nowe garnizony, w miejsce tych, które zostały zlikwidowane przez pierwszy rząd Donalda Tuska. Były pieniądze na to, żeby przezbroić Wojsko Polskie, czego z sukcesem dokonaliśmy
— podkreślił.
Błaszczak zwrócił uwagę, że rząd Donalda Tuska zadłuża Polskę, ale również nie dotrzymuje obietnic.
Prawo i Sprawiedliwości tym wyróżnia się na polskiej scenie politycznej, że na wybory idziemy z programem. A potem, gdy naród powierzy nam sprawowanie władzy, to wtedy dotrzymujemy zobowiązań, które podejmujemy w czasie kampanii wyborczej
– wskazał.
Były wicepremier przypomniał, że konwencja „Czas na bezpieczną Polskę” jest już piątą konwencją programową.
Błaszczak: Rząd Tuska wyzbywa się kompetencji wbrew prawu
Pozwólcie państwo, że zacznę od postawienia tezy, że żyjemy w czasach trudnych. Czasach, które wymagają od nas zaangażowania, pracy, pewnej twardości postaw. To czas, jak sądzę, kluczowy, jeśli chodzi o architekturę geopolityczną, architekturę bezpieczeństwa, jaka na naszych oczach się zmienia. Jeśli nie przyjdzie otrzeźwienie, Polska pozostanie na peryferiach bezpieczeństwa. Nie wolno się na to zgodzić
— wskazał przewodniczący klubu PiS.
Bezpieczeństwo naszego kraju wystawione jest na próbę z trzech podstawowych powodów: po pierwsze dlatego, że Polską rządzi fatalny rząd koalicji 13 grudnia, który oddaje swoje kompetencje do naszych współpracowników na zachód od Odry. Tak można powiedzieć, że wyzbywa się rząd Donalda Tuska kompetencji. Wbrew prawu, bo to polskie prawo stanowione w naszym kraju, Konstytucja RP stanowi najwyższy akt prawny. A nie rozporządzenia, dyrektywy, orzeczenia europejskich trybunałów. To rzecz podstawowa
— powiedział Błaszczak.
Drugi powód to ideologie panujące w Unii Europejskiej. Zacznę od ideologii, która sprowadza się do rewolucji światopoglądowej. Ta rewolucja światopoglądowa burzy porządek moralny od wieków panujący w Europie, który jest źródłem cywilizacji europejskiej, źródłem też kultury europejskiej. Te ideologie, można by powiedzieć, że są takim warunkiem naszej obecności w UE lub braku obecności. Nie, proszę państwa. Te ideologie można odrzucić. Pokazały to Stany Zjednoczone i prezydent Trump. W jednym z pierwszych rozporządzeń wykonawczych prezydent USA przesądził, że są dwie płcie. Wydaje się, że sprawa normalna, naturalna. Gdybym powiedział państwu 30 lat temu, że prezydent USA musiał przesądzać o sprawach naturalnych, normalnych
— dodał.
One przyszły i w Europie wciąż to szaleństwo dominuje. A to dopiero jedna z wielu ideologii. Inna, nie mniej groźna, to ideologia klimatyczna. Jej konsekwencją jest to, że ceny energii w Europie są trzykrotnie wyższe niż w Stanach Zjednoczonych. Prezydent USA Donald Trump odrzucił religię klimatyczną i związane z nią szaleństwo. Trzecia ideologia to wszystko, co związane z paktem migracyjnym, przyjmowaniem migrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu, z zastąpieniem populacji europejskiej ludźmi napływającymi z Afryki Północnej
— wskazał.
W Polsce na straży porządku prawnego w naszym kraju stoi prezydent Rzeczypospolitej. Prezydent Karol Nawrocki się na takie szaleństwo nie zgodzi, ale takie szaleństwo próbują wprowadzić na zachodzie Europy. Ci, którzy trochę znają historię imperium rzymskiego, wiedzą, że takie działania były jedną z wielu przyczyn jego upadku. Bądźmy więc mądrzy. Historia magistra vitae est. Wyciągnijmy wnioski z doświadczeń przeszłych pokoleń
— podkreślił Błaszczak.
Były szef MON zwrócił uwagę także na realizowanie niemieckich celów w europejskiej polityce.
Usłyszeliśmy nie tak dawno, że Niemcy chcą sprawować przywództwo w europejskiej autonomii strategicznej. Przypominam, że przywództwo Niemiec w Europie zawsze kończyło się tragedią. Wojny światowe są rezultatem tego przywództwa niemieckiego w XX wieku, więc nie powinniśmy ulegać tym tendencjom. Nie powinniśmy ulegać tym ideologiom. Powinniśmy skoncentrować swoje wysiłki na tym, żeby budować silne polskie wojsko w myśl zasady - też sentencji rzymskiej: „Chcesz pokoju - szykuj się do wojny”. Jesteśmy świadkami prób zburzenia międzynarodowego sojuszu, do którego weszliśmy 27 lat temu. Tak trzeba postrzegać te działania skierowane przeciwko sojuszowi północnoatlantyckiemu. Dlaczego NATO nie podoba naszym sojusznikom z Europy, zza granicy na Odrze? Bo jego liderem są USA
— podkreślił, przypominając, że również prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział niedawno na szczycie w Davos, że żadne gwarancje bezpieczeństwa nie zadziałają bez Stanów Zjednoczonych.
Macierewicz: Rząd PO systematycznie niszczył armię
Z kolei były szef MON Antoni Macierewicz swoje wystąpienie programowe rozpoczął od zmian wprowadzonych za rządów PiS, m.in. Wojskom Obrony Terytorialnej utworzonym za jego kadencji w MON.
Olbrzymie znaczenie po dzień dzisiejszy mają utworzone wówczas WOT i o nich zapewne w największym stopniu będę przekazywał informację. Utworzenie WOT było istotną częścią procesu odbudowy Wojska Polskiego, systematycznie niszczonego przez rząd Platformy Obywatelskiej
— wskazał polityk.
Szczególne znaczenie miała decyzja rządu Donalda Tuska z 2009 r. o zawieszeniu powszechnej służby wojskowej. To była jedna z najbardziej dramatycznych decyzji dla kształtowania polskiej świadomości narodowej. Wojsko Polskie przekształcono w armię zawodową. Równocześnie nastąpiło skoncentrowanie kadry oficerskiej, w której istotną rolę odgrywali oficerowie mający za sobą służbę w tajnych formacjach okresu komunistycznego
— przypomniał wiceprezes PiS.
Służba wojskowa została przekształcona w pracę urzędniczą, a żołnierze szeregowi – zobligowani do zakończenia służby po 12 latach, czyli na rok przed możliwością uzyskania uprawnień do emerytury wojskowej i odprawy mieszkaniowej
– przypomniał Macierewicz, dodając, że rząd PiS zmienił te przepisy w roku 2016.
Zmiana ta umożliwiła utrzymanie w służbie wojskowej wykwalifikowanych, doświadczonych żołnierzy
— wskazał.
W swoim wystąpieniu szef MON w latach 2015-2018 przypomniał również o prowadzonej przez pierwszy rząd Donalda Tuska polityce resetu z Rosją.
Jak formułował to Donald Tusk: „Taka, jaka ona jest - z taką trzeba zawrzeć układ”, co kształtowało nasze członkostwo w NATO. Główne wojsko zostało wycofane z terenów wschodnich i skoncentrowane nad Odrą i nad Wisłą. W ten sposób Donald Tusk otworzył możliwość ataku rosyjskiego
— przypomniał Antoni Macierewicz.
Polityk zaznaczył, że za rządów Tuska kwestia bezpieczeństwa Polski zniknęła z debaty publicznej, a młodzież w szkołach przestała być edukowana w tych kwestiach. Nastąpiło chociażby odejście od edukacji w zakresie przysposobienia obronnego.
Pokolenie urodzone w III RP często nie miało świadomości, że bezpieczeństwo narodowe odnosi się nie tylko do ochrony obywateli, ale także niepodległości, integralności terytorialnej, stabilności politycznej oraz że niepodległość Polski zależy od posiadania silnego wojska, ale też powszechnego realizowania systemu bezpieczeństwa
– dodał.
Rau: Geopolityka to nie fatum
Były szef polskiej dyplomacji Zbigniew Rau mówił o geopolitycznych uwarunkowaniach bezpieczeństwa Polski.
Ze względu na sąsiedztwo z Niemcami i Rosją, bardzo wielu z nas traktuje geopolitykę jako nasze wielopokoleniowe, narodowe przekleństwo. Będę jednak starał się dziś przekonać państwa, że geopolityka to nie jest fatum. Inaczej niż położenie geograficzne, które nie może ulec zmianie, konstelacje geopolityczne mogą jej ulegać, ponieważ nie istnieje coś takiego jak geopolityczny determinizm. Ani w dobrym sensie, ani w sensie złym
– wskazał.
Takim historycznym przykładem, w ocenie posła, może być Rzeczpospolita Obojga Narodów.
Upadla, ale od roku jej powstania – od 1569 – do ostatniego rozbioru 1795 konstelacja geopolityczna nie uległa zmianie. Była cały czas taka sama. A w czasach nam współćzesnych, 1989-1993, Polska straciła trzech sąsiadów, ale zyskała siedmiu. Nie tracąc skrawka swojego terytorium, odzyskała narodową niepodległość i państwową suwerenność
– dodał profesor Rau.
Geopolityka stanowi instrument, jeden z wielu instrumentów, który pozwala nam dokonać oceny międzynarodowego położenia danego kraju. Ta konstelacja geopolityczna zmieniła się w latach 1989-1993, bo doszło wówczas do tektonicznej zmiany geopolitycznej. I wszystko wskazuje na to, że takie zmiany, być może nawet podobnego kalibru, czekają nas w przyszłości
— wskazał.
Były szef polskiej dyplomacji zarysował kilka scenariuszy tych zmian, które w jego ocenie mogą być w przyszłości prawdopodobne. Jednym z nich byłby upadek systemu politycznego w Rosji i okresowy upadek państwa rosyjskiego.
Joanna Jaszczuk
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/753758-konwencja-pis-czas-na-bezpieczna-polske-w-stalowej-woli
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.