Po 6 godzinach zakończyło się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego zwołane przez prezydenta Karola Nawrockiego. Spotkanie z udziałem premiera, ministrów i liderów ugrupowań sejmowych dotyczyło programu SAFE, Rady Pokoju oraz wyjaśnienia kwestii braku poświadczeń bezpieczeństwa marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. „Dzisiaj po tej dyskusji wiemy więcej, ale na pewno nie wybrzmiały wszystkie odpowiedzi, nie zostały rozwiane wszystkie wątpliwości, które były podnoszone” - ocenił szef Kancelarii Prezydenta RP podczas konferencji prasowej.
CZYTAJ WIĘCEJ: O kontaktach Czarzastego z Rosjanami na RBN. Prezydent: „Sprawa rosyjskiego agenta Rubcowa powinna być dla nas ostrzeżeniem”
Prezydent powiedział na początku posiedzenia, że zwołał RBN, ponieważ w sprawach kluczowych dla bezpieczeństwa Rzeczypospolitej narasta ostatnio zbyt wiele pytań, a zbyt mało jest rzetelnych, pełnych odpowiedzi. Podkreślił, że posiedzenie Rady jest poświęcone trzem kwestiom: zakupowi uzbrojenia w ramach Programu SAFE, zaproszeniu Polski do Rady Pokoju oraz działaniom służb państwowych ws. „wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych” marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego.
Oprócz prezydenta Nawrockiego, który przewodniczył obradom, w RBN wzięli udział m.in.: premier Donald Tusk, marszałkowie Sejmu i Senatu: Włodzimierz Czarzasty i Małgorzata Kidawa-Błońska oraz członkowie rządu: wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz; wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski, szef MSWiA Marcin Kierwiński, minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak, minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.
Obecni byli również przedstawiciele Kancelarii Prezydenta, m.in. jej szef Zbigniew Bogucki oraz Biura Bezpieczeństwa Narodowego, w tym szef BBN Sławomir Cenckiewicz. W posiedzeniu uczestniczyli także szefowie klubów i kół parlamentarnych oraz przedstawiciele wojska.
Posiedzenie RBN rozpoczęło się o godz. 14. Około godz. 18 Pałac Prezydencki opuścił premier Donald Tusk.
Potrzebna rozmowa
O tym, jak przebiegały rozmowy opowiedzieli Zbigniew Bogucki, Marcin Przydacz i Sławomir Cenckiewicz.
Zbigniew Bogucki przekazał, że Rada Bezpieczeństwa Narodowego trwała od godziny 14 do 20.
Już sam ten fakt przesądza o tym, jak potrzebna była ta dyskusja, jak cenna była decyzja prezydenta RP Karola Nawrockiego o tym, żeby zwołać Radę Bezpieczeństwa Narodowego, ale także, że wszystkie punkty tej agendy były bardzo długo dyskutowane
— wskazał.
Program SAFE
Bogucki zauważył, że jeżeli chodzi o sprawę programu SAFE, czyli pożyczki do roku 2070, wybrzmiało bardzo wiele pytań.
Na początku niestety nie padały odpowiedzi, ale później w trakcie dyskusji udało się przekonać rządzących i premiera Donalda Tuska, żeby odpowiadali na te pytania, które padały ze strony prezydenta, ze strony Biura Bezpieczeństwa Narodowego, bo to nie jest kwestia ciekawości, tylko kwestia szczegółów tego ważnego, ale wymagającego wyjaśnień i pogłębionej analizy programu
— zaznaczył.
Żeby była jasność. To nie jest tak, że zapadły w tej kwestii decyzje co do opisania przyszłej ustawy, czy też nie, ale żeby podchodzić do tak poważnego programu poważnie, trzeba mieć pełen komplet informacji
— wskazał.
Nie chodzi tutaj o atak na rząd, tylko chodzi tutaj o odpowiedzialną decyzję, która musi w przyszłości zapaść, a będzie decyzją pana prezydenta w związku z koniecznością podpisania lub odmowy podpisania ustawy
— podkreślił.
Dzisiaj po tej dyskusji wiemy więcej, ale na pewno nie wybrzmiały wszystkie odpowiedzi, nie zostały rozwiane wszystkie wątpliwości, które były podnoszone. (…) Ta dyskusja powinna być kontynuowana
— zauważył.
Rada Pokoju
Zbigniew Bogucki przekazał, że w sprawie Rady Pokoju, prezydent Karol Nawrocki przedstawił swoje stanowisko.
Niestety nie znamy stanowiska rządu po tej Radzie Bezpieczeństwa Narodowego. Przetoczyła się bardzo szeroka dyskusja. I w jednym i w drugim i w trzecim punkcie głos zabierali przedstawiciele klubów i kół parlamentarnych. Padały pytania, nie zawsze padały odpowiedzi, więc myślę, że i w tym zakresie trzeba będzie kontynuować tę dyskusję
— wskazał.
Pan prezydent, tak jak zachował się w Davos, jako strażnik konstytucji, uznaje porządek konstytucyjny, to znaczy – rząd musi zainspirować tę kwestię, albo odmówić zainspirowania tej kwestii. Dzisiaj nie ma ani jednej decyzji, ani drugiej decyzji. A pan prezydent jako głowa państwa kończy proces tej dużej ratyfikacji
— zaznaczył.
Kwestia Czarzastego
Następnie Zbigniew Bogucki przeszedł do kwestii związanej z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym, braku jego poświadczenia bezpieczeństwa i jego rosyjskich kontaktów.
Chcemy jasno zaznaczyć i bardzo mocno podkreślić, chociaż robił to już pan prezydent w części jawnej podczas swojego wystąpienia. To nie jest kwestia i spór na linii prezydent Nawrocki – marszałek Czarzasty
— wskazał.
Tutaj linia sporu jest pomiędzy bezpieczeństwem a pytaniem o to bezpieczeństwo. Czy jesteśmy dzisiaj w takim stanie, że druga osoba w państwie ma rzeczywiście z jednej strony dostęp na mocy ustawy dostęp do informacji do poziomu ściśle tajnych, ale z drugiej strony pojawiają się te daleko idące wątpliwości wtedy, kiedy pan marszałek jeszcze tego dostępu nie miał, a był członkiem komisji ds. służb specjalnych. Nie uczestniczył w tej komisji w pełnym znaczeniu, bo miał poświadczenie tylko do poziomu tajne, a nigdy w tamtym czasie nie złożył takiej ankiety
— zauważył.
Pan marszałek w zasadzie uznał, że nie będzie odpowiadał na te pytania, czy rozwiewał tych wątpliwości. Taka jest decyzja marszałka Sejmu. W tym zakresie na pewno pan prezydent poprzez swoją kancelarię będzie dopytywał ministra koordynatora służb specjalnych pana Siemoniaka w już tych wyższych klauzulach bezpieczeństwa, by do spodu wyjaśnić tę sprawę. Nie z uwagi ciekawość, nie z uwagi na takie czy inne sympatie, czy animozje między politykami, czy walkę polityczną, tylko z uwagi bezpieczeństwa państwo i kwestie braku wątpliwości co do drugiej osoby w państwie
— zaznaczył.
Rządzący wychodzili z rady
Głos zabrał także prezydencki minister Marcin Przydacz.
Rzeczywiście długa, długa dyskusja, znacząco przekraczająca chyba oczekiwania także i wszystkich państwa, ale panu prezydentowi zależało na tym, aby rząd w wielu kwestiach rzeczywiście wyjaśnił i panu prezydentowi, jego współpracownikom, ale także i stronnictwom politycznym obecnym na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego swoje stanowiska. Nie były tutaj uchylane żadne pytania. Każdy z przedstawicieli stronnictw politycznych, ale także i każdy z uczestników Rady Bezpieczeństwa miał prawo skomentować, zadać pytanie, doprecyzować swoje stanowisko, więc to cieszy oczywiście
— wskazał.
Może mniej cieszy to, że część środowiska rządowego, im dłużej trwała ta dyskusja, tym prędzej opuszczała Radę Bezpieczeństwa Narodowego a sprawa przecież dotyczyła kluczowych dla bezpieczeństwa państwa decyzji dotyczących miliardowych pożyczek i miliardowych ewentualnych zakupów zbrojeniowych i gdzie będą one realizowane. Dotyczy to także i stanu stosunków transatlantyckich, bo rozmawiając o Radzie Pokoju, musimy mieć przed oczami także i stan relacji polsko-amerykańskich. I wreszcie tak jak mówił minister Bogucki kwestie bezpieczeństwa wewnętrznego, bezpieczeństwa obiegu informacji niejawnych
— zaznaczył.
Wątpliwości muszą zostać rozwiane
Głos zabrał także szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir Cenckiewicz.
Rada Bezpieczeństwa Narodowego nie jest gremium, którego posiedzenie musi skończyć się jakąś jednoznaczną konkluzją. W tym sensie właśnie nie musi być konkluzywne. Ma funkcję doradczą i przynajmniej w tym punkcie pierwszym dotyczącym SAFE-u, można powiedzieć, że ta wymiana stanowisk, dyskusja o pewnych wątpliwościach, które pan prezydent powziął i my ministrowie, Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, które reprezentuje, przebiegała dość konstruktywnie, ale wątpliwości zostały
— przekazał.
W strukturze czasowej całego tego spotkania kwestia SAFE-u była omawiana najdłużej, chyba trzy godziny, może nawet trzy i pół. To była dyskusja na temat samego SAFE-u i to oceniam w miarę pozytywnie
— powiedział.
Apeluję o to, żeby się nie śpieszyć z tą ustawą. Ja znam terminy związane również ewentualnie po podpisaniu tej ustawy z przekazaniem pieniędzy Rzeczpospolitej Polskiej z Komisji Europejskiej, ale apeluję o to, żeby dalej się pochylać po prostu nad przepisami ustawowymi dotyczącymi SAFE-u. Tak, żeby one były przejrzyste, żeby były dobre dla polskiej armii i w ogóle dla Polski i żeby budziły coraz mniej wątpliwości albo w ogóle, żeby wszystkie wątpliwości zostały rozwiane
— wskazał.
CZYTAJ TAKŻE:
Adrin Siwek/wPolityce.pl/PAP
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/752936-6-godzinne-posiedzenie-rbn-nie-zostaly-rozwiane-watpliwosci
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.