SONDAŻ. Spadek Konfederacji, wzrost partii BraunaSONDAŻ. KO na czele, PiS na drugim miejscu. Spadek poparcia dla Konfederacji i wzrost partii Brauna. Pięć partii w Sejmie

Koalicja Obywatelska może liczyć na 31,6 proc. głosów, PiS na 26,7 proc.
Koalicja Obywatelska może liczyć na 31,6 proc. głosów, PiS na 26,7 proc., zaś Konfederacja na 12 proc. Do Sejmu dostałyby się jeszcze Konfederacja Korony Polskiej z 8,8 proc. poparcia i Lewica z 7,5 proc. - wynika z sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej”.
Frekwencja w wyborach - według tego sondażu - wyniosłaby 59,5 proc.
Na pierwszym miejscu w sondażu jest KO z rezultatem 31,6 proc. i jest to wynik o 1,2 pkt proc. lepszy niż w badaniu z końca listopada ub.r. Na drugim miejscu znalazł się PiS z 26,7 proc., co stanowi spadek o 0,4 pkt proc. Na trzecim miejscu uplasowała się Konfederacja z rezultatem 12 proc. - w tym przypadku jest to spadek o 4 pkt proc.
Następna w sondażu jest Konfederacja Korony Polskiej. Partia Grzegorza Brauna odnotowała wynik 8,8 proc. i jest to wzrost o 3,7 pkt proc. Do Sejmu dostałaby się jeszcze Nowa Lewica z wynikiem 7,5 proc., co jest wzrostem w porównaniu z ostatnim sondażem o 0,3 pkt proc.
Razem i koalicjanci Tuska pod progiem
A pod progiem Razem z poparciem 3,6 proc. (spadek o 0,3 pkt proc.) i dwie partie koalicyjne Donalda Tuska: PSL, które może liczyć na 3,7 proc. (wzrost o 0,5 pkt proc.) i Polska 2050 z wynikiem 1,1 proc. (spadek o 0,6 pkt proc.)
— pisze „Rz”. Spośród badanych 5 proc. nie wiedziało, na kogo oddałoby swój głos.
Zdecydowany udział w wyborach zadeklarowało 46,5 proc. ankietowanych, a kolejnych 13 proc. odpowiedziało, że „raczej” wzięłoby udział w głosowaniu. Jednoznaczny brak udziału w wyborach zadeklarowało 22,3 proc. ankietowanych, „raczej” w nich nie wzięłoby udziału 16,1 proc. Opinii co do swojego udziału w głosowaniu nie potrafiło wyrazić 2,1 proc. pytanych.
Badanie IBRiS - jak pisze „Rz” - przeprowadzono 2 i 3 stycznia br. na próbie 1068 osób.
Dziennik cytuje także socjologa prof. Jarosława Flisa z Uniwersytetu Jagiellońskiego, z którego wyliczeń wynika, że przekładając te potencjalne głosy na mandaty KO może liczyć na 185 miejsc w Sejmie, PiS na 153, Konfederacja na 57, a partia Grzegorza Brauna na 37. Stawkę sejmową zamykałaby Nowa Lewica z 28 posłami.
PAP/Tomasz Karpowicz
