Brak klasy! Wałęsy nie będzie na zaprzysiężeniu Nawrockiego
Odklejenie i brak klasy. Wałęsy nie będzie na zaprzysiężeniu Nawrockiego. "Odmawiam udziału w tym gorszącym dla mnie widowisku"

Wałęsa jest jedną z wielu osób, które nie mogą pogodzić się z demokratycznym wyborem Polaków.
Do zaprzysiężenia Karola Nawrockiego coraz bliżej. Marszałek Sejmu Szymon Hołownia na 6 sierpnia zwołał Zgromadzenie Narodowe. Choć z histerii rozpętanej przez Romana Giertycha wokół rzekomych nieprawidłowości przy liczeniu głosów w wyborach prezydenckich nic nie wyszło, to niektórzy, jak np. prof. Andrzej Zoll, mają nadzieję na powstrzymanie Nawrockiego przed objęciem urzędu prezydenta. Inni, jak np. były prezydent Lech Wałęsa, który otrzymał zaproszenie na to wydarzenie, odmawiają w nim udziału.
Lech Wałęsa powiadomił na Facebooku, że nie weźmie udziału w zaprzysiężeniu Karola Nawrockiego. To uroczyste wydarzenie nazwał „gorszącym widowiskiem”.
Odmawiam udziału w tym gorszącym dla mnie widowisku. Lech Wałęsa
— powiadomił były prezydent na Facebooku. Do swojego wpisu dołączył zdjęcie zaproszenia, które skierował do niego marszałek Sejmu Szymon Hołownia.
„Trzeba całe wybory odrzucić”
Wałęsa jest jedną z wielu osób, które nie mogą pogodzić się z demokratycznym wyborem Polaków. Były prezydent w swoim stylu stwierdził, że gdyby to on decydował, to unieważniłby wybory.
Trzeba całe wybory odrzucić. Wyniki schować, kiedyś za pięć lat się to policzy. Teraz przeprowadzić nowe wybory, mężów wszystkich zmienić i wprowadzić zawodowych żołnierzy. Przeszkolić ich szybko, żeby potrafili pilnować
— mówi w czerwcu Wałęsa.
Wydaje się, że były prezydent powinien jednak umieć zachować się z większą klasą w takiej sytuacji…
kk/Facebook/Lech Wałęsa
