List do opozycji w "GW". Atakowani wszyscy poza TuskiemSzokujący list do "strojących fochy liderów opozycji" w "GW". Wszyscy poza Tuskiem otrzymują życzenia "smażenia się w piekle"

Na stronie internetowej "Gazety Wyborczej" opublikowano list otwarty prof. Przemysława Urbańczyka, miediewisty, do "strojących fochy liderów opozycji".
Na stronie internetowej „Gazety Wyborczej” opublikowano list otwarty prof. Przemysława Urbańczyka, miediewisty, do „strojących fochy liderów opozycji”. Z „pewnością” wspiera on porozumienie opozycji, zwłaszcza że Urbańczyk życzy liderom partii opozycyjnych innych niż KO smażenia się w piekle.
Panie Biedroń, Panie Hołownia, Panie Kosiniak-Kamysz, Panie Zalewski, Panie Zandberg (kolejność alfabetyczna) i wszyscy pozostali pożal się Boże „opozycjoniści”. Od kilku dni z rosnącym obrzydzeniem oglądam Was i słucham, jak wspinacie się na szczyty pustej retoryki, żeby wytłumaczyć, dlaczego nie weźmiecie udziału w rocznicowej demonstracji zwoływanej na 4 czerwca
— napisał prof. Urbańczyk. Cała reszta tekstu polegała na obrażaniu liderów partii opozycyjnych.
Jesteście żałośni w swojej urażonej dumie drugorzędnych politykierów, którzy się dąsają, bo nie dostali zaproszeń wykaligrafowanych ręcznie na czerpanym papierze i dołączonych do wielkich bukietów róż
— stwierdził mediewista.
Na koniec Urbańczyk życzył liderom opozycji… smażenia się w piekle.
Nie liczę na żadną Waszą refleksję i w bezsilnej złości mogę tylko jak Felicjan Dulski życzyć Wam smażenia się w piekle – we własnym towarzystwie!
— wypalił.
Burza w sieci po tekście prof. Urbańczyka
Tekst prof. Urbańczyka wywołał lawinę komentarzy w sieci.
Fantastyczny apel o jedność opozycji autorstwa prof. Urbańczyka.
Co za żałosny apel…
To teraz każdy może napisać apel, który w istocie jest publicznym wyrzyganiem się i obrażaniem ludzi, i go @gazeta_wyborcza opublikuje? Bez weryfikacji prawdziwości stawianych tez (np. apelowanie do @RobertBiedron, żeby poszedł, chociaż ten przecież powiedział, że idzie)?
Autorem tego kuriozalnego tekstu jest jakiś Przemysław Urbańczyk, historyk średniowiecza, a prywatnie, jak widać, namiętny miłośnik Platformy. Ale jakaż to jest kwintesencja PO i skupionych przy niej „elyt”. Wieczne nadąsanie i poczucie wyższości połączone z finezją cepa…
Taki koncyliacyjny i wspólnotowy…
Tak, wspaniały, taki uniowolnościowy, aż się wzruszyłem. Na pewno przyniesie skutek, jak w sprawie jednej listy.
tkwl/PAP/Twitter
