Prezydent broni słów, które Morawiecki skierował do Macrona
Prezydent broni słów, które premier skierował do Macrona: Prowadzenie takiego dialogu, z którego nic nie wynika, jest tylko grą na czas

"Władimirowi Putinowi trzeba postawić twarde warunki" - podkreślił prezydent Duda.
„Władimirowi Putinowi trzeba postawić twarde warunki, powiedzieć mu, że jeśli ich nie spełni, to nie mamy o czym rozmawiać” - powiedział prezydent RP Andrzej Duda w wywiadzie dla CNN, broniąc krytyki premiera Mateusza Morawieckiego pod adresem prezydenta Francji Emmanuela Macrona.
CZYTAJ WIĘCEJ: Tak go zabolało kilka słów prawdy? Macron zarzuca Morawieckiemu… „ingerowanie we francuską kampanię wyborczą”!
Prezydent Duda bronił też słów, które premier Mateusz Morawiecki skierował pod adresem Emmanuela Macrona, odnosząc się do rozmów francuskiego prezydenta z Putinem. Jak stwierdził, nie zdziwiły go „emocjonalne” słowa szefa rządu w świetle masakry w Buczy. Zauważył też, że Rosja już w 2014 napadła Ukrainę, a w 2008 r. Gruzję i pokazało to, że dialog z Władimirem Putinem „nie ma sensu”.
Władimirowi Putinowi trzeba postawić twarde warunki, powiedzieć mu, że jeśli ich nie spełni, to nie mamy o czym rozmawiać (…) Prowadzenie takiego dialogu, z którego nic nie wynika, jest tylko grą na czas
— powiedział prezydent. Jak dodał, prowadząc takie rozmowy pozwala się Rosji okazywać „cywilizowaną twarz”, podczas gdy „z drugiej strony mordują w sposób absolutnie najdzikszy”.
kk/PAP
