200 tys. zł i zmiana uchwały tuż przed odejściem do resortu
NASZ NEWS. 200 tys. zł i zmiana uchwały tuż przed odejściem do resortu. Burza wokół minister zdrowia

200 tys. zł mogła zyskać Jolanta Sobierańska-Grenda dzięki zmianie uchwały o wynagradzaniu kadry managerskiej w spółce Szpitale Pomorskie. Zmian dokonano zaledwie 10 dni przed jej nominacją na ministra zdrowia - ustalili dziennikarze telewizji wPolsce24.
200 tys. zł mogła zyskać Jolanta Sobierańska-Grenda dzięki zmianie uchwały o wynagradzaniu kadry managerskiej w spółce Szpitale Pomorskie. Zmian dokonano zaledwie 10 dni przed jej nominacją na ministra zdrowia - ustalili dziennikarze telewizji wPolsce24.
Z materiału red. Daniela Machnowskiego dowiadujemy się, że 14 lipca 2025 r. zmieniono uchwałę z 2017 roku.
Ta wcześniejsza zakładała, że wynagrodzenie kadry managerskiej może wynosić maksymalnie ośmiokrotność przeciętnego wynagrodzenia ustalanego przez GUS. Nowa uchwała podwyższała ten współczynnik dwukrotnie i dodatkowo wprowadzono zakaz pracy dla innych placówek medycznych w zamian za półroczną pensję
- słyszymy.
Na zmianach skorzystała Sobierańska-Grenda, która 10 dni później odeszła do resortu zdrowia.
Przysługiwało jej ponad 200 tys. złotych
- podkreślił Machnowski.
Minister broni posłanka Koalicji Obywatelskiej Aleksandra Gajewska. >Miała zawarty kontrakt, którego szczegółów nie znam. On zakładał, że jeżeli będzie ona z pracy rezygnowała, to ma zakaz konkurencji i tak jak w przypadku każdego menedżera, który pracuje, zawiera kontrakty, takie są zapisy umów
- mówiła na konferencji prasowej polityk.
Dziennikarz telewizji wPolsce24 podkreśla, że "korzystniejsze warunki finansowe dla Jolanty Sobierańskiej-Grendy zostały uchwalone m.in. przez przedstawicieli Urzędu Marszałkowskiego w Gdańsku zdominowanego przez polityków KO". Co ciekawe, minister skrytykowała europosłanka Lewicy Joanna Scheuring Wielgus.
Chcę, żebyśmy tę sprawę ponad podziałami wyjaśnili i cieszę się bardzo, że wychodzą wszystkie nieprawidłowości, że to szambo się wylewa na prawo i na lewo
- powiedziała europosłanka.