NASZ NEWS

KGB ściga tego obywatela Polski! Czy rząd Tuska mu pomoże? KGB ściga tego obywatela Polski! Czy rząd Tuska mu pomoże?

FacebookTwitter

Na wniosek białoruskiego KGB Jarosław Iwaniuk, działacz białoruski na terenie Polski, został dodany do rosyjskiej bazy poszukiwanych osób, a tym samym ścigany listem gończym. Choć nie jest obywatelem Białorusi, reżim Łukaszenki może go zaocznie skazać w pokazowym procesie. "To próba zastraszenia mnie i mojej działalności" - mówił w rozmowie z portalem wPolityce.pl Iwaniuk i zaapelował o wsparcie do polskich władz. Jednocześnie za prześladowanym dziennikarzem wstawiła się już Swiatłana Cichanouska, liderka białoruskiej opozycji.

W czwartek do rosyjskiej bazy poszukiwanych dodano Jarosława Iwaniuka, dziennikarza Polskiego Radia Białystok, twórcę internetowej biblioteki Kamunikat i jednego z wydawców białoruskiej literatury poza granicami Białorusi. Rosyjska baza nie precyzuje jednak, na jakiej podstawie jest on poszukiwany. 

W marcu tego roku KGB w Mińsku połączyło białoruskich niezależnych wydawców poza granicami Białorusi w tak zwaną „koalicję”, a jej rzekomych członków, w tym białostockie wydawnictwo Kamunikat, oskarżyło o działalność ekstremistyczną.

"Wydawanie książek nie jest przestępstwem!"

W tej sprawie interweniowała w piątek Swiatłana Cichanouska. Liderka białoruskiej opozycji zaapelowała zarówno do polskich jak i europejskich polityków o interwencję w tej sprawie. 

Prześladowania działających w Polsce wydawnictw i inicjatyw kulturalnych, które wzmacniają więzi polsko-białoruskie, odbieram również jako akt zemsty Łukaszenki na Polsce za jej solidarność z narodem białoruskim (...) Wydawanie białoruskich książek nie jest przestępstwem. Budowanie przyjaźni polsko-białoruskiej nie jest ekstremizmem. Żaden dyktator nie ma prawa tego zakazywać 

- napisała w oświadczeniu. 

"To próba zastraszenia mnie i mojego środowiska"

W rozmowie z portalem wPolityce.pl Jarosław Iwaniuk zdradził szczegóły dotyczące wpisania go na listę osób poszukiwanych przez rosyjskie służby. Jest to jego zdaniem element szerszej akcji wymierzonej w wydawców białoruskich. 

Moim zdaniem powód jest wymyślony przez białoruskie KGB, dlatego że moja fundacja i ja osobiście 3 marca tego roku zostaliśmy dodani do tak zwanego ugrupowania ekstremistycznego pod nazwą "koalicja białoruskich wydawców", która faktycznie nie istnieje. Zostało to absolutnie sfabrykowane

- mówił dla portalu wPolityce.pl Jarosław Iwaniuk. 

Prawdopodobnie jest to z tym związane (...), że rosyjskie służby poszukują mnie na wniosek Mińskiego KGB na podstawie artykułu kodeksu karnego republiki białoruskiej. Nie jest wymieniony jaki to jest artykuł, ale prawdopodobnie chodzi o to. Jest to oczywiście w mojej ocenie próba zastraszenia mnie i nie tylko mnie, ale też środowiska, które jest ze mną związane

- przypuszcza wydawca białoruskiej literatury. 

Opozycjonista szuka wsparcia w Polsce i za granicą 

Oprócz wsparcia od Swiatłany Cichanouskiej, opozycyjny dziennikarz próbuje uzyskać wsparcie polskiego MSZ, Kancelarii Prezydenta RP, Rzecznika Praw Obywatelskich, ale też od instytucji międzynarodowych takich jak Helsińska Fundacja Praw Człowieka. 

Zwróciłem się także z informacją na ten temat do doradców jednego z europosłów, a także wysłałem informacje do Alesia Bialackiego, laureata pokojowej nagrody Nobla sprzed kilku lat, z którym znam się osobiście. Dziś zamierzam również szerzej rozesłać te informacje drogą już bardziej oficjalną

- oświadczył Iwaniuk. 

Białoruski reżim ściga... polskiego obywatela? 

Sytuacja jest o tyle kuriozalna, że Jarosław Iwaniuk jest wyłącznie obywatelem polskim, nie ma i nigdy nie miał paszportu białoruskiego. 

Ja z kolei jestem z urodzenia obywatelem RP i reżim Łukaszenki prześladuje mnie za moje legalne działania w Polsce i na terenie Unii Europejskiej. Jest to przykład takiego granicznego prześladowania, a teraz to już nawet międzynarodowego

- zwrócił uwagę prześladowany działacz mniejszości białoruskiej. 

Sytuacja w której reżim skazuje osobę, która nie jest obywatelem ich państwa, byłaby bezprecedensowa. 

Jest to rzeczywiście ewenement. Jeszcze nie było chyba takiej sytuacji, żeby obywatel obcego państwa był zaocznie skazany. No a wszystko wskazuje na to, że jeżeli dojdzie do procesu, a prawdopodobnie dojdzie do takiego procesu sfabrykowanego w Mińsku, to będę skazany

- mówił Iwaniuk. 

Polskie władze odmawiają azylu prześladowanym?

Coraz częściej słychać o kolejnych przypadkach prześladowania białoruskiej opozycji lub mniejszości polskiej w państwie Łukaszenki. Mimo to - jak tłumaczy Iwaniuk - polskie władze coraz częściej odmawiają ochrony prześladowanym dysydentom. 

To idzie już w dziesiątki, a może już i w setki odmów, ze względu na to, jak to tłumaczą oficjalnie urzędnicy, że "przecież reżim już zaprzestał prześladowań, bo Andrzej Poczobut został zwolniony". Andrzej Poczobut został zwolniony, a Jarosław Iwaniuk został wpisany na listę osób, które poszukuje Federacja Rosyjska za rzekome przestępstwa kryminalne

- zauważył.

Co więcej - według Iwaniuka wśród więźniów zwolnionych przez reżim, mogli znajdować się białoruscy agenci. 

Wiem również, że w ostatniej puli wypuszczonych więźniów politycznych i wypędzonych przez reżim Łukaszenki za granicę były osoby zwerbowane przez służby, które zostały oddelegowane do Europy z konkretnymi zadaniami. Ja nawet nie chcę myśleć z jakimi to zadaniami, bo jeden z tych ludzi przyznał się do tego, że rzeczywiście został zwerbowany. Zapewne chodzi o zbliżenie się do jakichś struktur białoruskiej opozycji poza granicami. Ja cały czas patrząc na te historie prześladowań ze strony reżimu wobec Kamunikatu i mnie, zastanawiam się co będzie następne

- wyznał Jarosław Iwaniuk. 

4 lata represji wobec Iwaniuka

Opozycyjny dziennikarz przypomniał, jak reżim białoruski zwalczał jego przedsięwzięcie - zaczęło się w 2022 roku od szkalowania go i nazywania w państwowych mediach "polskim szpiegiem" czy "zbiegiem" (choć nigdy nie był obywatelem białoruskim). Następnie blokowano strony internetowe, a działalność biblioteki określono jako "ekstremistyczną".

Teraz jestem wpisany na listę osób poszukiwanych. Co dalej? Jestem zastanawiam się cały czas do jakiego momentu, do czego mogą się posunąć białoruskie służby i naprawdę ciarki mi chodzą po plecach, jak o tym myślę, co oni jeszcze mogą wymyśleć

- podsumował Iwaniuk. 

Represje na Białorusi. 2,5 tysiąca osób prześladowanych

Według białoruskich obrońców praw człowieka represje za naszą wschodnią granicą nie ustają. Mimo uwolnienia kolejnych grup więźniów politycznych, następne osoby są zatrzymywane.

Władze w Mińsku same informują, że tylko przez ostatnie półtora roku na Białorusi wszczęto ponad 2,5 tysiąca tzw. "ekstremistycznych" spraw.

Kim jest Jarosław Iwaniuk?

Jarosław Iwaniuk to polski obywatel mniejszości białoruskiej. Od wielu lat dziennikarz Polskiego Radia Białystok. Z radiem związany od 1992 roku. W białostockiej filii Polskiego Radia pracuje od 1996 roku. W radiu przygotowywał audycje poświęcone mniejszościom narodowym. 

W latach 2008–2013 był dyrektorem programowym Radia Racja, nadającego z Białegostoku na Białoruś. Jest autorem i współautorem reportaży o mniejszości białoruskiej w Polsce, w tym „Białoruś żyje”, który reprezentował polską radiofonię na Prix Italia w 2006 roku. Współtworzył też cykl gawęd Simony Kossak „Dlaczego w trawie piszczy?” oraz był pomysłodawcą białoruskiej biblioteki internetowej Kamunikat.org.

Jest to największa na świecie internetowa biblioteka literatury i kultury białoruskiej. Gromadzi ponad 70 tysięcy książek, czasopism, artykułów, audiobooków oraz materiałów wideo w języku białoruskim.

źr. wPolityce.pl/radio.bialystok.pl

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.