"Zabrał swoją teczkę i...". Kuriozalna relacja TVP w likwidacji"Zabrał swoją teczkę i...". Kuriozalna relacja TVP w likwidacji
Oprócz samej debaty i wyniku głosowania w Sejmie, z TVP w likwidacji mogliśmy się dowiedzieć, z jak wielką "presją" mierzył się, siedząc dziś na galerii, kandydat na sędziego TK Maciej Berek. "Musiał mierzyć się właśnie z presją medialną, dlatego że wielu dziennikarzy usiadło wokół niego, czekało tylko na wynik głosowania po to, żeby zadać mu pytanie, żeby porozmawiać z nim" - mówiła z wielkim przejęciem reporterka.
Premier Donald Tusk podniósł dziś rękę na Trybunał Konstytucyjny, w czym licznie pomogli mu koalicjanci. Sejm poparł kandydaturę Macieja Berka na sędziego TK.
Berek pod presją
Dzisiejsze, bardzo gorące, posiedzenie izby niższej polskiego parlamentu relacjonowały licznie media. Dość osobliwej relacji mogli uświadczyć widzowie TVP Info w likwidacji. Wyglądało to trochę tak, jakby reporterka siłowo przejętej telewizji publicznej szykowała się do pisania książki o "prawej ręce" Donalda Tuska.
Maciej Berek całe to głosowanie, ale też tę debatę obserwował, tak jak wspomniałam, już z galerii sejmowej. No i musiał mierzyć się właśnie z presją medialną, dlatego że wielu dziennikarzy usiadło wokół niego, czekało tylko na wynik głosowania po to, żeby zadać mu pytanie, żeby porozmawiać z nim
- mówiła wyraźnie przejęta Izabela Paprocka.
Natomiast Maciej Berek siedział bardzo spokojnie, nie rozglądał się na boki, wytrzymał tę presję. Natomiast jak tylko zostały ogłoszone wyniki tego głosowania, zabrał swoją teczkę i wybiegł bardzo szybko, nie oglądając się na dziennikarzy i nie zamieniając z nimi ani słowa
- wskazała reporterka.
Kuriozalny fragment wydania programu skomentował europoseł Michał Dworczyk.
I tylko żal, że nie dowiedzieliśmy się jeszcze, co Maciej Berek zjadł dziś rano na śniadanie i o której pójdzie spać. Niewykluczone, że wielu Polaków chciałoby dowiedzieć się również, czy Berek lubi czasem oglądać na YT śmieszne filmiki z małymi kotkami.
jj/źr. wPolityce.pl, za X
