Wysocka-Schnepf wystawiła laurkę Tomczykowi. Nagle wypalił toKuriozum! Wysocka-Schnepf wystawiła laurkę Tomczykowi. Nagle wypalił to
Pracownica TVP Info w likwidacji Dorota Wysocka-Schnepf nie kryła na antenie zachwytu swoim gościem wiceszefem MON Cezarym Tomczykiem, a jako pretekst do wystawienia laurki wiceministrowi w rządzie Donalda Tuska posłużyło jej to, że ambasador USA Thomas Rosedla humorystycznie nadał mu przydomek "Rambo". Reakcja Tomczyka na słowa pracownicy telewizji publicznej była jeszcze dziwniejsza niż słowa Wysockiej-Schnepf.
Przypomnijmy, że podczas niedawnej uroczystości w Łodzi związanej z zawarciem umów offsetowych między Wojskowymi Zakładami Lotniczymi nr 1 a koncernem lotniczym Boeing, wiceszef MON Cezary Tomczyk nagle nawiązał do postaci Johna Rambo, czyli postaci granej przez Sylvestra Stallone w popularnej serii filmów "Rambo".
Gdyby Rambo mógł latać śmigłowcem, a nie z nim walczyć, to latałby oczywiście Apache
- mówił Tomczyk. Obecny na uroczystości ambasador USA w Polsce Thomas Rose postanowił w zabawny sposób nawiązać do wypowiedzi Tomczyka, co najwyraźniej wprowadziło samego Tomczyka i niektórych pracowników medialnych w niebywałą euforię.
Możemy podziękować premierowi, wicepremierowi i panu Cezaremu "Rambo" Tomczykowi. Myślę, że dalej będziemy go tak nazywać
- mówił Rose.
Ciężko pracujemy z panem "ministrem-Rambo", żeby zapewnić szansę na współprodukcję sprzętu militarnego tutaj w Polsce
- dodał.
Laurka Wysockiej-Schnepf
Dorota Wysocka-Schnepf, goszcząca dziś w swoim studiu Tomczyka, postanowiła nawiązać do tych słów amerykańskiego ambasadora, nie kryjąc zachwytu Tomczykiem. Swoją drogą to bardzo ciekawe, czy
Wiceminister Cezary "Rambo" Tomczyk, jak powiedziałby ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce. No i to chyba lepszego komplementu od amerykańskiego ambasadora - amerykańskiego ambasadora! - usłyszeć nie można
- mówiła do Tomczyka uśmiechnięta i głosem pełnym zachwytu Wysocka-Schnepf.
No myślę, że te wszystkie głosy o tym, że jakoby polski rząd miał złe stosunki z Ameryką, myślę, że ambasador Rose rozwiał i to nie są słowa skierowane do mnie, tylko słowa w ogóle skierowane przede wszystkim do premiera Donalda Tuska i do polskiego rządu. My moim zdaniem mamy dzisiaj najlepsze historyczne stosunki ze Stanami Zjednoczonymi
- wypalił Tomczyk, tym samym ogłaszając, że obecna administracja USA ma rzekomo dobre stosunki z rządem Donalda Tuska, ponieważ ambasador USA żartobliwie nazwał go "Rambo". Słowa Tomczyka są tak kuriozalne, że trudno je jakkolwiek poważnie skomentować. Nawiasem mówiąc ciekawe jest to, że koalicja rządząca nie traktowała z równie poważnie słów ambasadora Rose'a - które nie były żartem - o tym, że USA zrywają kontakty z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym, czyli z jedną z najważniejszych osób reprezentujący obecną koalicję rządzącą.
tkwl/TVP Info w likwidacji
