Wysocka-Schnepf pisała o prostytutkach. Burza w sieciWysocka-Schnepf pisała o prostytutkach. Burza w sieci

Dorota Wysocka-Schnepf zapowiedziała wczoraj swój program, który dotyczył opowieści Onetu o tym, że rzekomo Karol Nawrocki miał zarabiać na sprowadzaniu prostytutek do sopockiego Grand Hotelu. Obecna głowa państwa wytoczyła za to proces Onetowi, który wciąż się toczy. Zachowanie pracownicy TVP Info w likwidacji wywołało falę oburzenia w sieci.
Dorota Wysocka-Schnepf w żałosny sposób zapowiadała program, którego emisja miała miejsce wczoraj.
Mógł pozwać Onet w trybie wyborczym, zamknąć sprawę w 48 godz. Ale K. Nawrocki nie chciał wyjaśnić przed wyborami, czy zarabiał na sprowadzaniu prostytutek dla hotelowych gości. Dlaczego? Niebezpieczne związki TVP Info 20:15
- napisała na X Wysocka-Schnepf.
Pan Prezydent nie mógł pozwać, bo sąd z bardzo dużym prawdopodobieństwem oddaliłby wniosek z uwagi na kwestię formalną. Redakcja czy wydawca nie jest „komitetem wyborczym” w rozumieniu Kodeksu wyborczego. Sądy uznają także, że media nie prowadzą także „agitacji wyborczej” w rozumieniu przepisów. Pułapka była zastawiona, ale przytomnie nie udało się w nią wpaść
- wyjaśnił Wysockiej-Schnepf mec. Bartosz Lewandowski, prawnik.
Sami swoi
Dobór gości do programu nie pozostawiał żadnej wątpliwości co do tego, że w zasadzie wszyscy goście będą się ze sobą zgadzać i bez żadnych uderzać w głowę państwa. Wysocka-Schnepf zaprosiła redaktora naczelnego Onetu Bartosza Węglarczyka, dziennikarza "Gazety Wyborczej" Wojciecha Czuchnowskiego, obrażającego Polaków za popieranie prawicy socjologa prof. Ireneusza Krzemińskiego. Jako najbardziej neutralna osoba w tej dyskusji mogła występować adwokat Hanna Marcinkiewicz.
"Jak my z tym będziemy żyć?"
Przebieg programu potwierdził to, czego można było się wcześniej spodziewać - było to jedno wielkie obrażanie polskiego prezydenta na podstawie rewelacji medialnych Onetu, którymi zajmuje się już sąd.
W tamtym tekście jest fragment zeznań jednego z tych świadków, który opowiada, że Karol Nawrocki wchodzi do hotelu z prostytutką, że kierują się do windy, że jadą na górę do gościa. To jest jeden z tych fragmentów, który rzeczywiście mrozi krew w żyłach. I teraz tak, jeżeli Ty śpisz spokojnie, czyli spodziewasz się wygranej, jeżeli rzeczywiście Onet wygra, to powiedz mi, czy Polska z taką świadomością wygra? Znaczy co my sobie będziemy mogli myśleć, bo Sąd orzeknie, czy Wy dołożyliście wszelkiej staranności, ale z tego też będzie wynikało, czy pan prezydent zarabiał na dostarczaniu, przepraszam, prostytutek gościom hotelowym. I teraz dla nas Polaków, no to jest głowa państwa, jakby nie było. Jak my z tym będziemy żyć? Przepraszam za ten patos, ale to jest naprawdę głowa państwa.
Pan prezydent będzie prezydentem nadal i myślę, że wyborcy będą mieli okazję ocenić, czy ta informacja ma wpływ na ich ocenę jego postaci, kiedy będzie walczył o drugą kadencję. Nie wiemy, czy będzie walczył, bo jeszcze prezydent się nie zadeklarował w tej sprawie, ale myślę, że oboje wiemy doskonale, że będzie zabiegał o drugą kadencję i wtedy też wyborcy będą mogli zdecydować. Ja chcę podkreślić, ja opublikowałem komentarz razem z tym artykułem, w którym wyraźnie napisałem, że my nie mówimy, czy to oznacza, że pan Karol Nawrocki nadaje się na bycie prezydentem, czy się nie nadaje na bycie prezydentem. To jest w rękach wyborców. Być może wyborcy uważają, że ta informacja nie ma znaczenia dla ich oceny jego kandydatury
Burza w sieci
Wpis Wysockiej-Schnepf z zapowiedzią program spotkał się z lawiną krytyki w sieci. Krytykowana jest zwłaszcza teza pracownicy TVP Info w likwidacji, że rzekomo Karol Nawrocki nie chciał wyjaśnić rewelacji Onetu, bo nie pozwał tej redakcji w trybie wyborczym.
Po co Pani kłamie, pisząc, że „K.Nawrocki nie chciał wyjaśnić przed wyborami, czy zarabiał na sprowadzaniu prostytutek dla hotelowych gości”? Zareagował w kampanii, nazywając to wprost „stekiem kłamstw i nienawiści”
- napisał Samuel Pereira, dziennikarz Telewizji wPolsce24.
Może dlatego, że w trybie wyborczym sąd w ogóle nie zająłbym się istotą sprawy? Ciekawe
- zaznaczył Krzysztof Stanowski, założyciel Kanału Zero.
A kto je sprowadził do TVP?
- zapytał Krzysztof Feusette, dziennikarz Telewizji wPolsce24 i tygodnika "Sieci".
Karol Nawrocki nie pozwał Onetu w trybie wyborczym, żeby jakiś rozgrzany sędzia nie wydał zbyt pochopnego wyroku. Ale to nic, artykuł Onetu jest tak samo prawdziwy w procesie cywilnym co w procesie wyborczym. Dziennikarze nie mają się czego bać, prawda? Przecież mają świadków
- napisał Marcin Brixen, użytkownik X.
Wystarczy wklepać w google. Sąd w trybie wyborczym by odrzucił, bo to nie jest polityk, a redakcja może klamać
- podkreślił Przemysław Tulwin, użytkownik X.
tkwl/Źr. wPolityce.pl za X i TVP Info w likwidacji
