KOMENTARZE

Wysocka-Schnepf pisała o prostytutkach. Burza w sieciWysocka-Schnepf pisała o prostytutkach. Burza w sieci

wysocka-Schnepf tvp.webp
Dorota Wysocka-Schnepf / screenshot Youtube/wPolsce24/debata prezydencka TVP w likwidacji/poprawa jakości zdjęcia AI
FacebookTwitter

Dorota Wysocka-Schnepf zapowiedziała wczoraj swój program, który dotyczył opowieści Onetu o tym, że rzekomo Karol Nawrocki miał zarabiać na sprowadzaniu prostytutek do sopockiego Grand Hotelu. Obecna głowa państwa wytoczyła za to proces Onetowi, który wciąż się toczy. Zachowanie pracownicy TVP Info w likwidacji wywołało falę oburzenia w sieci.

Dorota Wysocka-Schnepf w żałosny sposób zapowiadała program, którego emisja miała miejsce wczoraj.

Mógł pozwać Onet w trybie wyborczym, zamknąć sprawę w 48 godz. Ale K. Nawrocki nie chciał wyjaśnić przed wyborami, czy zarabiał na sprowadzaniu prostytutek dla hotelowych gości. Dlaczego? Niebezpieczne związki TVP Info 20:15

- napisała na X Wysocka-Schnepf.

Pan Prezydent nie mógł pozwać, bo sąd z bardzo dużym prawdopodobieństwem oddaliłby wniosek z uwagi na kwestię formalną. Redakcja czy wydawca nie jest „komitetem wyborczym” w rozumieniu Kodeksu wyborczego. Sądy uznają także, że media nie prowadzą także „agitacji wyborczej” w rozumieniu przepisów. Pułapka była zastawiona, ale przytomnie nie udało się w nią wpaść

- wyjaśnił Wysockiej-Schnepf mec. Bartosz Lewandowski, prawnik.

Sami swoi

Dobór gości do programu nie pozostawiał żadnej wątpliwości co do tego, że w zasadzie wszyscy goście będą się ze sobą zgadzać i bez żadnych uderzać w głowę państwa. Wysocka-Schnepf zaprosiła redaktora naczelnego Onetu Bartosza Węglarczyka, dziennikarza "Gazety Wyborczej" Wojciecha Czuchnowskiego, obrażającego Polaków za popieranie prawicy socjologa prof. Ireneusza Krzemińskiego. Jako najbardziej neutralna osoba w tej dyskusji mogła występować adwokat Hanna Marcinkiewicz.

"Jak my z tym będziemy żyć?"

Przebieg programu potwierdził to, czego można było się wcześniej spodziewać - było to jedno wielkie obrażanie polskiego prezydenta na podstawie rewelacji medialnych Onetu, którymi zajmuje się już sąd.

W tamtym tekście jest fragment zeznań jednego z tych świadków, który opowiada, że Karol Nawrocki wchodzi do hotelu z prostytutką, że kierują się do windy, że jadą na górę do gościa. To jest jeden z tych fragmentów, który rzeczywiście mrozi krew w żyłach. I teraz tak, jeżeli Ty śpisz spokojnie, czyli spodziewasz się wygranej, jeżeli rzeczywiście Onet wygra, to powiedz mi, czy Polska z taką świadomością wygra? Znaczy co my sobie będziemy mogli myśleć, bo Sąd orzeknie, czy Wy dołożyliście wszelkiej staranności, ale z tego też będzie wynikało, czy pan prezydent zarabiał na dostarczaniu, przepraszam, prostytutek gościom hotelowym. I teraz dla nas Polaków, no to jest głowa państwa, jakby nie było. Jak my z tym będziemy żyć? Przepraszam za ten patos, ale to jest naprawdę głowa państwa.
- wypaliła Wysocka-Schnepf, śmiejąc się przy tym i w zasadzie już sama wydając swój prywatny wyrok w tej sprawie.
Pan prezydent będzie prezydentem nadal i myślę, że wyborcy będą mieli okazję ocenić, czy ta informacja ma wpływ na ich ocenę jego postaci, kiedy będzie walczył o drugą kadencję. Nie wiemy, czy będzie walczył, bo jeszcze prezydent się nie zadeklarował w tej sprawie, ale myślę, że oboje wiemy doskonale, że będzie zabiegał o drugą kadencję i wtedy też wyborcy będą mogli zdecydować. Ja chcę podkreślić, ja opublikowałem komentarz razem z tym artykułem, w którym wyraźnie napisałem, że my nie mówimy, czy to oznacza, że pan Karol Nawrocki nadaje się na bycie prezydentem, czy się nie nadaje na bycie prezydentem. To jest w rękach wyborców. Być może wyborcy uważają, że ta informacja nie ma znaczenia dla ich oceny jego kandydatury
- odpowiedział Węglarczyk.
 

Burza w sieci

Wpis Wysockiej-Schnepf z zapowiedzią program spotkał się z lawiną krytyki w sieci. Krytykowana jest zwłaszcza teza pracownicy TVP Info w likwidacji, że rzekomo Karol Nawrocki nie chciał wyjaśnić rewelacji Onetu, bo nie pozwał tej redakcji w trybie wyborczym.

Po co Pani kłamie, pisząc, że „K.Nawrocki nie chciał wyjaśnić przed wyborami, czy zarabiał na sprowadzaniu prostytutek dla hotelowych gości”? Zareagował w kampanii, nazywając to wprost „stekiem kłamstw i nienawiści”

- napisał Samuel Pereira, dziennikarz Telewizji wPolsce24.

Może dlatego, że w trybie wyborczym sąd w ogóle nie zająłbym się istotą sprawy? Ciekawe

- zaznaczył Krzysztof Stanowski, założyciel Kanału Zero.

A kto je sprowadził do TVP?

- zapytał Krzysztof Feusette, dziennikarz Telewizji wPolsce24 i tygodnika "Sieci".

Karol Nawrocki nie pozwał Onetu w trybie wyborczym, żeby jakiś rozgrzany sędzia nie wydał zbyt pochopnego wyroku. Ale to nic, artykuł Onetu jest tak samo prawdziwy w procesie cywilnym co w procesie wyborczym. Dziennikarze nie mają się czego bać, prawda? Przecież mają świadków

- napisał Marcin Brixen, użytkownik X.

Wystarczy wklepać w google. Sąd w trybie wyborczym by odrzucił, bo to nie jest polityk, a redakcja może klamać

- podkreślił Przemysław Tulwin, użytkownik X.

tkwl/Źr. wPolityce.pl za X i TVP Info w likwidacji

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.