Wstrząsające! Tak "GW" broni zamachu Tuska na TKWstrząsające! Tak "GW" broni zamachu Tuska na TK

Otwierając najnowsze wydanie „Gazety Wyborczej”, czytelnik może odnieść nieodparte wrażenie, że choć pod czołowym tekstem podpisał się zastępca redaktora naczelnego Bartosz T. Wieliński, to równie dobrze jak autor mógłby być podpisany Donald Tusk. Mamy do czynienia ze skrajnie jednostronną, wręcz agresywną narracją propagandową, która bez mrugnięcia oka powiela fałszywe przekazy obozu rządzącego – na czele z rzekomym „fizycznym atakiem” czy „taranowaniem” sędzi Anny Korwin-Piotrowskiej przez Prezydenta Karola Nawrockiego. Jednak najgorsze i najbardziej niebezpieczne dla państwa polskiego kryje się w samym nagłówku: „Stan wyższej konieczności”.
Autor artykułu oraz sprzyjające rządowi media bezmyślnie lansują hasło „stanu wyższej konieczności konstytucyjnej” jako uniwersalny wytrych prawny. Ma ono służyć jednemu celowi: usprawiedliwieniu bezprecedensowego zamachu na Trybunał Konstytucyjny, dokonanego przy użyciu policji pod dyktando Donalda Tuska.
O ile w tekście publicystycznym dziennikarz ma prawo do tworzenia najbardziej absurdalnych figur stylistycznych, o tyle publiczne i prawne żonglowanie takimi pojęciami przez osoby sprawujące władzę jest śmiertelnym zagrożeniem dla Rzeczypospolitej.
Prawniczy potworek bez żądnego oparcia w ustawie zasadniczej
Trzeba to powiedzieć z całą mocą: w polskim systemie prawnym nie występuje, nie istniało i nie istnieje żadne pojęcie „stanu wyższej konieczności konstytucyjnej”. Ani Konstytucja RP, ani żadna ustawa nie przewidują takiej okoliczności, która uprawniałaby rządzących do wyłączania przepisów prawa, nasyłania policji na najważniejszy organ sądownictwa konstytucyjnego i arbitralnego decydowania, kto jest sędzią, a kto nie.
Wprowadzanie do dyskursu publicznego takich pojęć-wytrychów to nic innego jak próba zalegalizowania czystego bezprawia. Gdy brakuje podstawy prawnej, paragrafów i wyroków, rządzący wyciągają z rękawa wygodny slogan i ogłaszają, że działają w imię „wyższego dobra”.
Prosta droga do anarchii lub totalitaryzmu
Stosowanie przez władzę i sprzyjające jej media takich zabiegów otwiera puszkę Pandory, z której konsekwencjami Polska będzie zmagać się przez dekady. Jeśli dziś uznamy, że Donald Tusk może użyć policji i sprowokować kryzys wokół TK, zasłaniając się wymyślonym na kolanie „stanem wyższej konieczności”, to stwarzamy tragiczny w skutkach precedens.
Co powstrzyma każdą kolejną władzę w Polsce przed sięgnięciem po ten sam mechanizm?
Każdy przyszły rząd będzie mógł wysłać służby do dowolnego sądu, urzędu czy instytucji, wydając proste oświadczenie: „Działamy w stanie wyższej konieczności konstytucyjnej”.
Każda krytyka ze strony opozycji czy obywateli zostanie zbyta krótko: „Sytuacja była wyjątkowa, musieliśmy złamać procedury”.
To jest prosta, wręcz autostradowa droga do całkowitej anarchii i zburzenia państwa prawa albo do jawnej, bezczelnej dyktatury, w której prawo kończy się tam, gdzie zaczyna się interes partyjny. W zasadzie trudno powiedzieć, który z tych scenariuszy jest gorszy dla obywateli.
Jedno jest pewne: artykuł w „Gazecie Wyborczej” nie opisuje obrony praworządności, lecz stanowi kuriozalny manifest jej dewastacji. Dziś doskonale widać, kto realnie psuje polskie państwo, komu zależy na wywołaniu dramatycznego chaosu ustrojowego i kto próbuje przykryć bezprawne działania policji medialną propagandą najgorszego sortu.
Zespół wPolityce.pl za "Gazeta Wyborcza"
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.
