Stanowski bez prawa jazdy. "Był Range Rover, został rower"Stanowski bez prawa jazdy. "Był Range Rover, został rower"
Krzysztof Stanowski odniósł się do incydentu drogowego, w wyniku którego stracił prawo jazdy na trzy miesiące za nadmierną prędkość. Twórca kanału Zero z dużą samokrytyką przyznaje się do błędu, wykazując pełne zrozumienie dla działań policji. „Aktualnie ja przez trzy miesiące mogę być nazywany debilem” – dodał w nawiązaniu do swojej starej wypowiedzi.
Krzysztof Stanowski stracił prawo jazdy! Informację podaną przez „Radio Zet” potwierdził sam zainteresowany. Jak poinformowała stacja, przekroczył on prędkość o 60 km/h, jadąc 110 km/h w miejscu obowiązywania ograniczenia do 50 km/h. Teraz twórca kanału Zero ponownie odniósł się do całej sytuacji.
O to chodzi, że trzeba było stanąć wcześniej, a nie dopiero jak policja pomachała. [Zachowałem się – przyp. – red.] jak idiota. Co mam gadać? Wyjeżdżałem z miejscowości i już była prawie minięta. Zobaczyłem z górki długą prostą drogę. Mówię - o teraz mogę przyspieszyć. I to nie była dobra myśl. To nie był moment na przyspieszanie
- powiedział Krzysztof Stanowski.
Stanowski: "Wstyd"
Tam, gdzie można depnąć, tam jesteśmy my. Tak powiedzieli policjanci. Nie mogę mieć pretensji do policjantów. Wykonują swoje zadanie. Dałem ciała, tyle - był Ranch Rover, został rower na trzy miesiące i może mi to na zdrowie wyjdzie, na pewno nawet
- podkreślił twórca kanału Zero.
Jak ktoś bez sensu zapi...ala, to jest debilem. Aktualnie ja przez trzy miesiące mogę być nazywany debilem. Potem prosiłbym o powstrzymanie się, bo być może już nie będę tak jeździł, więc nazywanie mnie tak później będzie przesadną złośliwością. Natomiast na razie absolutnie można tak o mnie mówić. Nie mam nic za swoją obronę. Głupio trochę. Może nawet nie trochę - wstyd, wstyd
- dodał Krzysztof Stanowski.
Stanowski stracił prawo jazdy! "No i spoko"
tt/źr. wPolityce.pl za X
