Pereira kontra Wrzosek! "O to toczy się cała sprawa"Pereira kontra Wrzosek! "O to toczy się cała sprawa"
Samuel Pereira z Telewizji wPolsce24 starł się dzisiaj w sądzie z Ewą Wrzosek. Sprawa dotyczy wpisu dziennikarza na portalu X, w którym… nie padło nazwisko prokurator.
Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy uznał Samuela Pereirę za winnego zniesławienia i znieważenia prokurator Ewy Wrzosek, wymierzając mu nieprawomocną karę 3 miesięcy ograniczenia wolności. Wyrok zapadł 5 października 2023. Pereira odwołał się od tego wyroku
Dziś odbyła się kolejna rozprawa w tej sprawie, w drugiej instancji, gdzie słuchany był dziennikarz Telewizji Republika Cezary Gmyz. Wyrok ma zostać ogłoszony 7 października. Wyda go sędzia Katarzyna Zawadzka.
Jak ustalił portal wPolityce.pl, sędzia Katarzyna Zawadzka odrzuciła dowód w postaci stanowiska Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Mecenas Michał Wawrykiewicz, który reprezentuje prokurator Wrzosek zażądał uchylenia pytania, w który miał zostać zacytowany wpis Samuela Pereiry, o który toczy się spór.
To jest właśnie wpis, o który cała sprawa się toczy. Nie ma w nim ani pani Ewy Wrzosek wymienionej z nazwiska, ani z funkcji, ani z płci, ani z czegokolwiek, co mogłoby ją w jakikolwiek sposób wskazywać. Dzisiaj na sali sądowej mówiłem, że nie chciałbym, żeby w Polsce osoby były skazywane za to, co ktoś sobie pomyślał i skojarzył, bo w ten sposób można każdego ukarać za swoje własne skojarzenia, w tym wypadku skojarzenia pani Ewy Wrzosek. I przeciwko temu też się sprzeciwiałem. Też nie chciałbym, żebyśmy żyli w państwie, gdzie wraca relikt przeszłości, czyli myślrozbrodnia, czyli coś, co słusznie było uznawane za niedopuszczalne i łamiące podstawowe standardy wolności słowa
- mówił w sądzie Samuel Pereira w rozmowie z mediami.
W mojej działalności dziennikarskiej albo przedstawiam informacje dotyczące konkretnych osób, albo komentuję, bądź też krytykuję konkretne osoby z imienia i nazwiska. Wskazywałem również, że samą Ewę Wrzosek za różnego rodzaju działalność czy wypowiedzi publicznie krytykowałem, wymieniając za każdym razem ją z imienia i nazwiska. Dokładnie to samo się tyczy jakiejkolwiek innej osoby. Niedawno – mam nadzieję, że TVP Info to puści, ale niedawno zapadł prawomocny wyrok w sprawie, gdzie Roman Giertych oskarżył mnie za wypowiedzi dotyczące afery Polnord, gdzie wymieniałem go z imienia i nazwiska i broniłem tych swoich stwierdzeń i je na szczęście wybroniłem
- przekonywał dziennikarz Telewizji wPolsce24.
Z mediami rozmawiała też Ewa Wrzosek:
Mam nadzieję, że przekonaliśmy sąd, że nie ma zgody na taką formułę wypowiedzi publicznych, która powoduje, że na szkodę osób, nawet występujących publicznie, popełniane są przestępstwa zniesławienia, są to osoby pomawiane o różnego rodzaju okoliczności, które narażają wykonywany przez nie zawód, tak jak jest to w moim przypadku, na utratę zaufania publicznego
- powiedziała prokurator, która przyznała, że Pereira w swoim komentarzu jej nie wymienił, choć według Wrzosek "liczy się kontekst".
jrs/źr. wPolityce.pl
