"Nikoś" i prezydent. Po co Dziubka powiela teorię spiskową?
"Nikoś" i prezydent. Po co Dziubka powiela teorię spiskową?

„Taka teoria krążyła, jeżeli mówimy o teoriach spiskowych, że prezydent Nawrocki jest nieślubnym synem „Nikosia”, bo jest do niego fizycznie podobny - i to jest rzeczywiście prawda. Natomiast to jest teoria spiskowa",
„Taka teoria krążyła, jeżeli mówimy o teoriach spiskowych, że prezydent Nawrocki jest nieślubnym synem „Nikosia”, bo jest do niego fizycznie podobny - i to jest rzeczywiście prawda. Natomiast to jest teoria spiskowa, za którą nic nie stoi” - stwierdził Kamil Dziubka. W podcaście „Stan Wyjątkowy” dziennikarz Onetu, choć sam odżegnywał się od tego rodzaju teorii, nie tylko powtórzył je, ale wręcz zrównał z wypowiedziami prof. Andrzeja Nowaka.
Politycy koalicji 13 grudnia i część mediów prowadzili pod koniec 2024 r. i w pierwszej połowie 2025 r. wyjątkowo brutalną kampanię, mimo iż Rafał Trzaskowski był niemal pewniakiem wyborów prezydenckich. Niemal codziennie dowiadywaliśmy się kolejnych „sensacji” na temat kandydata obywatelskiego popieranego przez PiS, a obecnego prezydenta Karola Nawrockiego. Po tym, jak dziennikarze Telewizji wPolsce24 ujawnili, że Nawrocki wydał pod pseudonimem „Tadeusz Batyr” książkę o Nikodemie „Nikosiu” Skotarczaku, gangsterze z wybrzeża, co bardziej sfanatyzowane kręgi koalicji 13 grudnia zaczęły spekulować, jakoby ówczesny prezes IPN nie był biologicznym synem nieżyjącego już Ryszarda Nawrockiego, tylko właśnie Skotarczaka.
Dziubka i Długosz na tropie przyjaciela „Stokarczuka”
Tego rodzaju insynuacje, oparte na pewnym fizycznym podobieństwie, powielał m.in. Krzysztof Skiba, a i Adamowi Mazgule zdarzało się nazywać Karola Nawrockiego „Nikosiem II”. Wydawać by się mogło, że rzekome pokrewieństwo między prezydentem a Skotarczakiem pozostanie raczej w kręgu miłośników „dziennikarstwa” Jana Pińskiego, natomiast nie przebije się do dużych, opiniotwórczych mediów.
A wtedy przyszli dziennikarze Onetu: Kamil Dziubka i Dominika Dominika Długosz, którzy najwyraźniej mają pamięć dobrą, lecz krótką, skoro tak bardzo starali się zanegować i obśmiać fakt, że kampania prezydencka nie była równa ani sprawiedliwa, a w Nawrockiego uderzano najbrudniejszymi metodami. Wypowiedzi prof. Andrzeja Nowaka dla „Kanału Zero” postanowili w pewnym momencie zrównać z… teoriami spiskowymi. Dziennikarze wyszli od sugestii historyka, że jeden z wiceministrów w rządzie Tuska miał się z „Nikosiem” (którego redaktor Długosz nazwała „Stokarczukiem”) przyjaźnić. Wskazali nawet konkretne nazwisko, po czym redaktor Dziubka szybko zastrzegł, że to oczywiście „czysta insynuacja”.
Równie dobrze złośliwi mogliby powiedzieć, no bo taka teoria krążyła, jeżeli mówimy o teoriach spiskowych, że przecież - przepraszam - że prezydent Nawrocki jest nieślubnym synem „Nikosia”, bo jest do niego fizycznie podobny, i to jest rzeczywiście prawda. Natomiast to jest teoria spiskowa, za którą nic nie stoi
— stwierdził następnie Dziubka.
Posłowie koalicji i opozycji krytykują dziennikarza
Czy jednak - aby podważyć narrację, którą uważamy za „teorię spiskową” - rzeczywiście warto cytować faktyczną teorię spiskową i w pewien sposób ją uwiarygodniać?
Krytyczny stosunek do tego rodzaju materiałów połączył posłów ponad podziałami politycznymi.
Nie będę się dzielił teorią do kogo fizycznie podobny jest red. Dziubka
— napisał Radosław Fogiel, parlamentarzysta PiS.
A potem jak gdyby nigdy nic Pan Redaktor Dziubka zarzuci Kanalowi Zero, brak obiektywizmu i propagandę. Źdźbło w oku bliźniego widzisz, a belki w swoim nie dostrzegasz
— ocenił Rafał Komarewicz, poseł Centrum.
Czy w następnym odcinku dziennikarze Onetu zaczną „badać” zawartość „snusa” prezydenta Nawrockiego (takie analizy znaleźć można na profilach i w grupach najzagorzalszych zwolenników Tuska w mediach społecznościowych), zaznaczając przy tym, że to oczywiście teoria spiskowa?
X/Onet.pl/aja
