Kompromitacja! Wysocka-Schnepf nie rozumie, jak działa internetKompromitacja! Wysocka-Schnepf nie rozumie, jak działa internet
Dziennikarze kreujący się na moralną i intelektualną elitę gubią się w mechanizmach znanych każdemu przeciętnemu internaucie. To kolejne spektakularne wizerunkowe harakiri, obnażające elementarny brak wiedzy o działaniu współczesnego internetu. Dorota Wysocka-Schnepf z TVP w likwidacji opublikowała wpis o treści „Algorytmy reklamy” sugerując, że teraz w sieci pojawia się mnóstwo informacji i reklam dotyczących noży. To miało być nawiązanie do tragicznych wydarzeń w szkołach z ostatnich dni. To obnażyło prawdę o tym, że Wysocka-Schnepf nie wie, jak działa reklama kontekstowa w sieci.
Przedstawiciele lewicowo-liberalnych mediów uwielbiają pouczać Polaków niemal w każdej dziedzinie życia. Gdy jednak przychodzi do zderzenia z technologiczną codziennością, bańka rzekomego profesjonalizmu natychmiast pęka. Na platformie X Dorota Wysocka-Schnepf z TVP w likwidacji opublikowała wpis o treści „Algorytmy reklamy”, do którego dołączyła link. Jej wpis błyskawicznie wywołał lawinę komentarzy, ponieważ wyświetlanie reklamy kontekstowej w sieci jest dopasowywane do wyszukiwanych w sieci przez danego użytkownika treści.
Algorytmy reklamy
- napisała odkrywczo Wysocka
Recydywa ignorancji
Z wpisów użytkowników wynika, że algorytm reklamowy wyświetlił dziennikarce oferty dotyczące noży. Internauci zarzucają jej brak podstawowej wiedzy na temat funkcjonowania reklam kontekstowych w internecie.
Babcia wpisała nóż w google i teraz pokazują jej się noże, kto jej pomoże?
- brzmi jeden z komentarzy w sieci pod wpisem dziennikarki z TVP w likwidacji.
Internauci natychmiast przypomnieli, że historia zatoczyła koło i zaczęli wprost porównywać zachowanie Doroty Wysockiej-Schnepf do wcześniejszych sytuacji z udziałem Tomasza Lisa oraz Mateusza Kijowskiego, którzy również mieli wykazać się brakiem zrozumienia mechanizmów reklamowych.
Ciekawa reklama na PIS-owskim portalu niezależna.pl
- napisał wiele lat temu Tomasz Lis. Chodziło o wyświetlaną reklamę dotycząca pań z Ukrainy. Tyle że to także była reklama kontekstowa, czyli wyświetlana w zależności od jego profilu danej osoby i jej historii wyszukiwania.
Systemy reklamowe nie biorą się z sufitu - są bezlitosną wypadkową cyfrowych śladów, jakie sami zostawiamy w sieci. Wyświetlane komunikaty to precyzyjne odbicie zainteresowań użytkownika. A zatem w tym systemie reklamy dobierane są na podstawie wcześniejszej aktywności użytkownika. Kryteriami doboru są m.in. typy odwiedzanych stron i aplikacji mobilnych, pliki cookie, ustawienia konta Google, a także wcześniejsze kliknięcia w reklamy.
Zasady działania współczesnych sieci reklamowych są doskonale znane niemal wszystkim, ale dla salonowych gwiazd pozostają tajemnicą.
Absurd! Wysocka-Schnepf uderza w mistrza świata
