Dobrosz-Oracz tak nazwała Kosiniaka-Kamysza. Był cały w skowronkachWIDEO. Dobrosz-Oracz tak nazwała Kosiniaka-Kamysza. Był cały w skowronkach. "Pięknie"

cd3c4e0b5da94fc8b5c3e2e5ba35408b.webp
Fratria / Kosiniak-Kamysz był gościem Justyny Dobrosz-Oracz
FacebookTwitter

Dziennikarka neo-TVP Justyna Dobrosz-Oracz kolejny raz udowodniła, że nie ma dla niej żadnej granic, jeżeli chodzi o poziom podlizywania się koalicji 13 grudnia. Przekonywała, że minister obrony narodowej, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz nazywany jest "przyczajonym tygrysem - ukrytym smokiem". Cóż... wątpliwe.

Justyna Dobrosz-Oracz gościła w programie TVP Info w likwidacji Władysława Kosiniaka-Kamysza. To, w jaki sposób go powitała, nie pozostawia złudzeń co do jej sympatii politycznych. 

Władysław Kosiniak-Kamysz, szef MON i prezes PSL-u, dobry wieczór. "przyczajony tygrys, ukryty smok" - wie pan, że tak o panu mówią w kuluarach ostatnimi czasy 

- chwaliła. 

Lider ludowców wyglądał na lekko zawstydzonego, ale zadowolonego z tego komplementu.

Pięknie

- przyznał. 

Następnie Dobrosz-Oracz dalej zachwycała się Kosiniakiem-Kamyszem.

Nie szczędzi pan ostrych słów opozycji w ostatnim czasie, Prawu i Sprawiedliwości 

- stwierdziła. 

Farsa neo-TVP

Przed zmianą władzy obecne formacje koalicji 13 grudnia prześcigały się w atakach na TVP Info, przekonując, że za Prawa i Sprawiedliwości nie są zachowywane standardy bezstronności.

Jednak to, w jaką farsę zmieniła media publiczne obecna władza, jest wręcz nie do opisania. Justyna Dobrosz-Oracz znana jest ze swojego politycznego zaangażowania po stronie koalicji 13 grudnia, ale nawet to powinno mieć jakieś granice. Lewicowo-liberlane teraz jednak nie dostrzegają tego skrajnego upolitycznienia przekazu z mediów publicznych. Cóż... najważniejsze, że chwalą, kogo trzeba.

Tygrys czy tygrysek 

Mocno wątpliwe wydaje się, że naprawdę ktoś w kuluarach mówi o Kosiniaku-Kamyszu "przyczajony tygrys, ukryty smok", co jest nawiązaniem do tytułu kultowego chińskiego filmu kostiumowego. Trudno wyobrazić sobie, że ktoś mógłby poważnie wypowiadać się tak w prywatnej rozmowie o swoim politycznym koledze.

Ów "przyczajony tygrys..." jest też nawiązaniem do innego "kuluarowego" określenia Kosiniaka-Kamysza, które używane jest zdecydowanie częściej, a więc do "tygryska". To spopularyzowała jego żona Paulina Kosiniak-Kamysz podczas kampanii prezydenckiej w 2020 roku.

as/wPolityce.pl za neo-TVP i X 

 

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.