Burza w sieci po emisji spotu "promującego" Polskę. "Co to za szit!?"Burza w sieci po emisji spotu "promującego" Polskę. "Co to za szit!?"
Polska Organizacja Turystyczna pochwaliła się spotem, który ma promować Polskę zagranicą. Wystąpił w nim m.in. Robert Lewandowski czy Jesse Eisenberg. W sieci wylała się jednak fala krytyki. Zdaniem internautów jakość spotu, biorąc pod uwagę koszty, pozostawia wiele do życzenia. "Co to za szit?", "Okropne!"
We wtorek ruszyła akmpania „POLAND. More than you expected” pod patronatem Ministerstwa Sportu i Turystyki. Ma promować wizerunek Polski zagranicą. Jednym z kluczowych elementów kampanii będą trzy spoty kierowane głównie do użytkowników mediów społecznościowych Każdy z nich trwający pół minuty.
Łączny koszt nakręcenia spotów, jak udało się ustalić dziennikarzom, wyniósł 7 milionów złotych. Więcej o kampanii oraz o jej kontrowersyjnych ambasadorach pisaliśmy w środę na portalu wPolityce.pl.
7 milionów na promocję Polski. Spoty z "Lewym" i Wałęsą. Jak wyszło?
Fala krytyki po emisji: "Co to za szit?", "Okropne!"
Pierwszy wyemitowany spot zalała fala krytyki - zarówno jeśli chodzi o kwestie techniczne, jak i merytoryczne. Internauci bowiem nie mają wątpliwości - za 7 milionów złotych to powinien być filmowy majstersztyk. Tymczasem jakość nagrania, przy obecnych możliwościach technicznych pozostawia wiele do życzenia.
Niesamowite, że w 2026 r. nadal wydajemy miliony na „spoty” promocyjne kraju, w których nie ma żadnej opowieści, nic angażującego, żadnego zaskoczenia - ale są za to twarze celebrytów. A można było zrobić konkurs dla młodych artystów i zaoferować im stypendia. Zbyt proste
- napisał Marcin Makowski.
Oni nieironicznie wybrali na hasło promocyjne dla Polski „More than you expected” [ Więcej niż się spodziewasz - przyp. red.]. Nieźle. Zawsze mogło być „we don’t stink” [nie śmierdzimy przyp. red.] czy coś
- napisał Ziemowit Przebitkowski z Ruchu Nardowego.
Ile kosztowało nas, podatników, wyprodukowanie takiego szitu?
- napisał Stanisław Żerko
Niektórzy też zwrócili uwagę na to, że spot promujący całą Polskę jest wybitnie "warszawocentryczny"
Jako Warszawiak też uważam, że nie ma Polski poza Warszawą
- ironizował dziennikarz Patryk Słowik.
Internautom nie spodobał się również dobór znanych postaci ze świata kultury, którzy mają promować wizerunek Polski.
Jesse Eisenberg, który z Polską ma tyle wspólnego, że dostał paszport, gdy zrobił nudny film o amerykańskich Żydach podróżujących po Polsce będącej dekoracją do wyobrażeń o ich przodkach, bezczeszcząc nierozumiane pomniki, prezentując Polaków jako gburów w żonobijkach
- napisał użytkownik "Przeszpieg"
Okropne
- krótko podsumował Stanisław Tyszka, poseł Konfederacji
Zgoda ponad politycznymi podziałami
Niezależnie od poglądów politycznych internauci są wyjątkowo zgodni co do jakości materiału zrealizowanego przez Polską Organizację Turystyczną. Krytyka przyszła również ze strony liberalno-lewicowej.
Komuś tu naprawdę zabrakło fantazji lub talentu. Nie idźmy tą drogą przez kolejnych 6 odcinków please… jest jeszcze szansa z niej zawrócić
- napisała Izabela Bodnar, poseł klubu "Centrum"
Wtórował jej popularny, lewicowy aktywista Kacper Nowicki.
Może ja się nie znam na internecie, ale to jest tragicznie słaby spot. Brak krajobrazów Polski, aktor którego nikt nie zna poza Polską jako rozkudłany Chopin i Ania Rubik, która chyba ma symbolizować, że umiemy prosto chodzić. Przeciętny tiktok z #Poland jest lepszy
- napisał.
Kampania jest realizowana na zlecenie Ministerstwa Sportu i Turystyki. Potrwa do grudnia 2026 roku.
kh/x.com
