Ależ "ekspert"! Aktor z "Rancza" opowiadał o TK w neo-TVPAleż "ekspert"! Aktor z "Rancza" opowiadał o TK w neo-TVP

Artur Barciś, aktor znany m.in. z kultowych seriali "Ranczo" czy "Miodowe Lata" został zaproszony do TVP w likwidacji. O czym mówił? Ano, m.in. o... gorszących scenach w Trybunale Konstytucyjnym, w tym przyjeździe prezydenta do budynku TK. Kiedy w programie trwała przyjemna rozmowa prof. Jerzego Bralczyka, Artura Barcisia oraz muzyka Olafa Deriglasoffa, prowadzący - Mikołaj Lizut - przemycał toporną propagandę, m.in. drwił z protestujących przed TK.
TVP w likwidacji znalazła sobie ciekawy sposób robienia propagandy. Robi program w "lekkiej" formie, zaprasza znanych językoznawców i artystów, aby opowiadali m.in. o bieżących wydarzeniach politycznych. Wszystko jest lekkie, łatwe, przyjemne i z humorem, ale tzw. "paski" - subtelne jak rzut cegłą w czoło, podobnie jak wypowiedzi prowadzącego.
Barciś o "dwóch Polskach" i... konstytucji
O ile w "Salonowcu" Mikołaja Lizuta prof. Bralczyk mógłby się przydać nawet i po to, aby wyjaśnić, co właściwie znaczy "wobec prezydenta". Dlaczego jednak "ekspertem" jest aktor?
Nic się nie zmieniło. To trwa od wielu, wielu lat i ten spór jest emanacją tego podziału. I że po prostu są dwie Polski. Raz wygrywają jedni, raz drudzy. Kiedy 15 października wygrała jedna opcja, którą popieraliśmy, to ta druga opcja postanowiła nie oddać, czego się tylko da. Jedną z tych rzeczy był Trybunał Konstytucyjny
- mówił Artur Barciś.
Na ekranie cały czas pojawiały się propagandowe belki, takie jak "POLITYCZNY PREZES TK ODSUNIĘTY" albo "BEREK: PREZYDENT PRZEPYCHAŁ SĘDZIÓW". A swoje trzy grosze dołożył Mikołaj Lizut.
Może rzeczywiście trzeba było przeciąć ten wrzód, może rząd nie miał wyjścia. Ten cały cyrk pod siedzibą TK, trwałby w nieskończoność. Wyrosłoby jakieś miasteczko namiotowe. Przechodząc tamtędy widziałem niebywałe różne występy artystyczne, pieśni patriotyczne, przedziwnych rekonstruktorów. Ale prawdziwa bieda w tym, że ten Trybunał nie działa
- mówił prowadzący.
I nie wiem, czy będzie działał, bo… Jest szansa, tylko jest jeszcze prezydent, który tej szansy…
- podkreślał Artur Barciś.
Prezydent nie ma tutaj chyba żadnych prerogatyw?
- dopytywał dziennikarz swojego gościa, który prawnikiem ani konstytucjonalistą - przypominamy - nie jest.
Prezydent wielu prerogatyw nie ma, a jednak to cały czas robi. Bo on jest przedstawicielem tej drugiej Polski i ta druga Polska jest dosyć duża. To jest kawał kraju
- stwierdził.
Później pochylił się nad warstwą językową Ustawy Zasadniczej, choć tutaj zdecydowanie byłby lepszy prof. Bralczyk,
Zawsze warto, ale ja jestem pesymistą w tym względzie. Mam pretensje do twórców konstytucji. Gdyby nie napisano w niej, że prezydent musi przyjąć ślubowanie „niezwłocznie”. To jest tak nieokreślone, że każdy może sobie je interpretować, jak chce
- zauważył.
Czyli tak: osoby, które nie są prawnikami ani politykami, rozmawiają o silnie eskalującym sporze prawnym, rozmywają wszystko, lamentując nad "dwiema Polskami", aktor, który sympatyzuje z konkretną stroną sceny politycznej próbuje nieudolnie "symetryzować", ale żeby wyszło tak, że tamci robili gorzej, prowadzący pogłębia ten podział na "dwie Polski", drwiąc z protestujących, a całość doprawiają propagandowe "paski". A gdyby przyjąć, że Polskę mamy tylko jedną i instytucje państwowe - a tym bardziej media publiczne- powinny służyć wszystkim, a nie być zajmowane siłowo?
jj/źr. wPolityce.pl, za TVP w likwidacji
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.
