Nowy "Władca Pierścieni" i absurdalna krytyka. Reżyser wprost!
Nowy "Władca Pierścieni" i polityczna poprawność. Reżyser mówi wprost!

Rozpoczęto zdjęcia do nowej odsłony "Władcy pierścieni", która będzie nosić tytuł "The Hunt for Gollum" (Władca Pierścieni: Polowanie na Golluma). Niemal natychmiast zaatakowany został jej twórca reż. Andy Serkis, do którego próbuje się przykleić zarzuty dotyczące rasizmu. Ogłoszona dotąd obsada składa się bowiem wyłącznie z białych aktorów i aktorek, a sam Serkis ma się wcielić w rolę tytułowego bohatera Golluma. Na te zarzuty reżyser odpowiedział bardzo mocno.
Premiera kinowa "The Lord of the Rings: The Hunt for Gollum" została wyznaczona na 17 grudnia 2027 roku. W filmie mają wystąpić m.in. Jamie Dornan, Anya Taylor-Joy, Kate Winslet, Lee Pace, Leo Woodall, Elijah Wood, Ian McKellen oraz Serkis w roli tytułowego Golluma. Film ma być tzw. interquelem, czyli historią rozgrywającą się pomiędzy znanymi już wydarzeniami. W przypadku "Polowania na Golluma" to czas przed akcją i w trakcie pierwszych aktów "Drużyny Pierścienia". Te wątki J.R.R. Tolkien opisał w dodatkach do "Władcy Pierścieni", które nie znalazły się w poprzednich filmach. Gandalf obawiając się pierścienia Saurona, zleca Aragornowi odnalezienie i schwytanie Golluma, zanim ten zdradzi wrogowi, gdzie znajduje się klejnot. Cała ta historia ma być tym razem opowiedziana z perspektywy samego Golluma.
Absurdalne zarzuty
Bardzo szybko pojawiły się zarzuty pod adresem reżysera filmu Serkisa, które dotyczą obsady poszczególnych ról. Niektórym bardzo nie podoba si to, że są to biali aktorzy.
Serkis oświadczył, że nie zamierza tworzyć "politycznie poprawnej wersji filmu, w której obsada byłaby dobierana wyłącznie po to, by odhaczyć odpowiednie rubryki". Dodał też, różnorodność pojawi się tam, gdzie będzie to uzasadnione. To oznacza, że pełna obsada filmu nie jest jeszcze kompletna.
koal/Filmweb/historia.org
