Niebezpieczna sytuacja na koncercie Sanah! Co zrobiła artystka?Niebezpieczna sytuacja na koncercie Sanah! Co zrobiła artystka?
Podczas wczorajszego koncertu Zuzanny "Sanah" Grabowskiej doszło do bardzo niebezpiecznego zdarzenia z udziałem artystki. Piosenkarka chciała wybiec do publiczności zgromadzonej na PGE Stadionie Narodowym, ale poślizgnęła się na mokrej scenie i upadła.
Wczoraj o godzinie 20. na Stadionie Narodowym rozpoczął się finałowy koncert trasy Sanah „Na Stadionach”.
Nad Warszawą przeszła duża chmura deszczowa przez co scena była bardzo śliska. Sanah podczas wykonywania „Eldorado” zaliczyła upadek. Artystka znana jest z żywiołowego i radosnego zachowania podczas koncertów. W pewnym momencie chciała podbiec do fanów, ale poślizgnęła się i upadła. Nie dała jednak się wybić z rytmu i kontynuowała śpiew. Wstając uśmiechała się do publiczności, która razem z nią wykonywała popularny utwór.
Finałowe show artystki trwało 3 godziny. Razem z Sanah na scenie pojawili się inni polscy artyści, w tym choćby Kayah, Jeden Osiem L czy Sobel. Podczas wydarzenia usłyszeć można było utwory z całej kariery Sanah, te znane z radia jaki i te, które są kierowane do bardziej kamerlanego słuchacza.
Braun podziwiał Sanah
Dość nieoczekiwanie na wydarzeniu pojawił się lider Konfederacji Korony Polskiej, europoseł Jest nim Grzegorz Braun. Zachwalał artystkę.
Jeszcze Polska nie zginęła, póki Sanah śpiewa. Dziś wieczór na Narodowym rodzina Braunów niemal w komplecie, wśród ponad 60. tys. rodaków, na koncercie pani Zuzanny, której za samą tylko reinterpretację klasyki polskiej poezji należy się co najmniej Polonia Restituta
- czytamy we wpisie polityka na portalu X, do którego dołączył zdjęcie.
Braun i... Sanah. "Co najmniej Polonia Restituta"
xyz/źr. wPolityce za Ig
