My tu ostrzegamy przed rozbiorem, a Polacy chcą się wyspać

Euroentuzjastom wypominał frustracje i wykorzenienie, Tygodnikowi Powszechnemu - obłudę, prawicy - egzaltację

ce643ffb75514b7faffa0970bab90c1e.webp
Jan Prokop (z lewej) i Leszek Elektorowicz, Kraków 1993 / autor: Dwumiesięcznik ARCANA

Odejście profesora Prokopa uszczupla już do skrajnego minimum grono ludzi, którzy chcą o Polsce rozmawiać absolutnie otwarcie, bez najmniejszej autocenzury, ale też i bez pozerstwa czy zadęcia (bo wielu do tej otwartości jedynie pretenduje).

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.