TYLKO U NAS

Internet bez Waldka już nie będzie taki samK. HRYSZKIEWICZ Internet bez Waldka już nie będzie taki sam

FacebookTwitter

Śmierć Waldemara Krysiaka to cios dla całej prawicowej blogosfery, ale mnie ta ogromna tragedia dotknęła osobiście. Miałem tę niewątpliwą przyjemność nie tylko poznać, ale wręcz zaprzyjaźnić się z Waldkiem przez te kilka ładnych lat. To człowiek niezwykle sympatyczny i ciepły, a jednocześnie bezkompromisowy swoich poglądach. Dla polskiego internetu to niezwykle wielka strata....

Odszedł od nas człowiek, który odcisnął wielki ślad w prawicowej infosferze. Bezkompromisowy, zdecydowany, a jednocześnie naprawdę serdeczny i ciepły człowiek. Waldemar Krysiak z pewnością tak właśnie zostanie zapamiętany przez najbliższe mu osoby. 

Jego śmierć osobiście mnie dotknęła, gdyż znamy się prywatnie już od co najmniej 7 lat. Z racji, iż jeszcze przed pandemią COVID-19 miałem okazję prowadzić duży fanpage na Facebooku, utrzymywaliśmy kontakt z kilkoma prawicowymi blogerami, w tym również z Waldkiem. Wkrótce jednak złapaliśmy osobisty kontakt i zaczęliśmy w trakcie pandemii wspólnie nagrywać podcasty. 

Wielokrotnie też widzieliśmy okazję spotkać się na żywo. Od początku sprawiał wrażenie bardzo ciepłej i serdecznej osoby. I taki też zresztą był. Widać było, że jego celem nigdy nie było monetyzowanie swojego bloga - pisał i nagrywał filmy, by przede wszystkim przekazać ludziom coś ważnego. 

Krytykował LGBT z innej perspektywy

Był wielkim krytykiem środowiska LGBT, choć sam był zadeklarowanym gejem. Nigdy jednak, w przeciwieństwie do aktywistów LGBT, nie traktował tego jako elementu swojej osobowości, ani tym bardziej nie traktował tego jako broń wymierzoną w stronę osób mu przeciwnych. Wręcz przeciwnie - swoje doświadczenia wykorzystał, aby obnażać hipokryzję tego środowiska i pokazać jego zepsucie. Mieszkając lata w Berlinie bardzo dobrze poznał tę społeczność od środka.

Przede wszystkim jednak skupiał się na nowym - w tamtym czasie - trendzie dotyczącym mody na transseksualizm. Wielokrotnie podkreślał, że trans-aktywiści robią dzieciom ogromną krzywdę, próbując zaburzonym nastolatkom wmawiać, że rozwiązaniem ich problemów jest chirurgiczna zmiana płci. Szokował opinię publiczną zdjęciami z procesu tranzycji - czyli operacji zmiany płci. 

Ujawnił także ogromną aferę w Polsce dotyczącą nielegalnej sprzedaży środków hormonalnych - bez recepty, często też nielegalnych na terenie naszego kraju. Kiedy sprawa wyszła na światło dzienne, stał się wrogiem nr 1 wśród trans-aktywistów, którzy często wręcz życzyli mu śmierci...

Zawsze mówił to co myśli 

On jednak nigdy nie poddał się oraz nie ugiął przed szantażem i groźbami. Był bezkompromisowy w tym co robił i co mówił. A jednocześnie był w tym bardzo spójny i nigdy nie udawał kogoś, kim nie jest. Wręcz potrafił powiedzieć otwarcie, gdy coś mu się nie podobało. Tak było w lipcu tego roku, gdy otwarcie skrytykował znaczną część polskiej prawicy, związanej z najbardziej radykalnym środowiskiem Grzegorza Brauna.

Choć dla zdecydowanej większości osób z prawicy jego orientacja nigdy nie stanowiła problemu, tak sam opowiadał mi, że często w środowiskach okołokonfederackich spotykały go z tego powodu pewne nieprzyjemności. Dlatego też w pewnym momencie nie wytrzymał i otwarcie przyznał, co myśli o radykałach z prawej strony. 

Skrajna „prawica” to w wielu przypadkach banda niebezpiecznych szaleńców. W swojej szkodliwości niczym nie różni się od aktywistów genderowych, którzy również przeczą rzeczywistości

- pisał jeszcze trzy miesiące temu na portalu X. 

Gej przeciwko radykałom 

Co istotne, jego zdanie podzielam w 100%. Część polskiej prawicy bardzo mocno się radykalizuje. A radykalizm nigdy nie przyniósł żadnemu narodowi niczego dobrego. To z radykalizmu wykluła się rewolucja francuska, rewolucja bolszewicka czy hitlerowskie Niemcy. Radykałowie potrafią jedynie niszczyć, ale nigdy niczego nie są w stanie zbudować. 

Pamiętam, że napisałem do niego i powiedziałem mu, że w pełni podzielam jego stanowisko. Dawno nie rozmawialiśmy, więc też była to okazja, by wymienić kilka zdań w tematach politycznych. Miałem też tę niezwykłą przyjemność nagrać z nim, jak się okazało po raz ostatni, wspólny podcast na temat niemieckiej AfD i tego, jak radykalizują się Niemcy. Umówiliśmy się nawet na kolejną część. Nigdy jednak nie powstanie... 

waldemar krysiak konrad hryszkiewicz
Nasze ostatnie wspólne zdjęcie zrobione na początku września 2026 r. (fot. prywatne)

Internet bez Waldka nie będzie już taki sam

Informacja o śmierci Waldka zszokowała mnie, tak jak i wielu internautów, ale dla mnie to też bardzo osobista tragedia. Internet bez niego będzie znacznie uboższy - w zalewie twórców, którzy ścigają się na coraz bardziej emocjonalne treści celem monetyzowania swojej działalności, Waldek był ostoją umiarkowania i normalności. Ludzkiej przyzwoitości, której w przestrzeni społecznościowej coraz bardziej brakuje.

Jednocześnie bezkompromisowy i nieugięty wobec swoich przekonań, z drugiej strony te przekonania były zawsze wynikiem głęboko przemyślanych poglądów, ukształtowanych na podstawie szerokiej wiedzy, własnych doświadczeń i konfrontacji z innymi wartościami. To budowało niezwykle silny fundament, na którym można było budować swoje zasięgi nie poprzez tanie zagrywki, ale przekonanie innych do swoich racji. 

Ta wartość w dzisiejszym świecie jest nieoceniona. I dlatego też świat internetowej publicystyki bez Waldka Krysiaka już nie będzie taki sam. 

Spoczywaj w pokoju, przyjacielu!

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.