"SIECI" KULTURY
GAJDA-ZADWORNA: Od Nilu po Belfast. Kenneth BranaghGAJDA-ZADWORNA: Od Nilu po Belfast. Kenneth Branagh nie wtapia się w role, buduje poprzez nie siebie

Artykuł premium
DołączBranagh wydaje się nie obawiać konfrontacji ani z literackim materiałem, ani przyzwyczajeniami odbiorców.
Do polskich kin wpływa właśnie luksusowy statek rzeczny. Nawigowany sprawną ręką Branagha, świetnie odnajdującego się w kostiumowych realiach. W podróż po Nilu – zgodnie z wytycznymi autorki Agathy Christie – reżyser zabiera m.in. młodą parę, której radość miodowego miesiąca zakłóca zbrodnia. W poszukiwania mordercy angażuje się słynny detektyw Hercules Poirot.
Określenie „mały Belg” co prawda nie bardzo pasuje do głównej postaci, w którą wciela się Branagh, ale akurat ten aktor zdążył już przyzwyczaić widzów, że w każdej z granych przez siebie ról wyraźnie zaznacza siebie. Wie, co znaczy „być”. Na scenie, na ekranie, za kamerą.
