„Cała współczesna walka rozegra się między złodziejami pamięci. Między narodami, ludźmi, społeczeństwami okradanymi z pamięci czyli z prawdy. Pamięć musi mieć źródła, musi mieć odniesienia, zabijanie pamięci następuje poprzez wszechobecne kłamstwo.” (Herling Grudziński „Dziennik pisany nocą”).
Ostatnio naukowcy, publicyści coraz częściej podkreślają właśnie tę cechę – amnezję, zanik pamięci, który opanował jednostki i całe grupy społeczne. Przyczyn należy szukać przede wszystkim w braku solidnej wiedzy, niechęci do czytania, do wysiłku umysłowego, bo przecież najłatwiej sięgnąć do bieżących sensacji internetowych, zobaczyć obrazki, kilka slangowych wpisów i pełnia wiedzy gotowa. Dlatego dzisiaj tak łatwo wszystkim specom od manipulacji zawładnąć ludzkimi umysłami, wmówić każdą głupotę, kłamstwo, odrzucić niewygodną prawdę i sterować rzeczywistością w dowolną stronę.
„Jeśli brakuje wiedzy, mądrości, zostaje jeszcze rozsądek i intuicja – wewnętrzna siła ukryta w każdym człowieku, która jest tym światełkiem w tunelu, pozwala odróżnić prawdę od kłamstwa i naprowadza ludzi jak zaślepione ćmy na drogę do Światła.”(Mieczysław Krąpiec „Realizm ludzkiego poznania”).
Dzisiaj szczególnie potrzeba nam pamięci i rozsądku, niezależnie od wszelkich ideologii, musimy zachować obiektywną umiejętność odróżniania podstawowych pojęć, dobra od zła, prawdy od kłamstwa i na tej podstawie dokonywać wyborów. Pamiętając o realnych dokonaniach, czynach, a nie demagogii na użytek własnych interesów.
W obecnej sytuacji, gdy zmanipulowana Ukraina przekroczyła wszelkie granice bezczelności, nie mówiąc o jakiejkolwiek przyzwoitości czy honorze, warto i trzeba powrócić do 2022 roku.
Ukraińcy zostali nagle zaatakowani przez Rosję Putina i chociaż w przestrzeni medialnej pojawiały się wcześniej złowrogie informacje o ewentualnej agresji, napaści na Ukrainę to jednak tak naprawdę nikt w to do końca nie wierzył, tak więc tym bardziej zaskoczenie było ogromne. Ukraińcy w panice w wielkim przerażeniu uciekali głównie do Polski, nasze granice zapełniły się uciekinierami z najdalszych zakątków Ukrainy a Polska, jak to bywało od wieków, zachowała się gościnnie i z ogromną szczerą serdecznością. Działo się tak chociaż Polacy doskonale pamiętają zbrodnie ukraińskie nie mające precedensu w dziejach świata. Nie tylko o Wołyń tu chodzi, ale o ludobójstwo na całej polskiej ziemi kresowej w latach 1943 – 1945.
Ukraińska Powstańcza Armia dokonała ataku na ponad sto wsi i miejscowości zamieszkałych głównie przez Polaków w Galicji Wschodniej, na Wołyniu, w południowo – wschodniej Polsce aż po ziemie Zamojszczyzny i Lubelszczyzny. Podają niektóre statystyki, że zamordowali blisko 200 tysięcy Polaków, kobiet, dzieci, starszych gospodarzy, którzy żyli tu od wieków, na swojej ziemi, wierni zawołaniu „Bóg Honor Ojczyzna”, skromnie i pracowicie dbali o swoje gospodarstwa, ale też dzielili się z potrzebującymi. Przyzwyczajeni do sąsiedztwa różnych nacji i wyznań, wspierali się, gdy Polska znalazła się pod okupacją wrogów z zachodu i wschodu. Tych zbrodni nie da się wymazać, zapomnieć, bo są tak potworne nieludzkie, że trudno pojąć, wytłumaczyć, a tym bardziej zrozumieć. Wystarczy poczytać „Dzieci kresów” Lucyny Kulińskiej, kolejne tomy relacji tych, którzy przeżyli bestialstwo Ukraińców. Obecni świadkowie byli wówczas dziećmi, tylko nielicznym udało się uciec, schronić w jakiejś norze, zbożu czy w lesie, widzieli, jak byli mordowani ich rodzice, dziadkowie, rodzeństwo, nie mogli nawet zapłakać, zawołać o ratunek. Historycy mówią o ponad stu metodach mordowania przez ukraińców, palenia i wszelkiego rodzaju znęcania się, aż do całkowitego zamordowania. Nawet najbardziej odporni nie są w stanie przeczytać całość relacji i oglądać zachowane zdjęcia. Tam gdzie jest zbrodnia tam są i winni. „Poznacie prawdę a prawda was wyzwoli” (Ewangelia wg św. Jana r.8.w.32) – tylko na prawdzie można budować przyszłość między nami.
Chcę zaprosić Państwa na szczególny dokument filmowy, którego głównym animatorem był Ryszard Łączyński, dyrektor Festiwalu Polonijnego, przedwcześnie zmarły w ubiegłym roku. Razem ze swoimi współpracownikami nagrał kilkadziesiąt godzin relacji ze spontanicznych akcji Polaków w kraju i za granicą, zaangażowanych w pomoc Ukraińcom w najtrudniejszym czasie, całość zatytułował – Solidarność 2022. Wtedy to Pan Ryszard Łączyński poprosił mnie o pomoc w uporządkowaniu tego ogromnego materiału filmowego i chociaż zawsze robię filmy dokumentalne, które są moim pomysłem i realizacją od początku do końca, to jednak ze względu na ważność tematu zgodziłam się pomóc, nadać całości pewną chronologię i w miarę możliwości zbudować pewną narrację filmową. Wtedy napisałam komentarz łączący wybrane fragmenty nagrań filmowych rozpoczynając od przysłowiowej „ciszy przed burzą”, czyli chwilę przed napaścią Rosji na Ukrainę, dziś warto przytoczyć tamte fragmenty mojego komentarza :
Normalne życie zwykłych ludzi na Ukrainie, w Kijowie i w innych miastach, a także na wsi, bo przecież Ukraina z żyznej ziemi i upraw pszenicznych słynęła we wspomnieniach przedwojennych naszych rodaków, zamieszkujących te tereny od wieków. Nikt nie przypuszczał, że nagle świat tych ludzi się zawali, mimo że rosyjskie wojska zbliżały się do granic Ukrainy, lecz były tłumaczone jako manewry i sztuczne sianie postrachu, pokaz siły w stylu Kremla. Jednak polski prezydent Lech Kaczyński przewidział dużo wcześniej i ostrzegał przed imperializmem rosyjskim.
24 luty lutego 2022 Rosja zaatakowała Ukrainę. To co wydawało się nieprawdopodobne stało się faktem, bombardowania, barbarzyńskie mordowanie cywilów, zagrożone życie całych rodzin, gehenna matek z dziećmi, bo zawsze najbardziej oni cierpią. Zaczęły się ucieczki w kierunku polskiej granicy, zapełniły się pociągi, często z niewielkim bagażem, aby uciec przed śmiercią. Przerażenie, strach, panika …
W odpowiedzi na to co dzieje się na Ukrainie, Polska staje na wysokości zadania, wszyscy włączają się w pomoc ukraińskim uciekinierom, a rząd polski jako pierwszy rusza z pomocą, wspiera prezydenta Ukrainy i cały ukraiński rząd na arenie międzynarodowej, a również sam daje pomoc militarną.
Polska niesie pomoc i nie przestraszyła się rosyjskich, moskiewskich pogróżek, otworzyła swoją granicę i dała Ukraińcom takie same prawa, jakie posiadają Polacy i przyjęła do szkół ukraińskie dzieci.
Dla Ukraińców Polacy otwierają swoje domy, skromne mieszkania, często dzielą się wszystkim co mają – żywnością, ubraniem, środkami kosmetycznymi, higienicznymi, lekami. Natychmiast została zorganizowana pomoc przez wszystkie organizacje kościelne i wszelkie inne społeczne. Nie byłoby to możliwe bez jednoznacznego stanowiska polskiego rządu i prezydenta Polacy jako najbliżsi sąsiedzi, a jednocześnie tak bardzo związani historycznie, bo przecież trzeba pamiętać i mówić odważnie, że właśnie tam przez wieki była Polska Kresowa i dzisiaj tak jak niegdyś w 1920 roku Polacy bronili swoje ziemie przed bolszewikami, tak teraz ruszyli do pomocy Ukraińcom na tamtych ziemiach tak bliskich naszym sercom - Lwów, Winnica, Żytomierz, jakże te wszystkie miejsca są nam bliskie.
Polska pomoc jest podziwiana na całym świecie a jednocześnie wspierana przez Polonię, szczególnie tę najbardziej zawsze aktywną i liczną, w Stanach Zjednoczonych.
Od 24 lutego 2022r., od pierwszych nalotów rosyjskich na Ukrainę, polską granicę przekraczają kolejni uciekinierzy ukraińscy, szczególnie kobiety i dzieci, to już tysiące a potem szybko miliony, ostatnie statystyki podają że Polacy w kulminacyjnym momencie przyjęli ponad 6 milionów Ukraińców, nie tworząc żadnych obozów dla uchodźców, po prostu otwarte domy i serca ludzkie i uchodźcy są traktowani jak bracia, którzy potrzebują pomocy. Zachowanie się Polaków, ta wielka ogromna solidarność z narodem ukraińskim podziwiana jest na całym świecie, ale jednocześnie przeszkadza to niektórym państwom znaczącym w Unii Europejskiej jak Francja, Niemcy, którzy chętnie chcieliby, żeby było jak było, czyli wzajemne bratanie się z Rosją Putina kosztem państw Europy środkowo-wschodniej.
Kolejne doniesienia z Ukrainy coraz bardziej przerażają świat, bestialsko mordowane kobiety, dzieci, gwałty, kradzieże, znęcanie się nad jeńcami ukraińskimi, nad młodymi bojownikami o wolność, odkryte groby są dowodem na co stać Putina, co może zrobić zbrodniarz bezkarny, niestety wspierany przez naród, ogłupiony od lat znaną propagandą rosyjską i już nie potrafi samodzielnie myśleć.
Tymczasem Polacy wiedzą, że toczy się walka również o naszą wolność, o zachowanie całej cywilizacji europejskiej i światowej. Prezes Jarosław Kaczyński i premier Mateusz Morawiecki, ryzykując własne bezpieczeństwo jako jedyni, pierwsi przedstawiciele władzy rządowej, udają się do oblężonego Kijowa, narażają własne życie, bo przecież wiedzą z niedawnej przeszłości na co stać Putina. W tym czasie prezydent Andrzej Duda organizuje spotkania na całym świecie, wyjeżdża nawet do dalekich państw afrykańskich, państw Bliskiego Wschodu, premier Mateusz Morawiecki ostro i zdecydowanie wypowiada się o rzekomej pomocy ze strony największego państwa Unii Europejskiej, Niemiec spolegliwie układających się z Rosją, a deklarowana pomoc dla Ukrainy jest tylko fikcją. Symbolem tej pomocy są zdezelowane hełmy.
Amerykański prezydent Joe Biden po wizycie w Polsce radykalizuje swoją pomoc i wsparcie dla Ukrainy, to są już miliardy dolarów, uzbrojenie, pomoc we wszystkich możliwych dziedzinach, w podobny sposób zaangażował się wcześniej były premier Wielkiej Brytanii, Boris Johnson, który osobiście przyjechał na Ukrainę, zobaczył przerażające zbrodnie, trudne do wyobrażenia w XXI wieku w Europie, tak bardzo zachłyśniętej wszelką wolnością i beztroskim życiem.
Pomoc Polaków trwa nadal, w każdym polskim mieście, ale też na wsiach w gminach tworzą się miejsca, domy dla uchodźców z Ukrainy z zabezpieczonym wyżywieniem i wszelkich innych środków potrzebnych do normalnego życia. Trudno przecenić ogrom tej pomocy i serdeczność zwykłych Polaków.
Na naszych oczach dzieje się wielka historia, jest nadzieja, że Ukraina zwycięży a Polska w środku Europy będzie odgrywać należną jej rolę, jaką sobie wywalczyła od wieków. Wielkim zwycięstwem pod Wiedniem ochroniła Europę przed zalewem Islamu, a w 1920 roku - przed bolszewizmem. Teraz wiedzie prym w pomocy Ukrainie napadniętej przez zbrodnicze wojska Putina. Polacy jak zawsze z tą samą walecznością i solidarnością z narodami potrzebującymi pomocy. Wielki strateg i wódz Józef Piłsudski mówił o Polsce otoczonej wolnymi państwami Europy środkowo-wschodniej razem tworząc wielkie przymierze Trójmorza z silną Polską na czele.
Tak kończy się mój komentarz do filmu, który w całości nie jest moim dziełem, ale mam w nim swoją cegiełkę i uważam, że dzisiaj naprawdę warto powrócić do tamtych obrazów, wypowiadanych słów, bo tak szybko wszystko zapominamy.
Film dokumentalny pt. „Solidarność 2022”
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/kultura/763616-solidarnosc-2022
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.