Nowa fala przestępczości cudzoziemców. Uwaga na tę nacjęNowa fala przestępczości cudzoziemców. Policja bije na alarm ws. jednej nacji

Policyjne statystyki wskazują na wyraźną zmianę kierunku zagrożeń płynących z przestępczej działalności imigrantów. Maleje liczba podejrzanych z Ukrainy i Gruzji, gwałtownie rośnie natomiast liczba Kolumbijczyków – wynika z danych Komendy Głównej Policji zebranych dla „Rzeczpospolitej”. Eksperci ostrzegają, że tempo wzrostu wymaga szybkiej reakcji służb.
W pierwszym półroczu 2026 r. zarzuty karne usłyszało łącznie 8 534 cudzoziemców – o blisko 800 mniej niż w analogicznym okresie rok wcześniej. Najczęściej chodziło o jazdę pod wpływem alkoholu (1637 osób), przestępstwa narkotykowe (1080 osób), kradzieże oraz łamanie sądowych zakazów prowadzenia pojazdów.
Czyja przestępczość spada?
Największą grupę podejrzanych nadal stanowią Ukraińcy, co wynika przede wszystkim z liczebności tej społeczności w Polsce. Jednak także w tej grupie nastąpił spadek – w pierwszym półroczu przestępstw miało dopuścić się 5045 obywateli Ukrainy, czyli o 563 mniej niż rok wcześniej.
Podobny trend dotyczy Gruzinów. Jeszcze niedawno byli wskazywani jako jedna z grup szczególnie aktywnych w zorganizowanej przestępczości, m.in. przy napadach i kradzieżach. Tymczasem do czerwca 2026 r. zarzuty usłyszało 623 obywateli Gruzji – o 276 mniej niż rok wcześniej.
Dane za pierwsze półrocze tego roku dotyczące obywateli Ukrainy i Gruzji wskazują na odwrócenie tendencji wzrostowej przestępczości obserwowanej w latach 2022–2025. W porównaniu z analogicznym okresem 2025 r. liczba obywateli Ukrainy zarejestrowanych jako podejrzani zmniejszyła się o 10 proc., a obywateli Gruzji o ponad 30 proc.
– twierdzi prof. Tomasz Safjański z Akademii WSB w rozmowie z "Rzeczpospolitą".
Zdaniem ekspertów spadek może być efektem m.in. deportacji osób, które rażąco naruszały polskie prawo. W pierwszym półroczu 2026 r. policja przekazała Straży Granicznej 1356 cudzoziemców uznanych za zagrożenie dla bezpieczeństwa i porządku publicznego. Otrzymali oni nakaz opuszczenia Polski oraz zakaz wjazdu do strefy Schengen.
Kolumbijczycy - rosnący problem
Największą zmianę w statystykach widać jednak w przypadku obywateli Kolumbii. Od stycznia do czerwca 2026 r. zarzuty usłyszało 239 Kolumbijczyków – dwa razy więcej niż w tym samym okresie rok wcześniej. To już blisko trzy czwarte liczby podejrzanych z całego 2025 r., gdy było ich 324.
Jeszcze w 2022 r. policja odnotowała zaledwie siedmiu Kolumbijczyków podejrzanych o przestępstwa. Rok później było ich 22, w 2024 r. – 127, a w 2025 r. – 324.
Wśród zarzucanych czynów dominują jazda po alkoholu, łamanie zakazów sądowych, przestępstwa narkotykowe oraz bójki. Eksperci zwracają uwagę zwłaszcza na wzrost przemocy.
Należy zakładać, że największym zagrożeniem ze strony obywateli Kolumbii będą przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu. Na szczególną uwagę zasługuje dynamika wzrostu bójek i pobić
– mówi prof. Safjański.
Według niego problemem jest nie tylko liczba przestępstw, ale przede wszystkim tempo ich wzrostu. W latach 2022–2025 liczba wydanych Kolumbijczykom zezwoleń na pracę wzrosła z 4,1 tys. do ponad 37 tys. Jednocześnie liczba podejrzanych o przestępstwa zwiększyła się ponad 46-krotnie – z siedmiu do 324 osób.
Nowa mapa zagrożeń migracyjnych
Eksperci wskazują, że część problemów może wynikać z niedostatecznej weryfikacji osób przyjeżdżających do Polski oraz działalności niektórych agencji pracy. Ich zdaniem kontrola powinna odbywać się już na etapie wydawania wiz i rekrutacji pracowników.
Znaczna dynamika przy małej populacji to najgorszy sygnał: ułamek procenta migrantów z Kolumbii generuje gwałtowny skok przestępczości. Bez ostrzejszych filtrów i szybkiej deportacji zapłacimy za te błędy własnym bezpieczeństwem
– ostrzega prof. Safjański.
Według rozmówców „Rzeczpospolitej” mapa zagrożeń migracyjnych w Polsce się zmienia. Największym wyzwaniem nie musi być największa grupa cudzoziemców, ale ta, w której wskaźniki przestępczości rosną najszybciej.
sc/rp.pl
