Nagi mężczyzna terroryzował przechodniów! Policja użyła taseraNagi mężczyzna terroryzował przechodniów! Policja użyła tasera
Dramatyczne sceny rozegrały się w centrum Bielska-Białej! Całkowicie nagi 31-latek, uzbrojony w przedmiot przypominający maczetę, miał biegać po ulicach, uszkodzić co najmniej dwa samochody i stwarzać zagrożenie dla przechodniów. Mężczyzna został obezwładniony przez policję przy użyciu tasera, a następnie trafił do szpitala.
Do całej sytuacji doszło w poniedziałek około godziny 13.30. Dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej otrzymała zgłoszenie o nagim mężczyźnie poruszającym się po mieście z niebezpiecznym narzędziem w ręku. Według relacji świadków zachowywał się agresywnie i miał terroryzować osoby znajdujące się w okolicy. Sytuacja szybko stała się jeszcze bardziej niebezpieczna. Pobudzony 31-latek wbiegł na jezdnię, po czym wskoczył na maskę przejeżdżającego samochodu. Następnie próbował wybić szybę pojazdu. Jak wynika z ustaleń, uszkodzeniu miały ulec co najmniej dwa auta.
Obezwładnienie mężczyzny
Na miejsce skierowano patrole Samodzielnego Pododdziału Prewencji Policji w Bielsku-Białej. Funkcjonariusze wyposażeni w kaski, tarcze i pałki podjęli interwencję. Ostatecznie mężczyzna został obezwładniony przy użyciu paralizatora i zatrzymany. Jak poinformowała Komenda Wojewódzka Policji w Katowicach we wpisie na Facebooku, 31-latek obecnie przebywa w szpitalu pod nadzorem policjantów. Jest tam poddawany obserwacji.
Mężczyzna został zatrzymany, obecnie pod nadzorem bielskich policjantów przebywa w szpitalu, gdzie jest poddawany obserwacji. Materiały przedstawiające zachowanie 31-latka zostały przekazane do prokuratury w celu dokonania oceny prawno-karnej
– przekazała policja.
Ponadto - jak ustalił lokalny portal bielsko.biala.pl - na dziś (22 września) zaplanowano dalsze czynności procesowe z udziałem zatrzymanego. Zgromadzony materiał będzie analizowany przez bielską prokuraturę, która oceni, czy i jakie zarzuty zostaną postawione 31-latkowi.
tt/źr. wPolityce.pl za X, bielsko.biala.pl, FB/Policja Śląska
