20 lat od morderstwa. Ujęcie w głośnej sprawiePonad 20 lat śledztwa. Ujęcie w głośnej sprawie

Znalezione szczątki pozwoliły wyjaśnić zbrodnię z 2004 roku. Prokuratura we współpracy z policją doprowadziła do zatrzymania 61-latki , która usłyszała zarzut zabójstwa mężczyzny.
Przełom w sprawie nastąpił po odnalezieniu we wrześniu 2025 roku ludzkich szczątków zakopanych w lesie w Olsztynie. Śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Okręgową w Olsztynie oraz policjantów z Wydziału Kryminalnego KWP pozwoliło ustalić, że ofiarą był mężczyzna urodzony w 1958 roku, od lat pozostający bez stałego miejsca zamieszkania i ostatni raz widziany na początku 2004 roku.
Już wstępne oględziny miejsca i zwłok pozwoliły przypuszczać, że do śmierci tej osoby nie doszło z przyczyn naturalnych
- poinformowała warmińsko-mazurska policja. Tożsamość ofiary udało się potwierdzić dopiero dzięki badaniom biologicznym i analizie DNA.
61-latka przyznała się do zabójstwa
"Kobieta złożyła wyjaśnienia w tej sprawie"
Śledztwo trwało wiele lat. W końcu przesłuchania świadków oraz działania służb doprowadziły do zatrzymania 61-letniej mieszkanki Olsztyna - ponad 20 lat temu pozostawała w relacji z zamordowanym. Kobieta przyznała się do zabójstwa. W trakcie wizji lokalnej szczegółowo opisała przebieg zdarzenia.
Śledczy ustalili, iż po śmierci mężczyzny przewiozła ciało wózkiem dziecięcym do miejsca, gdzie zostało ukryte w prowizorycznym dole.
Kobieta złożyła wyjaśnienia w tej sprawie, szczegółowo opisując przebieg zdarzenia podczas wizji lokalnej z udziałem prokuratora i policjantów
- czytamy w komunikacie. Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego usłyszała zarzut zabójstwa, do którego się przyznała. Sąd zastosował wobec niej areszt tymczasowy – na okres trzech miesięcy. Grozi jej od ośmiu lat pozbawienia wolności nawet do dożywocia.
xyz/policja
