Trzy zgłoszenia o spadających z nieba obiektach w Polsce!
Trzy zgłoszenia o spadających z nieba obiektach w Polsce! Czy to mogły być meteoryty? Policja podjęła poszukiwania

Służby kończą poszukiwania obiektów, które według świadków miały spaść w okolicach autostrady A4 w gminie Kąty Wrocławskie.
Służby kończą poszukiwania obiektów, które według świadków miały spaść w okolicach autostrady A4 w gminie Kąty Wrocławskie, w okolicach podwrocławskich Magnic i w pow. kłodzkim. Dotychczas niczego nie znaleziono, a obserwowane zjawisko - według rzecznika wojewody dolnośląskiego - mogło być rojem meteorów.
Komisarz Przemysław Ratajczyk z biura prasowego dolnośląskiej policji powiedział PAP, że straż pożarna i policja zaczęły poszukiwania w okolicach autostrady A4 po zgłoszeniu od jednego z kierowców. Poinformował on o obiekcie, który spadł z nieba. Poszukiwania rozpoczęły się przed północą w okolicach Kątów Wrocławskich. Były też prowadzone w okolicach podwrocławskich Magnic.
Nie potwierdzono, że doszło do takiego zjawiska, ani nic nie znaleziono
— powiedział kom. Ratajczyk.
Podobne zgłoszenie policja otrzymała od mieszkańca powiatu kłodzkiego. Tam również podjęto poszukiwania, ale na razie nic nie znaleziono.
Kom. Ratajczyk podkreślił, że policja reaguje na każde takie zgłoszenie i zawsze informacje te są weryfikowane.
Podejmujemy też poszukiwania po takich zgłoszeniach
— dodał policjant.
Trzy niezależne zgłoszenia
Rzecznik wojewody dolnośląskiego Tomasz Jankowski przekazał, że w nocy i nad ranem służby otrzymały trzy niezależne zgłoszenia dotyczące rzekomych spadających i płonących obiektów z okolic Kątów Wrocławskich, Magnic (pow. wrocławski) oraz Wilkanowa (pow. kłodzki).
Wszystkie sygnały zostały dokładnie sprawdzone przez straż pożarną i policję, z wykorzystaniem m.in. dronów termowizyjnych. Nie ujawniono żadnych obiektów ani śladów upadku. W powiecie kłodzkim służby kończą już działania sprawdzające, które do tej pory niczego nie potwierdziły
— dodał Janowski.
Dodał, że wiele wskazuje na to, że obserwowane zjawiska mogły być związane z naturalnym rojem meteorów Południowe Taurydy, którego maksimum przypada właśnie teraz.
tkwl/PAP
