Tragedia w Świdniku. Sędzia potrąciła seniora, śledztwo utknęłoTragedia w Świdniku. Sędzia potrąciła seniora, śledztwo utknęło

Wstrząsające kulisy wypadku w Świdniku, gdzie 49-letnia sędzia Magdalena S. śmiertelnie potrąciła 83-letniego pieszego. Choć od tragedii minęły miesiące, wymiar sprawiedliwości wykazuje zadziwiającą opieszałość. Kobieta wciąż orzeka, a śledztwo utknęło w martwym punkcie.
W połowie czerwca doszło do dramatycznych wydarzeń w Świdniku. Pan Czesław przechodził przez przejście dla pieszych, gdy uderzyła w niego czerwona Kia Stonic. Za kierownicą pojazdu siedziała sędzia Magdalena S. Kobieta miała spieszyć się na rozprawę, a do gmachu sądu brakowało jej zaledwie 400 metrów.
Z relacji syna 83-latka wynika, że sędzia, widząc na sygnalizatorze sekundnik odmierzający czas do zapalenia się czerwonego światła, gwałtownie przyspieszyła.
Skutki uderzenia okazały się dla seniora druzgocące - zmarł w wyniku odniesionych obrażeń.
Widziałem wyniki sekcji zwłok. Tato miał pogruchotane całe ciało i kilkadziesiąt mniejszych i większych złamań. Charakter obrażeń oznaczał jedno, że auto, które potrąciło tatę, poruszało się ze znaczną prędkością
- powiedział syn zmarłego mężczyzny w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”.
Niezrozumiałe decyzje śledczych
Zamiast sprawnego wyjaśnienia okoliczności tragedii, sprawa ugrzęzła w urzędniczych gabinetach. Akta postępowania przez trzy tygodnie krążyły między pięcioma różnymi prokuraturami. Ostatecznie trafiły do prokuratury w Siedlcach. Tam prace śledczych całkowicie stanęły.
Powód paraliżu postępowania brzmi wręcz groteskowo. Prokurator Bartłomiej Świderski przekazał „Gazecie Wyborczej”, że prowadzący śledztwo nie powołali jeszcze biegłych z zakresu ruchu drogowego, ponieważ wciąż oczekują na opinię dotyczącą stanu trzeźwości ofiary wypadku. Tymczasem sekcja zwłok przeprowadzona w lipcu, tuż po zgonie 83-latka, całkowicie wykluczyła obecność jakiegokolwiek alkoholu w jego organizmie.
Zaraz, zaraz. To jakiś absurd. Tato od wielu, wielu lat nie pije alkoholu. Zresztą, po co prokuraturze ta opinia, skoro w lipcu, bezpośrednio po śmierci taty przeprowadzono sekcję zwłok, która obecności żadnego alkoholu nie wykazała
- oburza się syn ofiary.
Sędziowie grupą uprzywilejowaną?
Postępowanie organów ścigania rodzi uzasadnione pytania o podwójne standardy i traktowanie przedstawicieli środowiska sędziowskiego jako uprzywilejowanej grupy, stojącej ponad zwykłymi obywatelami. Choć w wypadku zginął człowiek, sędzia zachowała prawo jazdy. Jak wyjaśniła asp. szt. Elwira Domaradzka ze świdnickiej policji, zatrzymanie uprawnień nie następuje automatycznie w każdym przypadku drogowym.
Mimo tragedii sędzia nadal orzeka na sali rozpraw. Wciąż wydaje wyroki w imieniu Rzeczypospolitej. Równie porażający jest całkowity brak empatii wobec rodziny zmarłego seniora. Przez cztery miesiące od tragedii sprawczyni śmiertelnego potrącenia nie podjęła żadnej próby kontaktu z bliskimi pana Czesława.
Tak po ludzku, liczyłbym ze strony pani sędzi na kontakt, na telefon. Tak jak gdyby nic się nie stało
- przyznał ze smutkiem syn tragicznie zmarłego pana Czesława.
tt/źr. wPolityce.pl za WP, „GW”
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.
