Tak źle nie było od dawna! Rządowy CBOS nie zostawia złudzeń!Tak źle nie było od dawna! Rządowy CBOS nie zostawia złudzeń!

pesymizm.webp
(fot. Fratria/Zdjęcie modyfikowane przez AI)
FacebookTwitter

Tak gwałtownego zwrotu w nastrojach społecznych dawno nie notowano. Z najnowszego badania CBOS wynika, że negatywne oceny kierunku spraw w Polsce przekroczyły psychologiczną barierę 50 procent. Skok liczby niezadowolonych obywateli jest drastyczny, a grupa optymistów topnieje w błyskawicznym tempie.

Z najnowszych danych CBOS wyłania się ponury obraz społecznych nastrojów. Już sierpniu - miesiącu wakacyjnym - odsetek obywateli krytycznie patrzących na ogólny kierunek rozwoju sytuacji w Polsce wynosił aż 47 proc.. 

Wrześniowy pomiar przyniósł jednak wyraźne tąpnięcie. Jest jeszcze gorzej i to już nie tylko jesienna chandra, ale coraz większe zmęczenie naszych rodaków aktualnymi rządami. 

Obecnie aż 54 proc. Polaków ocenia sytuację w kraju negatywnie. Oznacza to gwałtowny wzrost o 7 punktów procentowych w zaledwie jeden miesiąc! Obywatele coraz wyraźniej odczuwają niepewność jutra, co bezpośrednio przekłada się na ocenę ogólnej kondycji państwa.

Topnieje obóz zadowolonych. Różnica jest bezlitosna

W parze ze skokiem pesymizmu idzie widoczny odpływ zadowolonych z obecnego kursu spraw. Odsetek ankietowanych, którzy uważają, że sytuacja w Polsce rozwija się w dobrym kierunku, stopniał do poziomu 26 proc. (wobec 31 proc. notowanych jeszcze miesiąc wcześniej).

Oznacza to, że negatywne oceny przeważają nad pozytywnymi ponaddwukrotnie. Według badania CBOS-u aż 54 proc. ankietowanych uważa, że sprawy w kraju idą w złym kierunku (+7 pkt proc. m/m), zaledwie 26 proc. ocenia sytuację pozytywnie (-5 pkt proc. m/m). Pozostali nie mają sprecyzowanego zdania lub oceniają sytuację jako trudną do jednoznacznego zdefiniowania.

Tak wyraźna dysproporcja i gwałtowny zwrot w tak krótkim czasie to czytelny sygnał, że dotychczasowy kredyt zaufania i spokój społeczny ulegają wyczerpaniu.

Co stoi za nagłym wzrostem pesymizmu?

Na tak wyraźne pogorszenie ocen nakłada się splot czynników ekonomicznych i społecznych, z którymi mierzą się gospodarstwa domowe.

Bez wątpienia do kluczowych należą presja kosztowa i inflacyjna: niegasnące obawy o koszty energii, ogrzewania oraz ogólne koszty utrzymania w okresie jesienno-zimowym.

Do tego dochodzą większe obciążenia finansowe, czyli rosnące daniny i presja fiskalna, która bezpośrednio odbija się na stabilności domowych budżetów i kondycji małych przedsiębiorstw.

Na to nakłada się brak poczucia stabilności gospodarczej oraz obawy o spowolnienie na rynku pracy.

Wyraźny sygnał ostrzegawczy

Gdy ponad połowa społeczeństwa deklaruje otwarte rozczarowanie i pesymizm, trudno mówić o chwilowej fluktuacji danych Wyniki wrześniowego badania pokazują, że obywatele coraz surowiej rozliczają rzeczywistość przez pryzmat własnych portfeli i poczucia bezpieczeństwa.

Dla decydentów to jasny znak: w obliczu rosnących wydatków i gospodarczej niepewności przestrzeń na błędy drastycznie się kurczy, o ile w ogóle jeszcze istnieje.

źr. wPolityce.pl za bankier.pl 

 

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.