Tak reżim Łukaszenki pluje Polakom w twarz! Mocny wpis PoczobutaTak reżim Łukaszenki pluje Polakom w twarz! Mocny wpis Poczobuta

FacebookTwitter

Andrzej Poczobut, polski dziennikarz i uwolniony niedawno więzień polityczny reżimu Łukaszenki, we wrześniu przez tydzień przebywał w rodzinnym Grodnie. Na platformie X podzielił się zaskakującym odkryciem, które dobitnie pokazuje, jak wygląda stosunek białoruskich władz do Polski i Polaków. Osobę, która dla Polaków jest zdrajcą, tam traktuje się jako "bohatera". Mowa o dezerterze Emilu Czeczko.

Alaksandr Łukaszenka od co najmniej kilku lat lubuje się w złośliwych zaczepkach pod adresem Polski i naszych polityków. Stało się to widoczne zwłaszcza w obliczu protestów po skrajnie nieuczciwych wyborach prezydenckich na Białorusi w 2020 r. czy później, podczas wywołanego przez dyktatorów z Moskwy i Mińska kryzysu na granicy.

Jednego z „bohaterów” wspomnianego kryzysu – a dla Polski tak naprawdę zdrajcę – w dość osobliwy sposób uczczono w Grodnie.

Był Budionny, jest Czeczko

Podczas niedawnego pobytu w rodzinnym mieście Andrzej Poczobut, polsko-białoruski dziennikarz przez lata więziony przez reżim Łukaszenki, wykonał zaskakujące zdjęcie.

Konsulat Generalny RP w Grodnie jest przy ul. im. Emila Czeczko, dezertera z Wojska Polskiego który oskarżał RP o zbrodnie. Wcześniej to była ul. Budionnego. Przemianowano by wkurzyć RP. Ale nie wiadomo co jest gorzej ulica zdrajcy czy czerwonego marszałka co parł na Wawe w 1920?

 - napisał na platformie X.

 

Zdrajca Polski „bohaterem” Białorusinów

Polski żołnierz Emil Czeczko stał się „sławny” podczas kryzysu migracyjnego sztucznie wywołanego przez Mińsk – prawdopodobnie przy wsparciu Moskwy. Wypowiedzenie złożył w czasie apogeum tego kryzysu, kiedy nasilały się ataki migrantów, coraz wyraźniej wspomaganych przez białoruskie służby, na polskich mundurowych. Mimo że 13 grudnia 2021 r. przyszedł do jednostki, aby wypowiedzieć służbę, wysłano go na granicę. Po zaledwie 4 dniach zniknął. Jak się później okazało – zdezerterował na Białoruś. Zwrócił się do władz o azyl polityczny.

Udzielał wywiadów białoruskim i rosyjskim mediom propagandowym. W rozmowach sugerował, że polska armia, Straż Graniczna oraz policja dopuszczają się zbrodni wobec migrantów. Stopniowo zaczęło wychodzić na jaw, że Czeczko ma w Polsce dość nieciekawą historię i problemy z prawem. 17 marca 2022 r. został znaleziony martwy w swoim mieszkaniu w Mińsku. Również sam jego pogrzeb wyglądał jak jedna wielka prowokacja pod adresem Polaków.

Na Białorusi polski dezerter stał się swego rodzaju bohaterem. Jego imię nosi m.in. fundacja utworzona w marcu 2023 r. i zajmująca się m.in. przyznawaniem… „Nagrody Pokoju i Praw Człowieka”, której także patronuje Emil Czeczko. Niestety, wśród jej "laureatów" są także Polacy.

 

jj/źr. wPolityce.pl, za: X

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.