Samolot całkowicie roztrzaskany. Runął kilkaset metrów od lotniskaSamolot całkowicie roztrzaskany. Runął kilkaset metrów od lotniska
W pobliżu lotniska Bobrowniki (powiat Łowicz) doszło do katastrofy lotniczej z udziałem ultralekkiego samolotu. Maszyna runęła w lesie w pobliżu DK70. Pilot przeżył i został przetransportowany do szpitala śmigłowcem LPR.
O wypadku samolotu po Łowiczem poinformowała PAP nadkomisarz Edyta Machnik, rzecznik komendanta wojewódzkiego policji w Łodzi.
W sobotę około godziny 11.10 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Łowiczu otrzymał zgłoszenie, że na terenie powiatu doszło do zdarzenia z udziałem ultralekkiego samolotu. Ze wstępnych ustaleń wynika, że podczas wykonywania lotu, z nieustalonych na chwilę obecną przyczyn, maszyna spadła na teren leśny. Samolotem podróżował 50-letni mieszkaniec Warszawy. Mężczyzna jest przytomny, doznał jednak obrażeń, w związku z tym został przetransportowany do szpitala
- powiedziała PAP Edyta Machnik.
Dodała, że na miejscu wypadku pracują policjanci, którzy wyjaśniają okoliczności i przyczyny zdarzenia. O wypadku powiadomiona została również Państwowa Komisja Badań Wypadków Lotniczych, a policjanci zabezpieczyli miejsce wypadku dla badań ekspertów lotniczych.
"Pilot leciał sam - przeżył"
O katastrofie samolotu na swoim profilu na portalu społecznościowym napisał też Alarmowy Łowicz. Według portalu samolot spadł w gminie Nieborów około 400 m od lądowiska Bobrowniki.
Pilot leciał sam - przeżył. Mężczyzna na pokładzie śmigłowca LPR trafił do szpitala specjalistycznego. Statek powietrzny, który brał udział w zdarzeniu to wodnosamolot/łódź latająca Aventura II noszący polskie znaki rejestracyjne. Na miejscu działają 3 zastępy JRG Łowicz, OSP Nieborów, 2x OSP Bobrowniki, Zespół Ratownictwa Medycznego, LPR Ratownik 18 i policja
- napisał na swoim profilu społecznościowym Alarmowy Łowicz.
xyz/źr. wPolityce.pl za PAP oraz OSP Nieborów
