Przejmujące słowa! Relacja znajomej 37-latki zamordowanej w szkolePrzejmujące słowa! Relacja znajomej 37-latki zamordowanej w szkole
Wieloletnia znajoma opowiedziała o 37-latce zamordowanej w Leszczydole-Nowinach. W rozmowie z Piotrem Czyżewskim z Telewizji wPolsce24 opowiada, że znała ofiarę od dawna.
Miła, fajna, sympatyczna. Rozmawiałam z nią dużo, jak przychodziłam po dzieciaki do szkoły. Czy tak ogólnie szłam z młodszym dzieckiem na spacer, to zawsze zaszłam, porozmawiałyśmy
– relacjonuje jej koleżanka z dawnych lat.
Zmarła 37-latka od kilku lat pracowała w lokalnej szkole w Leszczydole-Nowinach, gdzie wcześniej ułożyła sobie życie.
Ja tutaj mieszkam od jakiegoś czasu. Ona tutaj się ożeniła. Tu ma dzieci. No to pewnie z parę lat pracuje tutaj
– opowiada jej znajoma.
Osierociła dwóch synów
Kobieta pozostawiła pogrążonego w smutku męża oraz dwóch synów w wieku 11 i 6 lat. Jej koleżanka podkreśla również, jak dobrze zamordowana wychowała swoje dzieci.
Straszna tragedia, bo jej syn najstarszy przychodził do moich dzieci. Bawili się tam, grali w coś, jeździli na rowerach i w ogóle. Bardzo miły, sympatyczny chłopczyk
– podkreśla ze wzruszeniem rozmówczyni.
Jak doszło do tragedii?
Do dramatycznych wydarzeń doszło w czwartek, 8 października, około godziny 9:00 w miejscowości położonej w powiecie wyszkowskim. Na teren Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II wszedł 15-letni były absolwent tej placówki. Chłopak był przygotowany do napaści – miał na głowie kask z osłoną na oczy, a w ręku trzymał nóż.
Po wejściu do placówki 15-latek zaatakował najpierw 37-letnią woźną, zadając jej śmiertelne rany. W chwili zamachu w budynku przebywał jeden z jej synów, biorący udział w lekcjach, podczas gdy drugi znajdował się na szkolnej wycieczce. Mimo natychmiastowej resuscytacji krążeniowo-oddechowej przeprowadzonej przez ratowników, funkcji życiowych kobiety nie udało się przywrócić.
W obronie pracowników i uczniów stanął dyrektor szkoły Krzysztof Ochmański. Po usłyszeniu krzyków wyszedł na korytarz i zobaczył nastolatka uzbrojonego w trzy noże. Mimo że dyrektor został zraniony ostrzem oraz uderzony rękojeścią, zdołał heroicznie obezwładnić 15-latka. W wyniku zajścia obrażenia odniosła również jedna z nauczycielek.
Policja i służby ratunkowe zjawiły się na miejscu kilka minut po zgłoszeniu, a sprawca został zatrzymany.
źr. wPolsce24
