Pożar lasu na polsko-słowackiej granicy. Pomagali mieszkańcyCzarna seria pożarowa! Płonął las na granicy polsko-słowackiej. Sytuację udało się opanować dzięki wsparciu mieszkańców

Pracownicy nadleśnictwa Komańcza apelują, żeby zachować ostrożność.
Do pożaru lasu doszło w Radoszycach na polsko-słowackiej granicy. W akcji gaśniczej brało udział sześć zastępów z obu krajów. „Akcja nie była łatwa ze względu na wiatr, dużą powierzchnię palącej się ściółki i szybko rozprzestrzeniający się ogień” - czytamy w komunikacie OSP KSRG Komańcza.
Pożar lasu na polsko-słowackiej granicy
Ogień pojawił się w Radoszycach.
Zostaliśmy zadysponowani do pożaru ściółki leśnej na granicy Polsko-Słowackiej. Pożar był zlokalizowany ok.4 km od drogi głównej w głąb lasu. Działania prowadziliśmy wraz ze strażakami z Medzilaborec oraz Humennego (Słowacja). Akcja nie była łatwa ze względu na wiatr, dużą powierzchnię palącej się ściółki i szybko rozprzestrzeniający się ogień
— podali strażacy z OSP KSRG Komańcza.
Pożar udało się ugasić dzięki pomocy mieszkańców.
Dziękujemy bardzo za dowożenie wody i bezinteresowne poświęcenie prywatnego czasu Panu Stanisławowi Stan Radzikowski ,Twoja pomoc i zaangażowanie bardzo ułatwiło wszystkim służbom pracę, dziękujemy również za wodę dla strażaków i słodką przekąskę. Podziękowania również kierujemy dla Marcina Juhy, który również dowiózł wodę do gaszenia pożaru prywatnym ciągnikiem oraz Andrzej Szajdek za wywiezienie strażaków prywatnym quadem oraz dowóz wody na miejsce pożaru. Bardzo dziękujemy!
— czytamy.
W akcji gaśniczej brało udział sześć zastępów z Polski i Słowacji.
Zagrożenie pożarowe. Apel o ostrożność
Pracownicy nadleśnictwa Komańcza apelują, żeby zachować ostrożność.
Apelujemy o rozwagę i ostrożność w trakcie spacerów po leśnych szlakach! Przy tak niskiej wilgotności ściółki i wysokich temperaturach, mała iskra może spowodować duże zniszczenia
— czytamy w komunikacie.
CZYTAJ RÓWNIEŻ:
xyz/wbieszczady.pl
