Polski rekord nielegalnych imigrantów! „Luka w bezpieczeństwie”Polski rekord nielegalnych imigrantów! „Luka w bezpieczeństwie”

FacebookTwitter

Prawie 8,3 tys. nielegalnych cudzoziemców ujawniła od początku roku do końca sierpnia Straż Graniczna. To o blisko 40 proc. więcej niż rok wcześniej 2025 r. Eksperci zwracają uwagę, że problem coraz częściej dotyczy nie tylko kontroli granicy, ale także osób, które po wygaśnięciu prawa pobytu pozostają w Polsce i funkcjonują poza legalnym obiegiem. Niebezpieczny proceder to zwiększone ryzyko rozwoju przestępczości i działań dywersyjnych czy sabotażowych.

Prawie 40 proc. więcej przypadków

Od 1 stycznia do końca sierpnia tego roku SG ujawniła prawie 8,3 tys. cudzoziemców, którzy naruszyli polski porządek prawny w związku z warunkami wjazdu i pobytu cudzoziemców na terytorium RP. Dla porównania, w analogicznym okresie 2025 r. było to blisko 6 tys. osób, natomiast w całym 2025 r. – ponad 9,3 tys. cudzoziemców 

– przekazała „Rzeczpospolitej” mjr SG Anna Sobieska-Tekień, rzeczniczka Komendy Głównej Straży Granicznej.

Najwięcej ujawnionych cudzoziemców stanowili Ukraińcy – 2,2 tys. Na kolejnych miejscach znaleźli się Kolumbijczycy, Gruzini, Białorusini oraz Mołdawianie.

Chodziło o osoby, które przebywały w Polsce mimo wygaśnięcia pozwoleń na pobyt lub bez wymaganych dokumentów. Wśród ujawnionych byli również cudzoziemcy posługujący się nieważnymi albo podrobionymi dokumentami.

Rekordzista spędził w Polsce 631 dni

Na Śląsku podczas jednej z akcji ujawniono 12 cudzoziemców bez legalnego statusu, m.in. ze Sri Lanki, Kolumbii, Turkmenistanu, Indii i Gruzji.

Cudzoziemiec ze Sri Lanki przebywał w Polsce nielegalnie od prawie roku, nie podjął żadnej próby zalegalizowania pobytu i pracował nielegalnie 

– wskazuje por. SG Szymon Mościcki, rzecznik Śląskiego Oddziału Straży Granicznej, cytowany przez "Rz".

Jeszcze więcej przypadków ujawniono podczas kontroli w woj. kujawsko-pomorskim. Spośród 28 sprawdzonych jednego dnia cudzoziemców aż 20 przebywało w Polsce nielegalnie. Niemal wszyscy byli Kolumbijczykami.

W sierpniu, podczas kontroli taksówek świadczących usługi w pobliżu lotniska Chopina w ramach akcji „Bezpieczny powrót”, funkcjonariusze ujawnili pięciu cudzoziemców z Tadżykistanu, Turkmenistanu i Gruzji. Mieli nieważne łotewskie i bułgarskie wizy. Jeden z obywateli Turkmenistanu miał w Polsce status osoby „niepożądanej” z powodu wyroku za przestępstwa, a Gruzin dostał się do kraju nielegalnie.

Straż Graniczna ustaliła także przypadek Filipińczyka, który został zatrzymany w ubiegłym roku po 631 dniach nielegalnego pobytu.

„Luka w bezpieczeństwie”

Tomasz Safjański, profesor Akademii WSB w Dąbrowie Górniczej i wicedyrektor Centrum Badań nad Bezpieczeństwem Transgranicznym, uważa, że problem dotyczy coraz większej grupy osób pozostających w Polsce po wygaśnięciu prawa pobytu.

Wszystko wskazuje na to, że Polska właśnie wkracza w pełnoskalowy kryzys zarządzania obecnością cudzoziemców już znajdujących się na terytorium kraju. Jeżeli państwo potrafi kontrolować granicę, ale traci możliwość skutecznego ustalenia, kto pozostaje na jego terenie po wygaśnięciu prawa pobytu, powstaje luka w bezpieczeństwie 

– komentuje w rozmowie z "Rz".

Według eksperta wzrost liczby ujawnianych przypadków przy porównywalnej liczbie kontroli może świadczyć o rozszerzaniu się tzw. szarej strefy gospodarczej.

Nielegalna praca i fałszywe dokumenty

Jak bez wymaganych dokumentów można przez wiele miesięcy funkcjonować w Polsce? Rozmówcy „Rzeczpospolitej” wskazują na czarny rynek fałszywych dokumentów – wiz, zezwoleń na pracę, praw jazdy i innych dokumentów.

Przykładem była ubiegłoroczna afera dotycząca pracowników Urzędu Pracy w Grójcu i współpracujących z nimi osób. Za opłatą mieli oni pomagać obcokrajowcom w uzyskaniu możliwości wjazdu do Polski, formalnie w celu podjęcia sezonowej pracy w rolnictwie.

Problem dotyczy także zatrudniania cudzoziemców bez wymaganych zezwoleń i umów. W jednej z firm w Częstochowie wszyscy z 15 zatrudnionych cudzoziemców pracowali bez zezwoleń i umów. Było wśród nich 11 Kolumbijczyków, trzech Paragwajczyków i Argentyńczyk. Z kolei w Sosnowcu podobna sytuacja dotyczyła pięciu z siedmiu „zatrudnionych” cudzoziemców.

Przestępczość i sabotaż

Zdaniem ekspertów funkcjonowanie poza legalnym rynkiem pracy i systemem ewidencji może zwiększać ryzyko przestępczości pospolitej. Chodzi m.in. o kradzieże, włamania i wyłudzenia.

Mimo kar za nielegalne zatrudnianie cudzoziemców, sięgających 50 tys. zł, przypadki takiej pracy nadal są ujawniane.

Rosnąca liczba osób pozostających poza systemami ewidencji ma również – według przedstawionych w materiale ocen – stwarzać ryzyko wykorzystania nielegalnych migrantów jako tzw. agentów proxy w działaniach sabotażowych i dywersyjnych. Z takich środowisk rosyjskie służby miały werbować osoby wykorzystywane m.in. do podpaleń.

źr. wPolityce.pl za rp.pl

 

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.